Górskie morsy kąpały się w Przesiece (zdjęcia)

    Górskie morsy kąpały się w Przesiece (zdjęcia)

    Rafał Święcki

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Górskie morsy kąpały się w Przesiece (zdjęcia)
    1/10
    przejdź do galerii

    ©Marcin Oliva Soto

    Miłośnicy pływania w lodowatej wodzie górskich potoków zainaugurowali sezon zimowych kąpieli. W Karkonoszach górsów - bo tak mówią o sobie ci ekstremalni pływacy- najczęściej można spotkać przy wodospadzie Podgórnej w Przesiece. Właśnie odbyła się inauguracja sezonu. W wodzie, której temperatura wynosiła 2-3 stopnie Celsjusza, zanurzyło się kilkudziesięciu śmiałków.
    Najmłodszy pływak, Adrian, miał 10 lat. By wykąpać się w Podgórnej, przyjechał z Wrocławia. Razem ze swoim tatą należy do grupy wrocławskich morsów.

    - Tata namówił mnie do kąpieli już trzy lata temu, wtedy byłem jednym z najmłodszych morsów w Polsce - wyjaśnia Adrian.
    Najwięcej czasu w lodowatej wodzie spędził Janusz Krzystoszek z Karpacza. Siedział w niej kilkanaście minut. Dał nawet krótki koncert na flecie.
    - Zamierzałem poczytać jeszcze poezję, ale zrobiło się już trochę chłodno - tłumaczył po wyjściu z wody.

    Przekazał też kilka uwag dotyczących bezpiecznego zanurzania się w lodowatym potoku.
    - Musi być co najmniej dwóch wariatów, bo samemu nie chce się wchodzić. Przed kąpielą trzeba być dobrze rozgrzanym, więc nieraz przyjeżdżamy na wodospad na rowerach. Do wody zawsze wchodzę trzy razy. Po raz pierwszy na krótko, kolejne wejścia są dłuższe. Przy trzecim ma się wrażenie, że woda piecze i parzy skórę. Jest się też bardzo pobudzonym. Po kąpieli trzeba ponownie rozgrzać się ćwiczeniami - wyjaśnia pan Janusz.
    Kardiolog dr med. Monika Mikulicz-Pasler radzi, by przy takich kąpielach zachować ostrożność.
    Tym razem górsi wyjątkowo przed i po kąpielach mogli rozgrzać się w specjalnie ściągniętej na otwarcie sezonu saunie, zbudowanej na wzór rosyjskiej bani.
    Zimowe kąpiele w Podgórnej mają już kilkuletnią tradycję.

    - Prekursorem był ukraiński lekarz medycyny naturalnej - wspomina Jan Dowgiałło, który od kilku lat kąpie się zimą w potoku. Według niego, dzięki kąpielom uodpornił się na przeziębienia, nie miewa nawet kataru. Inni górsi dodają, że korzystnie wpływa to na cały organizm. Szok, jakiego doznają wchodząc do lodowatej wody, zwiększa wydolność układu sercowo-naczyniowego i poprawia ukrwienie skóry.

    Ostrożnie!

    Kardiolog dr med. Monika Mikulicz-Pasler radzi, by przy takich kąpielach zachować ostrożność. Odradza je cierpiącym na schorzenia kardiologiczne. Nagły skurcz naczyń może nawet zabić. Zdrowi powinni stopniowo przyzwyczajać organizm do takiej kąpieli.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama