Rafał Jurkowlaniec: W pogoni za iskierką

    Rafał Jurkowlaniec: W pogoni za iskierką

    Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Kiedy widzę, jak moje dzieci dekorują choinkę przed Wigilią, przypominam sobie, jak z bratem czekaliśmy na moment, gdy mama, po zawieszeniu wszystkich bombek, wyjmowała anielskie włosy z paczki, rozdzielała je na pasma i kładła na gałązki.
    Dla mnie i dla Michała był to sygnał do... startu. Kiedy tylko mama wychodziła z pokoju, brałem zapałki i podpalałem jeden z tych anielskich włosków. Młodszy brat już stał na stołeczku i czekał. Jego zadaniem było zdusić iskierkę, gdy tylko docierała do gałązki. I trzeba przyznać, że Michał miał dobry refleks. Ale pewnej Wigilii, tuż przed kolacją... nie zdążył. Iskierka w ekspresowym tempie dotarła do całego pasma srebrnych niteczek, zamieniła się w mały płomyk, potem w większy... Choinka była sztuczna, plastik zaczął się topić, a my przerażeni krzyczeliśmy, aż do pokoju wbiegła mama.
    Choinki nie było, ale prezenty były. Święty Mikołaj jeszcze raz udowodnił, że jest miłosierny.
    Ugasiła choinkę i wywietrzyła mieszkanie, a nam oznajmiła, że to, co zrobiliśmy, na pewno nie spodoba się Świętemu Mikołajowi, więc na naszym miejscu nie liczyłaby na prezenty. No bo gdzie ten Mikołaj ma je zostawić? Choinki nie ma... Choinki nie było, ale prezenty były. Święty Mikołaj jeszcze raz udowodnił, że jest miłosierny. Od tej pory i ja, i Michał nie znosimy sztucznych choinek i sztucznych, anielskich włosów. Źle nam się kojarzą.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo