Niech w tej bajce będzie miejsce dla wszystkich

    Niech w tej bajce będzie miejsce dla wszystkich

    Beata Jarosz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Bądźmy dla siebie dobrzy w święta. Samotnych zaprośmy do domu, polubmy rodzinę
    Nadchodzi Wigilia, do stołu siada rodzina: ludzie, którzy zjechali się ze wszystkich stron Polski i świata. Co zrobić, żeby się nie pozabijali?

    Pójść na spacer. Nie wolno nam włączyć telewizora, bo może będą pokazywać skróty debat politycznych, a to jeszcze zaogni napiętą sytuację. A po wiadomościach będą stare filmy, które znamy na pamięć. I kłótnia gotowa, ponieważ ktoś źle zapamiętał fragment fabuły.

    Spacer uspokoi nastroje?

    Dobrym sposobem jest wspólna gra, ale to nie jest zbyt popularne w Polsce.

    Zamiast karpia rozkładamy chińczyka na stole?

    Chińczyka, scrabble... Świetnym pomysłem jest wspólne oglądanie starych zdjęć.
    Wtedy wszyscy się śmieją, sypią rodzinnymi anegdotami jak z rękawa i nawet jeśli wspomnienia się różnią, to nie jest to powód do kłótni. Możemy też zaproponować, że zrobimy dokumentację rodzinnych świąt. Nie wyobrażam sobie, by ktoś chciał się pokazać ze skwaszoną miną na rodzinnej fotografii.

    Wspomnienia uratują świąteczny nastrój?

    Ostatnio wydaje się, że wszyscy Polacy zaczynają darzyć przeszłość sentymentem. Wszędzie słychać: "Wtedy to było dobrze". Z jednej strony takie nastawienie do życia jest nie najlepsze, ponieważ nie motywuje do pozytywnego myślenia o przyszłości, ale możemy to wykorzystać i na przykład zachęcić do wspólnego słuchania starych piosenek. Bo ileż można słuchać kolęd. Aha, zachęcam do karaoke z kolędami, szczególnie te rodziny, u których zawsze można usłyszeć: "Nie kolędujemy, ponieważ nie umiemy śpiewać".

    Takie święta wymagają skomplikowanej logistyki.

    Ja to nazywam planowaniem atmosfery. Bo przecież Boże Narodzenie to piękna bajka. Proszę popatrzeć na dzieci: dla nich święta to tajemnica, to oczekiwanie na prezent, śnieg, choinkę. A więc postarajmy się, by ten czas dla nas wszystkich był bajką, żebyśmy choć przez krótki czas popatrzyli na świat oczami dziecka.

    Dla dzieci święta to prezenty, i to coraz droższe prezenty...

    To nie do końca prawda. Często wystarczy prezent z pomysłem, a to wcale nie musi dużo kosztować. Pamiętam, jak w dzieciństwie dostałam od cioci prezent łamigłówkę: najpierw długopis (wtedy to był rarytas), potem mydło, a na końcu niezapisaną książkę. Przesłanie było takie: umyj ręce, weź długopis i napisz książkę. Zaplanujmy więc sobie świąteczną atmosferę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama