Zamknęli wrocławski oddział hematologii

    Zamknęli wrocławski oddział hematologii

    Eliza Głowicka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Choruje personel centrum transplantacji. Powodem może być remont w szpitalu płucnym.
    Od piątku pacjenci cierpiący na choroby krwi nie są przyjmowani na oddział Dolnośląskiego Centrum Transplantacji Komórkowych, który działa w tym samym budynku, co szpital chorób płuc przy ul. Grabiszyńskiej.
    Dyrektor DCTK zamknął oddział i wypisał 35 pacjentów (część trafiła do szpitala w Opolu, reszta do domu), bo w ciągu dwóch tygodni zachorowało i poszło na zwolnienie lekarskie 25 pracowników, głównie pielęgniarek.

    - Panie dostały swędzącej wysypki na skórze na odsłoniętych częściach ciała. Niektóre skarżą się na problemy z oddychaniem - opowiada prof. Andrzej Lange, dyrektor DCTK.
    Prof. Eugeniusz Baran z kliniki dermatologii, który badał pielęgniarki, ocenił, że jest to uczulenie o charakterze grzybicznym albo od środków dezynfekujących. Uważa, że jego źródłem są szyby wentylacyjne w szpitalu. To przez nie mogły dostać się zanieczyszczenia.
    Personel zaczął chorować kilka dni po tym, jak w szpitalu chorób płuc ruszył remont kilku pomieszczeń. Znajdują się one pod oddziałem DCTK. Prof. Lange twierdzi, że nikt go nie uprzedził o remoncie.

    - W poradni, gdzie czekają na swoją kolejkę pacjenci z przewlekłymi chorobami płuc, a nawet astmą, było w czwartek szaro od pyłu - oburza się pani Urszula, która czekała tam w kolejce. - Od zeszłej środy swędzi mnie skóra, pieką oczy i gardło. Nie wiem, co będzie dalej - obawia się pani Maria, która pracuje w kuchni DCTK i rozwozi posiłki chorym. Na szczęście chorzy po przeszczepach leżą w salach, które mają własny system wentylacji.

    Jerzy Łużniak, wicemarszałek województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia, od nas dowiedział się o sytuacji. Potwierdza, że pismo o zamknięciu oddziału wpłynęło do niego w piątek.
    - Jego zamknięcie nie ma związku z remontem przeprowadzanym w szpitalu chorób płuc, gdyż dotyczy zupełnie innej części budynku - uważa. Jego zdaniem do choroby personelu na oddziale nie mógł się przyczynić system wentylacji.

    Jak długo oddział będzie zamknięty? Jeszcze nie wiadomo.

    Nie zgadza się z tym Wacław Tarnowski, główny specjalista ds. bhp w centrum transplantacji. - Niestety, pan marszałek się nie zna i lekceważy problem. Pył i kurz idzie przez szyby wentylacyjne. Żeby choć podczas prac remontowych robotnicy zabezpieczyli te szyby wełną mineralną. Ale tego nie zrobili - denerwuje się.

    Według niego problem w szpitalu raz na zawsze załatwi jedynie remont kapitalny szybów wentylacyjnych. - One są stare. Tam jest więcej grzybów niż w Borach Tucholskich - stwierdza. Sprowadził już kominiarza, aby zidentyfikował zagrożenie. Kazał też zmniejszyć ilość substancji do dezynfekcji, ale za to myć częściej.

    Jak długo oddział będzie zamknięty? Jeszcze nie wiadomo. Prof. Lange ma nadzieję, że w ciągu dwóch tygodni uporają się z problemem i oddział ruszy ponownie 2 stycznia.
    Wicemarszałek zapewnia, że chorzy w ostrym stanie zostaną przyjęci do kliniki hematologii.

    Co z DTCK?

    Od wielu lat prof. Andrzej Lange czyni starania, aby zyskać siedzibę dla centrum transplantacji komórkowych i krajowego banku szpiku.
    Obecny budynek, w którym się mieści jest przestarzały i nie spełnia wielu norm. Brakuje pomieszczeń zarówno dla pacjentów, czyli sal chorych jak i dla personelu. Nie ma izby przyjęć, myjni łożek, osobnych pomieszczeń, gdzie sprzątające mogą się przebrać i zjeść. W 2002 r. był pomysł, by centrum przenieść do niewykorzystanych pomieszczeń w szpitalu kolejowym na al. Wiśniowej. Kilka lat później pojawił się kolejny, by umieścić je do budynku przy ul. Kasztanowej, gdzie kiedyś był ośrodek dla niewidomych.

    W ub. roku ówczesny wicemarszałek województwa zapewniał dyrektora DCTK, że w grę wchodzi dawna siedziba przychodni psychiatrycznej przy ul. Gdańskiej. Ale znowu na planach się skończyło.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co robił dozór techniczny?

      erka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Jeżeli nie uzgodniono zakresu oraz terminu remontu to powinien sprawę zbadać prokurator, przecież to skandal !!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Umieralnia

      mw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Szpital na Grabiszyńskiej nadaje się do wyburzenia, choć pewnie jest zabytkiem i nie będzie to łatwe. W każdym bądź razie nie powinno tam być pacjentów.
      Standardem powinno być wyburzanie budynków...rozwiń całość

      Szpital na Grabiszyńskiej nadaje się do wyburzenia, choć pewnie jest zabytkiem i nie będzie to łatwe. W każdym bądź razie nie powinno tam być pacjentów.
      Standardem powinno być wyburzanie budynków szpitalnych maksymalnie po 50 latach użytkowania.
      Kilka miesięcy temu pacjentką szpitala na Grabiszyńskiej była moja babcia. Po dwóch dniach dostała zapalenia płuc, a jej stan pogorszył się na tyle, iż zagrożone było jej życie. Odwiedzałem wtedy ten budynek niemal codziennie i uważam, że warunki są w nim bardzo złe. Przypomina bardziej umieralnię niż szpital.
      A wypowiadającemu się w artykule pracownikowi szpitala gratuluję odwagi.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak Jaśnie Pan Jerzy Łużniak, wicemarszałek

      prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia mówi że wentylacja nie jest tego przyczyną to tak jest on przecież ze swojego skórzanego fotela w pięknym klimatyzowanym gabinecie leiej widzi że...rozwiń całość

      województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia mówi że wentylacja nie jest tego przyczyną to tak jest on przecież ze swojego skórzanego fotela w pięknym klimatyzowanym gabinecie leiej widzi że wentylacja działa wyśmienicie i nawet nie trzeba jej remontować a te nieroby lekarze i pielęgniarki wykorzystują znajomości by urlop przed świętami sobie zrobićzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama