Nauczą wrocławskich kelnerów, jak podawać wino i parzyć kawę

    Nauczą wrocławskich kelnerów, jak podawać wino i parzyć kawę

    Eliza Głowicka

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Unia przeszkoli naszych gastronomów, by zachwycili zagranicznych turystów.
    Unia Europejska zapłaci za szkolenia dla 220 kelnerów, kucharzy, barmanów i organizatorów bankietów z całego Wrocławia. Na kursy zaprosi też sommelierów (znawców wina) oraz baristów (specjalistów od kawy). Wszyscy, oprócz kucharzy, mają podciągnąć się z języka angielskiego i niemieckiego, tak by móc porozumieć się z zagranicznymi klientami. To przede wszystkim z myślą o gościach, którzy przyjadą do nas na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Uczestnicy szkolenia organizowanego pod tytułem "Nowoczesne usługi gastronomiczne wizytówką Dolnego Śląska na Euro 2012" nie zapłacą za nie ani złotówki.

    - Chodzi o poprawę jakości usług gastronomicznych we Wrocławiu, tak byśmy nie musieli się wstydzić, gdy przyjadą do nas obcokrajowcy.
    Zdobyte w ten sposób umiejętności na pewno się przydadzą. I to nie tylko podczas Euro - mówi Żeneta Jaworska, z firmy Dobre Kadry, która organizuje kursy. Przyznaje, że jej firma często korzystała z usług firm cateringowych i wie, czego brakuje pracownikom gastronomii.

    Wielu z nich nie wie np., jakie wino doradzić klientom do potrawy - tego będą się mogli właśnie nauczyć na kursie dla sommelierów.
    Podobnie przyszli bariści. Dowiedzą się, jaki gatunek kawy nadaje się najlepiej do espresso, jak ją najlepiej parzyć i i do jakiej kawy podać szklankę wody.

    Ewelina Tuśnio, menedżer kawiarni Coffe Planet na wrocławskim Rynku, uważa, że szkolenia mogą być bardzo przydatne, bo pomogą zdobyć i utrwalić wiedzę.
    - Ale to nie wystarczy. By być dobrym baristą, trzeba mieć predyspozycje. Być uporządkowanym, zwinnym i komunikatywnym. Bo kawę przyrządza się "pod" indywidualnego klienta - mówi.

    Kelnerów, sommelierów, baristów i barmanów czeka też kurs językowy.
    - Mamy opracowany niezbędnik obsługi gościa w języku angielskim i niemieckim ze słownictwem branżowym. Kelner nie musi umieć rozmawiać o pogodzie. Ale powinien wiedzieć, jak poprosić do stołu klientów, spytać, co podać do jedzenia i picia oraz czy podać rachunek wspólny czy oddzielny - tłumaczy Żeneta Jaworska.

    Mimo że kursy są za darmo, są problemy ze skompletowaniem grup.
    - Często słyszymy od szefów restauracji, że chętnie by wysłał na kurs pracowników, ale oni się buntują, bo szkolenia odbywają się nie w godzinach pracy - przyznają organizatorzy. Ich zdaniem dzieje się tak m.in. dlatego, że w Polsce niewielu jest zawodowych kelnerów, barmanów czy baristów, a pracujący w branży to często studenci, którzy nie wiążą przyszłości z tym zawodem.


    Czego najbardziej brakuje naszym kelnerom i pracownikom kawiarni? Zapraszamy do dyskusji.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      grrrrr

      m&m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      ale ładna kelnereczka :D

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      we wrocku nie ma kel;nerów!!

      gg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      We Wrocławiu prawdziwych kelnerów jak na lekarstwo !! W większości to PODAWACZE tzn miłe panienki , studenci . Nie ujmując im- żadne zawodowstwo .
      Niestety to w dużej mierze wina właścicieli...rozwiń całość

      We Wrocławiu prawdziwych kelnerów jak na lekarstwo !! W większości to PODAWACZE tzn miłe panienki , studenci . Nie ujmując im- żadne zawodowstwo .
      Niestety to w dużej mierze wina właścicieli lokali (płace minimalne -bo przecięż napiwki dostają , brak szkoleń , za mała ilość obsługi w stosunku do klientów itp ). Jest tylko kilka lokali w których pracują prawdziwi zawodowcy i to nie wszyscy !! Młody ,wykształcony, znający języki i swoją prace kelner ,barman itp wyjeżdża za granice a co najmniej do Warszawy. Tam doceniają fachowców i za to im płacą. A mit napiwków to tylko mit ! Niestety to nie USA czy chociażby Francja (tam nawet do kawy wliczony jest serwis)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O winach to pojęcia często nie mają

      gaax (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Ale bardziej brakuje im ogłady. 220 kelnerów to kropla w morzu, w dodatku do 2012 roku, połowa z nich nie będzie pracować, w tej branży jest ogromna rotacja pracowników. Większym problemem nie jest...rozwiń całość

      Ale bardziej brakuje im ogłady. 220 kelnerów to kropla w morzu, w dodatku do 2012 roku, połowa z nich nie będzie pracować, w tej branży jest ogromna rotacja pracowników. Większym problemem nie jest jednak to, że kelner się nie zna na winie, tylko fakt, że kelnerzy w nie ogarniają co się wokół nich dzieje. Zapominają o zamówieniach, mylą je, zwlekają z podejściem do klienta (np. obsługując najpierw osoby, które przyszły później). Nie wiem, czy ma to wszystko właśnie związek z tak dużą rotacją i tym ludziom nie zależy na robocie, tylko na szybkim zarobku na wakacje, albo dorobieniu do studiów. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie wiedzą tego?

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      to oni jeszcze nie wiedza jak podawac wino i parzyc kawę?:)to gdzie my zyjemy?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama