Na poczcie nie obowiązuje zasada "klient nasz pan"

    Na poczcie nie obowiązuje zasada "klient nasz pan"

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    NIK: długa jest lista grzechów Poczty Polskiej. Źle pracuje sortownia, a także urzędy pocztowe.
    Zniszczone, spóźnione lub zaginione listy i paczki to m.in. skutek fatalnej pracy w sortowni przy ul. Avicenny. Tak wynika z pokontrolnego raportu Najwyższej Izby Kontroli o Poczcie Polskiej. Dlaczego jest tak źle?

    Okazuje się, że do dzisiaj w sortowni przy Avicenny, która działa od grudnia 2007 r., wszystko robi się ręcznie. Przez dwa lata nie kupiono tu sprzętu umożliwiającego szybki podział przesyłek.
    Dzisiaj zajmuje się tym ok. 700 osób. Krystyna Politacha-Wardęga, rzecznik Poczty Polskiej we Wrocławiu, dodaje, że w okresie świątecznym zatrudniani są do pomocy pracownicy z agencji pracy tymczasowej.

    Okazuje się jednak, że trudno im się przyzwyczaić do ciężkiej pracy w sortowni. Wielu narzeka, że krwawią im palce. Mylą się i gubią przesyłki. A w końcu porzucają pracę. Zdarzały się tu również kradzieże.

    Sytuacja ma się poprawić w 2010 r., gdy Poczta kupi specjalną maszynę do sortowania. To jednak nie jest pewne, bo - w ocenie kontrolerów z NIK - nie tylko sortownia jest winna temu, że tracimy nerwy.

    Pod lupę wzięto urzędy pocztowe przy ul. Grabiszyńskiej 240, Semaforowej 9, Księżycowej 1 oraz dwie agencje: przy ul. Hallera 52 i Agrestowej 6.
    Okazuje się, że kolejki i bałagan tworzy sama Poczta. W jaki sposób? Listonosze, zamiast dostarczać przesyłki, często zostawiają adresatom awiza bez sprawdzenia, czy są oni w domu. Klienci, którzy korzystali z usług poczty przy ul. Semaforowej, wskazywali, że pracownicy urzędu mieli później problemy z odnalezieniem listu czy paczki.

    Chaos to także skutek braku podstawowych informacji. We wszystkich trzech kontrolowanych urzędach pocztowych we Wrocławiu nie było wywieszek z godzinami pracy, a także o planowanych przerwach.

    - Zaskoczeni klienci obserwowali, jak pani w okienku nagle wstaje i wychodzi. Nie wiedzieli, kiedy wróci do pracy - mówi Krzysztof Kubiak, doradca ekonomiczny we wrocławskiej NIK, koordynator kontroli Poczty Polskiej.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      najgorsza to ta na Krzyckiej

      alicja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      Kobitki powolne i o kazdej porze kolejki .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a nie przyszło Wam do głowy

      maja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      że niedługo prywatyzacja poczty i im niższą będzie miała jakość, ty, taniej ktoś ja kupi??

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      poczta przy grunwaldzkiej

      Klient73 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Najgorsza w miescie - balagan, syf, oczekiwanie na wydanie listu do 10 min (nie sortują po adresatach!), listonosz NIGDY nie sprawdza czy ktoś jest w domu, kultura obslugi ponizej wszelkich norm (z...rozwiń całość

      Najgorsza w miescie - balagan, syf, oczekiwanie na wydanie listu do 10 min (nie sortują po adresatach!), listonosz NIGDY nie sprawdza czy ktoś jest w domu, kultura obslugi ponizej wszelkich norm (z wyjątkiem jednaj Pani), koszmarne kolejki, organizacja pracy nie istnieje, godziny pracy w wakacje - wziete z czapy (np 10-17, to byl szczyt, na szczescie krotko).
      I co?
      I nie ma na tę bandę żadnej siły :/zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      cud

      wroclawianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      ja musze sie podzielić moim szczęściem, wczoraj około 17 wszedłem na pocztę przy Boya-Zeleńskiego na dzień Dobry powitała mnie Pani i zaprosiła od razu do okienka!!!nie pamiętam takiej historii od...rozwiń całość

      ja musze sie podzielić moim szczęściem, wczoraj około 17 wszedłem na pocztę przy Boya-Zeleńskiego na dzień Dobry powitała mnie Pani i zaprosiła od razu do okienka!!!nie pamiętam takiej historii od lat, wysłałem paczkę w 3 minuty:):):):)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie normalna poczta

      Pawson (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Na Poczcie Polskiej myślą dalej ,że żyją w komunie!!! Pani obsługująca petenta zachowuje się jakby nie chciała w ogóle pracować!!! Zagonić to towarzystwo dobrej woli do roboty a nie ciągle przerwa...rozwiń całość

      Na Poczcie Polskiej myślą dalej ,że żyją w komunie!!! Pani obsługująca petenta zachowuje się jakby nie chciała w ogóle pracować!!! Zagonić to towarzystwo dobrej woli do roboty a nie ciągle przerwa i kawka!!!To jest nie normalnie co się wyprawia w urzędach pocztowych!!!Komuna się już dawno skończyła!!!Poczta Polska=PZPN=PZPRzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama