Legnica: Wpadł kolejny pijany instruktor nauki jazdy

    Legnica: Wpadł kolejny pijany instruktor nauki jazdy

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Kompletnie pijany instruktor nauki przyjechał w poniedziałkowy wieczór z kursantką z Lubina do Legnicy.
    Tutaj, na ul. Szczecińskiej, w pobliżu siedziby Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, auto z literką L, prowadzone przez uczącą się jazdy, uderzyło w zaparkowaną ciężarówkę. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

    Policjanci wyczuli od 48-letniego instruktora alkohol i zawieźli go do izby wytrzeźwień. Wydmuchał tam w alkomat prawie 1,5 promila.

    Kursantka była trzeźwa i mocno zdenerwowana. Nie tylko stłuczką, ale i zachowaniem jej nauczyciela.
    - Mówiła, że w czasie jazdy instruktor wielokrotnie szarpał za kierownicę, gwałtownie hamował i przyśpieszał - relacjonuje nadkom. Sławomir Masojć z legnickiej policji. - Prawdopodobnie też jego szarpnięcie za kierownicę spowodowało kolizję. Te wstępne ustalenia zostaną zweryfikowane.

    We wtorek, po wytrzeźwieniu, instruktor trafił do policyjnego aresztu w Legnicy. Dzisiaj zostanie przesłuchany.
    - Prawdopodobnie usłyszy zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym - dodaje nadkomisarz Masojć. - Grozi za to 8 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie przejmie prokuratura.

    Pijany instruktor stracił prawo jazdy. Policjanci sprawdzą też, czy miał aktualne uprawnienia do nauki jazdy. To już drugi w ciągu kilku dni przypadek zatrzymania pijanego nauczyciela jazdy w Legnicy. W piątek wpadł 44-letni legniczanin, który samochodem z "L" jechał zygzakiem. Był w aucie sam. Nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Wydmuchał w alkomat ponad 3 promile. Ten właściciel Auto Szkoły "Start" trzy lata temu został złapany na jeździe na dwóch gazach. Stracił prawo jazdy, a w kwietniu 2008 r. zapadł prawomocny wyrok i został on wykreślony z ewidencji instruktorów przez legnicki magistrat.

    Ale ta informacja nie znalazła się w bazie danych Instytutu Transportu Samochodowego, z której korzysta Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Dlatego jest podejrzenie, że przez 1,5 roku instruktor mógł prowadzić zajęcia z kursantami. Teraz być może stracą oni prawo jazdy.


    Kursant też jest odpowiedzialny
    Tego prawo jednoznacznie nie określa - mówi komisarz Jacek Nitka, szef legnickiej drogówki.
    Generalnie instruktor i egzaminator są traktowani, jakby to oni kierowali samochodem. I to oni ponoszą konsekwencje. Ale są różne przypadki. Może zdarzyć się, że kursant wykona jakiś nagły manewr i na przykład wjedzie w samochód sąsiada, z którym ma zatarg. A stanie się to tak szybko, że instruktor nie zdąży zareagować. Czy ma zostać za to ukarany? Było już tak, że wraz z instruktorem została ukarana przez sąd także kursantka. Wsiadając do samochodu nauki jazdy, kandydaci na kierowców teoretycznie znają przepisy ruchu drogowego i powinni się do nich stosować. Każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie i zostawić do oceny sądu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama