Gazeta Wrocławska » Kultura » Po premierze "Akropolis. Rekonstrukcja" we Wrocławskim...

Po premierze "Akropolis. Rekonstrukcja" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Data dodania: 2009-12-14 20:47:00 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-15 11:17:35

Gazeta Wrocławska

Krzysztof Kucharski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Po premierze "Akropolis. Rekonstrukcja" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Reżyser świetnie dogadał się z aktorami - to była prawdziwa kreacja zbiorowa i wszyscy wypadli wspaniale (© Paweł Relikowski)

Czy Państwo sobie wyobrażają na scenie gołego rektora Uniwersytetu Wrocławskiego albo Politechniki Wrocławskiej? Słyszę skandowanie: Uchowaj, Boże!

A to jest właśnie brak wyobraźni... Rektor może publicznie się obnażyć i to nie jest żaden wstyd, a tym bardziej skandal. To może być wyraz naturalnej artystycznej ekspresji.

Tak było w wypadku prorektora wrocławskiej szkoły teatralnej, profesora Krzysztofa Kulińskiego, który nago pluska się w teatralnym baseniku przed swoją macierzystą sceną, czyli we Wrocławskim Teatrze Współczesnym, razem z gołymi koleżankami i kolegami z pracy.
∨ Czytaj dalej
Nie piszę tego, by studentom aktorskiej uczelni podpowiadać wizytę na ul. Rzeźniczej, bo i tak mi teatr za reklamę nie zapłaci. Piszę to, bo sprawa znacznie poważniejsza.

W niedzielę obejrzałem przedsięwzięcie artystyczne pt. "Akropolis. Rekonstrukcja" na wspomnianej wyżej scenie. Jej animatora zainspirowali Stanisław Wyspiański i Jerzy Grotowski. Dla mnie natomiast jest to bardzo wrocławski spektakl. Zrobiony ze świeżością, jaką niosły ze sobą przedstawienia z całego świata, które oglądałem na pierwszych wrocławskich Festiwalach Teatru Otwartego Bogusława Litwińca.

Takie przedsięwzięcia nazywane i podpisywane były w programach teatralnych jako... KREACJE ZBIOROWE. Pomysłodawca i kreator całego zamysłu korzystał z inteligencji i talentu całego zespołu, z którym pracował. Wydaje mi się, że to jest taki przypadek. Rzadki dziś na naszych scenach.

Nie ukrywam, że zaskoczyło mnie, iż sprawcą owego zdarzenia jest Grek, a nie Polak. Potem reżysera Michaela Marmarinosa wyobrażałem sobie jako osobę nieco starszą ode mnie. Niestety, jest dużo młodszy, ale myśli kategoriami artystycznymi tamtych czasów. Takie spektakle były wielką siłą studenckiej kontrkultury. Przypominam sobie błyskotliwą "Gargantuę" Centro Universitario Teatrale z Parmy (1967) czy "Pokój" na kanwie Arystofanesa Theatre Creation z Lozanny (1969) czy wreszcie polskie "Spadanie" wg Różewicza, zrobione przez krakowski Teatr STU Krzysztofa Jasińskiego (1971). To zbiorowe kreacje przypominające hipisowskie komuny. Przez taki pryzmat patrzyłem na tę premierę.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.