Ocalić przed wyburzeniem we Wrocławiu

    Ocalić przed wyburzeniem we Wrocławiu

    Bartłomiej Knapik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław chce chronić dworce, młyny, sąd i zoo. Oficjalnie mamy mniej zabytków niż inne miasta.
    Gmach sądu i prokuratura przy Podwalu, młyny Maria i Sułkowski, dworce kolejowe Nadodrze, Kuźniki, Kowale czy Mikołajów, ale także FAT przy skrzyżowaniu al. Hallera z ul. Grabiszyńską. To tylko część spośród 91 obiektów z Wrocławia, które mają trafić do rejestru zabytków. Chce tego Katarzyna Hawrylak-Brzezowska, miejska konserwator.

    - Teraz czekamy na firmy, które zrobią dokumentację dla każdego obiektu - mówi Hawrylak-Brzezowska. - Później lista trafi do wojewódzkiego konserwatora zabytków - dodaje. To właśnie on podejmuje ostateczną decyzję o wpisaniu zabytków do rejestru.
    Co to zmieni? Odtąd nie będzie można ich wyburzyć, a każdy remont, wymianę okien czy instalacji trzeba będzie uzgadniać z konserwatorem.
    - Chodzi o to, by ocalić te budynki. Nie chcemy, żeby kolejna cenna budowla zniknęła z Wrocławia, bo właściciel uzna, że lepiej ją wyburzyć, a w jej miejsce postawić coś nowego - wyjaśnia miejska konserwator.

    To cieszy, bo rok po roku tracimy kolejne wartościowe obiekty: od gazowni na Tarnogaju, przez rzeźnię przy Legnickiej, po cukrownię na Klecinie.

    Wrocław ma dziś 608 obiektów w rejestrze zabytków.

    Wrocław ma dziś 608 obiektów w rejestrze zabytków. To budynki, pomniki czy pamiątki techniczne, których nie można burzyć, a ich remonty czy naprawy trzeba prowadzić pod specjalnym nadzorem. Wkrótce lista ta ma się powiększyć o 91 obiektów. Miejska konserwator zabytków właśnie ogłosiła ich listę.

    Najwyższa pora, bo inne duże miasta w Polsce od dawna chronią o wiele więcej swoich cennych budynków. Gdańsk ma 1857 zabytków wpisanych do rejestru, Toruń około 1800. Warszawa, która ucierpiała podczas II wojny światowej tak samo jak my, takich budynków ma ponad 1500. Dopiero na czwartym miejscu pod względem liczby pozycji w rejestrze zabytków (1152) jest Kraków. Wrocław ze swoją tysiącletnią historią zarejestrował niewiele więcej zabytków niż znacznie młodszy Poznań (472 pozycje).
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Załączniki (1)

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      FAT

      Kuba7033 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 13

      Chyba ktoś upadł na głowę myśląc, że FAT zasługuje na uznanie go za zabytek.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Młyn

      Schlesier (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 24

      Ciekawe gdzie jest Młyn Sułkowski? Proponuję sprawdzić jaką tak naprawdę nosi nazwę.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Łapy precz od zabytków

      ww (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 17

      Wpisanie obiektów do ewidencji to dopiero początek drogi prowadzącej do ich ochrony, dobrze że pani konserwator to robi. Inną sprawą jest decyzja wojewódzkiego konserwatora o wpisaniu do rejestru,...rozwiń całość

      Wpisanie obiektów do ewidencji to dopiero początek drogi prowadzącej do ich ochrony, dobrze że pani konserwator to robi. Inną sprawą jest decyzja wojewódzkiego konserwatora o wpisaniu do rejestru, na to trzeba będzie jeszcze poczekać.
      Sabotażystami są deweloperzy i inwestorzy, którzy widzą tylko własną kieszeń i mają gdzieś wartości historyczne i kulturowe miasta. Tam gdzie liczy się zysk - nie ma zmiłuj, a rolą konserwatora jest stać po drugiej stronie barykady i hamować zapędy niszczycielskie innych podmiotów. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nalepiej postawić klocka

      tu_i_teraz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 27

      oo, widać mn się zagotował/a. pewnie lobbuje za wyburzaniem zabytków i stawianiem na ich miejsce nowoczesnych betonowo-blaszanych klocków? no bo przecież taki klocek to za sto lat będzie miał...rozwiń całość

      oo, widać mn się zagotował/a. pewnie lobbuje za wyburzaniem zabytków i stawianiem na ich miejsce nowoczesnych betonowo-blaszanych klocków? no bo przecież taki klocek to za sto lat będzie miał wartość historyczną i kulturową i będzie mówił naszym pra-pra wnukom o historii miejsca, w którym żyją.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Precz z betonem urządniczym!

      mn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 23

      Ale przede wszystkim nikt nie kupi zabytku, w którym nic nie może zrobić bo wsławiona pani konserwator ma swoje widzimisię. Znam też takie obiekty, które choć wpisane, to położone na uboczu czekają...rozwiń całość

      Ale przede wszystkim nikt nie kupi zabytku, w którym nic nie może zrobić bo wsławiona pani konserwator ma swoje widzimisię. Znam też takie obiekty, które choć wpisane, to położone na uboczu czekają na swój rozpad. I z każdą burzą i dużym deszczem coraz bardziej popadają w ruinę. Nikomu nie opłaca się tego remontować, bo to gorzej niż budowa takiego obiektu w skali 1:1 całkiem od nowa (jak zamek w wasiawce). A na dodatek w niektórych obiektach mieszkają ludzie, którym gmina nie da komunałek, no bo przecież mają gdzie mieszkać. To że są to warunki niegodne 21 wieku, to już nikogo nie obchodzi. Właściciele czekają na śmierć obiektów i ich mieszkańców. I po co komu taka ochrona pani Hawrylak? Tylko zlikwidowanie sztywnego trzymania się "zaleceń" tzw. konserwatora daje szansę uratować te obiekty. Konserwator instytucjonalny działa jak typowy sabotażysta - i dalej niszczy, co jeszcze pozostało do zniszczenia. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ochrona zabytków to jedna sprawa

      Arturrro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 18

      a postępowanie konserwatorów to druga. Jak obiekt jest zabytkowy to inwestor się 10 razy zastanowi niż bedzie chciał go remontować. konserwatorzy wolą jak zabytkowy obiekt stoi i naturalnie sie...rozwiń całość

      a postępowanie konserwatorów to druga. Jak obiekt jest zabytkowy to inwestor się 10 razy zastanowi niż bedzie chciał go remontować. konserwatorzy wolą jak zabytkowy obiekt stoi i naturalnie sie rozpada (bo przecież sami nie mają pieniędzy na remonty) niż jak ktoś chce go zmodernizować na swoje potrzeby. ich wskazówki co do wymogów remontu potrafią zniechęcić każdego.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama