Chcą odkopać tajemniczy skarb w Wałbrzychu

    Chcą odkopać tajemniczy skarb w Wałbrzychu

    Artur Szałkowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Na przełomie maja i czerwca 2010 roku mają być wznowione w Wałbrzychu poszukiwania tunelu, w którym hitlerowcy ukryli pod koniec II wojny światowej pociąg z cennym ładunkiem.
    Inicjatorem akcji jest Jerzy Rostkowski, autor książek o nazistowskich projektach. W pracach eksploratorskich mają go wspierać członkowie Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej, działającej przy Sztolniach Walimskich.

    - To interesujący temat, więc przyjęliśmy ofertę współpracy - mówi Piotr Kałuża, prezes SGP. - Teraz trzeba zdobyć wszystkie wymagane zezwolenia na prowadzenie prac, między innymi od Polskich Kolei Państwowych.


    Przedstawiciele kolei zaznaczają, że nie będą robili przeszkód, pod warunkiem stosowania się do obowiązujących zasad bezpieczeństwa. - Osoby prowadzące poszukiwania będą musiały przejść przeszkolenie BHP - tłumaczy Krzysztof Wójcik z Zakładu Linii Kolejowych w Wałbrzychu.
    Inicjatorem akcji jest Jerzy Rostkowski, autor książek o nazistowskich projektach.
    - Trzeba będzie także zawrzeć pisemną umowę, a nad całością prac musi czuwać wyznaczona przez nas osoba.
    Przed siedmiu laty zgodę od PKP otrzymał już Tadeusz Słowikowski, emerytowany górnik i badacz tajemnic. Udało mu się wówczas dokopać do kamiennej budowli, która mogła być fragmentem wlotu tunelu. Poszukiwania przerwano, bo osuwająca się skarpa mogła zablokować linię kolejową Wałbrzych - Wrocław. - Jestem przekonany, że pociąg, który wyjechał ze Świebodzic i nie dotarł do Wałbrzycha, nadal stoi ukryty - mówi Słowikowski. - Moim zdaniem wiózł transport rudy wolframu bądź pociski bojowe.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rzecz o podziemnej linii kolejowej

      MP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 75 / 79

      Popieram przekonanie Pana Tadeusza. Na temat podziemnej linii kolejowej moje zdanie jest następujące - tego nie da się rozpoznać przy pomocy kilofa i łopaty. Po co? Przecież ta sprawa jest...rozwiń całość

      Popieram przekonanie Pana Tadeusza. Na temat podziemnej linii kolejowej moje zdanie jest następujące - tego nie da się rozpoznać przy pomocy kilofa i łopaty. Po co? Przecież ta sprawa jest rozwiązana.
      Co w tej sytuacji wymaga rozwiązania?
      1.Zapewnienie bezpieczeństwa dla grupy
      2.Użycie odpowiednio wydajnego sprzętu specjalistycznego do prowadzenia robót ziemnych
      3.Rozpoznanie zaminowanych odcinków tuneli
      4.Ustalenie harmonogramu prac
      5.Ustalenie - jaki ma być scenariusz postępowania w przypadku odkrycia, no powiedzmy lokomotywy...?
      6.Zapewnienie odpowiedniego nadzoru prac ze strony właściwych służb
      7.Cisza medialna w okresie prowadzenia prac
      Pozdrawiam Pana Tadeusza - Margareta Puff
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama