Gazeta Wrocławska » Sport » Tarasiewicz: Bakero? Nie kojarzę

Tarasiewicz: Bakero? Nie kojarzę

Data dodania: 2009-12-09 18:06:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-09 18:06:06

Gazeta Wrocławska

Mariusz Wiśniewski

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Tarasiewicz: Bakero? Nie kojarzę

José Maria Bakero i Ryszard Tarasiewicz znowu naprzeciw siebie (© Polskapresse)

22 lata temu spotkali się na boisku. W sobotę znów zmierzą się, ale już jako trenerzy.

- Mówię poważnie, nie kojarzę Bakero z tamtych meczów. Może trochę. Ale nie zapadł mi jakoś specjalnie w pamięć - odpowiada trener piłkarskiego Śląska Wrocław Ryszard Tarasiewicz.
Sobotni mecz wrocławskiego zespołu z Polonią Warszawa nie będzie bowiem pierwszym pojedynkiem Ryszarda Tarasiewicza z José Marią Bakero. 22 lata temu zmierzyli się z sobą jeszcze jako piłkarze. Było to w nieistniejących już dzisiaj rozgrywkach o Puchar Zdobywców Pucharów, gdzie w pierwszej rundzie Śląsk trafił na Real Sociedad San Sebastian.
∨ Czytaj dalej


- Samych meczów też nie za bardzo kojarzę - opowiada dalej Ryszard Tarasiewicz. - Mieliśmy dużo szczęścia, że w pierwszym spotkaniu na wyjeździe zremisowaliśmy 0:0. To była istna obrona Częstochowy - wyjaśnia trener Śląska.

Nieco później dodaje:- W pierwszym meczu zostaliśmy zaskoczeni murawą. Po rozgrzewce zeszliśmy z boiska do szatni, by się przebrać. Wychodzimy na mecz, a boisko jest makabrycznie zlane wodą. Mieliśmy duże kłopoty z dostosowaniem się do warunków. Ale podobno Hiszpanie zawsze tak robią, że polewają boisko tuż przed meczem.
Bezbramkowy remis wywieziony z gorącego terenu dawał szanse na awans. Tak przynajmniej sądzili kibice, bo, jak przyznaje dzisiaj Tarasiewicz, sami piłkarze nie byli przekonani, że mimo wszystko są w stanie wyeliminować Real Sociedad.
Trenerzy 22 lata temu zmierzyli się z sobą jako piłkarze.
- W rewanżu na Stadionie Olimpijskim Hiszpanie wcale nie grali lepiej od nas, ale chyba po tym pierwszym meczu nie za bardzo wierzyliśmy, że jestesmy w stanie ich przejść. Świadomość, że dwa tygodnie temu rywale tak dominowali, sprawiła, że w rewanżu podeszliśmy do przeciwnika ze zbyt dużym respektem. To mogło zaważyć na końcowym wyniku - analizuje Tarasiewicz.

We Wrocławiu - w obecności 30 tysięcy, a jak podają niektóre źródła nawet 40 tysięcy kibiców zielono-biało-czerwonych - do przerwy było 0:0. Wszystko rozstrzygnęło się w drugiej połowie spotkania. W końcówce piłkarze Realu zdobyli dwa gole i pewnie awansowali do kolejnej rundy. Najpierw trafił Loren (76 min), a wynik na 0:2 ustalił Beguiristain (82 min).

- Szkoda, bo można się było wtedy pokusić o niespodziankę - komentuje Tarasiewicz.
Nie ma bowiem wątpliwości, że w tym dwumeczu zdecydowanym faworytem był zespół z Hiszpanii. Real Sociedad należał wówczas do czołówki w swoim kraju (w latach 1981-1982 zdobył mistrzostwo, a w 1987 Puchar Hiszpanii). W jego barwach grali wówczas tacy zawodnicy, jak bramkarz Luis Arconada, a także Aitor Beguiristain czy Lopez Recarte. I oczywiście José Maria Bakero.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

To pamieta czy nie pamieta?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aa.6 11.12.09, 08:06:24

Cytat:
Bo najpierw twierdzi, ze nie bardzo pamięta a później opowiada szczegóły...

Z tego co ja wyczytałem to wspomina mecz a nie zawodników. Natomiast mówi, że nie pamięta z tamtych pojedynków piłkarza Bakero. Kojarzy go dopiero gdy zaczął grać w Barcelonie. Nie rozumiem więc o co Ci "fazi" chodzi :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

normalne

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fans (gość), 10.12.09, 22:28:39

Jeżeli uważasz, że szczegółem jest to, że była mokra murawa i że rywal miał przewagę, to chyba nie jest za dużo. Jakie to szczegóły? A tak w ogóle to fajny tekst.

odpowiedzi (0)

skomentuj

To pamieta czy nie pamieta?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fazi (gość), 10.12.09, 16:12:52

Bo najpierw twierdzi, ze nie bardzo pamięta a później opowiada szczegóły...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

W autobusach i tramwajach będziemy obserwowani przez kamery. Czy to ograniczenie prywatności?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.