Gang "Nerwowego" rozbity

    Gang "Nerwowego" rozbity

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Wrocławska Prokuratura Apelacyjna oskarżyła dziewięć osób z Warszawy i okolic o handel narkotykami na wielką skalę.
    Główny oskarżony to Andrzej G. ps. Nerwowy, jedna z legend stołecznego półświatka. "Nerwowy" został zatrzymany w kwietniu podczas spektakularnej akcji CBŚ z Wrocławia.
    Gang "Nerwowego" to jedna z wielu grup przestępczych zajmujących się produkcją i handlem narkotykami, którą rozbili policjanci z wrocławskiego wydziału Centralnego Biura Śledczego, zajmującego się narkotykowymi dilerami.

    Wszystko zaczęło się od drobnej sprawy. W 2004 roku Komisariat Policji Wrocław-Psie Pole Osiedle zainteresował się dilerem narkotyków z tamtej okolicy. Sprawa dotyczyła częstowania narkotykami nieletniego.

    Tropiąc powiązania dilera z Psiego Pola, policjanci trafili na Artura Ż. Jak się później okazało, był on jednym z "magazynierów": przechowywał narkotyki grupie "Nerwowego". To m.in. jego zeznania doprowadziły do rozbicia warszawskiej grupy dilerów .
    - To, o co oskarżyliśmy "Nerwowego", to z pewnością zaledwie niewielki wycinek jego działalności - mówi jeden z wrocławskich prokuratorów. - Tylko na tyle znaleźliśmy dowody. Z ustaleń śledztwa wynika więc, że Andrzej G. w latach 2001-2005 był szefem gangu zajmującego się handlem narkotykami. Od 2001 do 2002 roku zorganizował przemyt do Szwecji 26 kilogramów amfetaminy. Od lat wiadomo, że Polska jest jednym z głównych producentów tego narkotyku i od nas wyjeżdża do Europy.
    Gang sprzedał w Polsce 22 kg kokainy - to w sumie 220 tysięcy porcji.

    W 2001 roku dwaj warszawscy przestępcy znaleźli w Szwecji kupca na amfetaminę. Skontaktowali się z "Nerwowym", który dostarczył narkotyk. Do Szwecji amfetamina była przewożona w tirach. Pierwsza partia - 10 kilogramów - pojechała w 2001 roku. Później były jeszcze dwa transporty.
    "Nerwowemu" i jego ludziom wrocławska prokuratura zarzuciła też przemyt i handel kokainą. Andrzej G. miał sprowadzić do Polski i tu sprzedać co najmniej 22 kilogramy kokainy. To co najmniej 220 tysięcy porcji. Wystarczyłoby po jednej porcji dla każdego wrocławskiego studenta i dla wszystkich mieszkańców Jeleniej Góry.

    Kokaina była kupowana w Amsterdamie oraz w Brazylii. Trafiała do nas przez rosyjski port w Sankt Petersburgu.
    Andrzej G. tylko częściowo przyznał się do winy. Zaprzecza, by kierował gangiem. Przyznał się do udziału w sprzedaniu "zaledwie" 12 kilogramów kokainy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama