Pies Cypek szczekając uratował człowieka

    Pies Cypek szczekając uratował człowieka

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Cypek, etatowy stróż w legnickim MPK, został wyróżniony w plebiscycie na Psiego Bohatera.
    - Każda z nadesłanych historii była wyjątkowa i wzruszająca, ale wszystkie łączyło psie bohaterstwo - mówi Anna Piątkowska-Wełyczko z programu "Pomóżmy razem", organizatorka konkursu.

    Cypek ma już 13 lat i dożywotni etat w legnickim Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. W Nowy Rok, wczesnym rankiem, zaczął głośno ujadać. Tego dnia służbę miał Edward Bartczak, ochroniarz i jeden z opiekunów psa.

    - Gdy wyszedł z kojca, podbiegł pod betonowy płot i zaczął na niego skakać. Dopiero po dłuższej chwili zauważyłem leżącego w krzakach młodego mężczyznę - wspomina Edward Bartczak. - Miał zakrwawioną twarz, a na ciele tylko koszulę z krótkim rękawem. Lekarz powiedział, że gdyby poleżał jeszcze z pół godziny, zamarzłby.

    Wyczyn Cypka szybko obiegł kraj.
    - Myślałem, że ten młody człowiek przyjdzie podziękować Cypkowi - mówi Edward Bartczak. - Przecież uratował mu życie. Nie pojawił się, może nie wiedział...

    Cypek za wyróżnienie w konkursie dostał metalową miskę, chustę na szyję i 1500 zł.
    - Te pieniądze pójdą na remont kojca i budy - zapewnia Edward Bartczak. - Przez ten rok nic się nie zmieniło. Cypek pilnował zajezdni i przeganiał pijaków, którzy próbowali przeskoczyć przez płot.Gdyby nie Cypek, pobity w Legnicy mężczyzna zamarzłyby na mrozie.

    Cypek na służbę w MPK trafił 13 lat temu. Ktoś wówczas zostawił szczeniaka przed zajezdnią, pracownicy go znaleźli i przygarnęli. Codziennie dostaje michę kaszy z kiełbasą. Jest regularnie prowadzany na wizyty do weterynarza.

    Cypek jest jednym z wielu psich bohaterów. W listopadzie 2003 roku wybuchł pożar na parterze domku jednorodzinnego prezydenta Wałbrzycha Piotra Kruczkowskiego. Najprawdopodobniej doszłoby do tragedii, gdyby prezydenta, jego żony i dwójki dzieci nie obudziło ujadanie labradora Bazyla.

    Labradorka Rumba, zwyciężczyni plebiscytu sprzed dwóch lat, na plaży w Gdańsku uratowała życie 7-letniemu Krzysiowi. Przyholowała do brzegu chłopca, którego morskie fale wciągały na pełne morze.

    - Psy instynktownie wyczuwają niebezpieczeństwo, znacznie szybciej niż człowiek - mówi legnicki treser Mariusz Siejba. - Odbierają niepokojące sygnały, takie jak pojękiwania, z bardzo dużych odległości i potrafią zareagować np. szczekaniem. Mają znakomity instynkt, czyli coś, czego nie ma człowiek. Żebyśmy to my mieli takie zdolności...


    Czy Twój pies zadziwił Cię kiedyś czymś niezwykłym? Podziel się opowieścią.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama