Decydujące mecze Madeja

    Mariusz Wiśniewski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Trzema golami i dwoma asystami w dwóch ostatnich meczach Sebastian Mila przyćmił wszystkich we wrocławskim zespole. Ale pojedynki z Odrą Wodzisław i Arką Gdynia miały też innego bohatera.
    Mowa o Łukaszu Madeju, dla którego były to najprawdopodobniej mecze o być albo nie być w klubie z Oporowskiej. I chyba można powiedzieć, że egzamin zdał.

    Zawodnik do Śląska przyszedł latem po nieudanej przygodzie w lidze portugalskiej. Madeja kojarzono jako dynamicznego i dobrze wyszkolonego pomocnika, który może grać w środku, a także na skrzydle. Miał być alternatywą dla Marka Gancarczyka, ale także ewentualnie Mili i Sebastiana Dudka. Madej wrócił jednak do Polski w słabej formie i długo dochodził do pełnej dyspozycji. Chodzi przede wszystkim o przygotowanie fizyczne.

    W końcu piłkarz nadrobił zaległości i... w meczu z Odrą jeszcze w pierwszej połowie zmienił Vuka Sotirovicia i zdążył zaliczyć asystę. Przeciwko Arce wyszedł w podstawowej jedenastce i był najlepszym piłkarzem Śląska. Zaliczył asystę i sam mógł strzelić gola. W drugiej połowie tylko on stwarzał zagrożenie pod bramką rywali. Czy zostanie w Śląsku? Zadecydują mecze z Cracovią i Polonią Warszawa.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Gry On Line - Zagraj Reklama