Gazeta Wrocławska » Kultura » W najnowszym spektaklu WTL święty z Asyżu trafia do XXI...

W najnowszym spektaklu WTL święty z Asyżu trafia do XXI wieku

Data dodania: 2009-11-24 00:07:16 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-11-24 00:07:16

Gazeta Wrocławska

Marta Wróbel

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W najnowszym spektaklu WTL święty z Asyżu trafia do XXI wieku

(© Fili Lupa)

Monotonny wykład o życiu św. Franciszka z Asyżu trwa w najlepsze. Nagle, w potoku przekleństw i pogróżek, na scenę wbiega trzech blokersów.

Teraz oni tu rządzą (żeby nie było niedomówień: to napad!). A wymiana zdań między nimi wygląda na przykład tak:
- O co ci chodzi?
- W dupę se wsadź dwa palce, cwelu!
Bywa nawet mocniej. Tego dnia na widowni Wrocławskiego Teatru Lalek zasiadają sami gimnazjaliści, ale nie każdy z dystansem odbiera dialogi bohaterów sztuki "Franciszek, sen everymana".
"Proszę pani, czy to wszystko jest naprawdę?" - pyta nauczycielkę siedząca obok mnie przestraszona czternastolatka.

Zaraz ktoś powie, że przecież "ta dzisiejsza młodzież" wszystko już widziała i słyszała. Jednak nie każdy nastolatek pozbawiony jest wrażliwości i okazuje się, że najnowsze przedstawienie lalkarzy (przeznaczone dla widzów nawet młodszych, bo w przedziale wiekowym 12 +), niekoniecznie powinno być pokazywane tak młodej publiczności.
∨ Czytaj dalej


"Franciszek, sen everymana" według scenariusza Mariusza Pakuły i w reżyserii Jolanty De-nejko to opowieść o zagubionym, odrzuconym przez rodziców i pomiatanym przez kolegów młodzieńcu (Grzegorz Mazoń), którego przygarnia uli-ca. Bohater czuje się tam źle i postanawia zmienić swoje życie. Tytułowemu everymanowi (taki los może spotkać każdego) pomaga w tej zmianie św. Franciszek z Asyżu (Sławomir Przepiórka).

Opowieść to prosta, nieprzegadana i niepozbawiona przesłania, szkoda tylko, że spra-wia wrażenie niedokończonej, bo kiedy gaśnie światło, zdezorientowany widz zastanawia się, czy nie czeka go kolejny akt sztuki. Są jednak we "Franciszku, śnie everymana" dobre momenty. Na przykład przejmująca muzyka Pawła Hen-dricha i scenografia Barbary Hanickiej, czasem bardzo niepokojąca, jakby żywcem wyjęta z teledysków Antona Corbijna, które tworzył dla Nirvany czy Depeche Mode.

Bawią dialogi lalek, personifikujących postaci bezdomnych, kloszardów i pijaczków, których na ulicy spotyka główny bohater. Po wyjściu z teatru pozostaje refleksja, że spektakl miałby szansę zrobić nawet większe wrażenie na "młodszej młodzieży", gdyby zabrakło w nim słów na "k" i "d".

***
"Franciszek, sen everymana"
Wrocławski Teatr Lalek
reż. Jolanta Denejko
premiera 7.11.2009 r.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.