Związkowcy wywalczyli w sądzie pieniądze należne załodze...

    Związkowcy wywalczyli w sądzie pieniądze należne załodze szpitala w Oleśnicy

    Katarzyna Kijakowska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Rozmowa z Henrykiem Głuszkiem, związkowcem z Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy.
    Do końca roku powiat oleśnicki dostał czas na wypłatę zaległych pieniędzy prawie pięciuset pracownikom Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy. Skąd ten termin?

    W maju związki zawodowe działające przy szpitalu - Solidarność i Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych - wniosły pozew do sądu pracy o wypłatę należnych pieniędzy. Czekaliśmy na zaległe środki, które należą się nam w ramach socjalnego funduszu pracy. Zaległości dotyczą lat 2000-2008, więc chyba nie ma wątpliwości, że długo byliśmy cierpliwi. Sąd chce tę sprawę załatwić polubownie i my też. Sytuacja naszej placówki nadal nie jest dobra, więc przystaliśmy na propozycję, by powiat, który jest organem założycielskim szpitala, przekazał nam milion złotych.

    Co, jeśli oczekiwana kwota nie zostanie wypłacona?

    Wtedy będziemy ubiegać się o sądowy nakaz wypłaty całej należnej sumy, ponad 3 milionów zł. Tyle bowiem wynoszą zaległości szpitala dla pięciuset pracowników.

    Docierają do Pana informacje o tym, jakie kroki w stosunku do ugody zaproponowanej przez sąd podejmie powiat?

    Podobno starostwo szuka tego miliona, którego żądamy. Ale faktem jest także to, że w październiku został złożony wniosek o odwołanie obecnego starosty oleśnickiego i w listopadzie rada będzie ten wniosek rozpatrywać. Gdyby doszło do odwołania Zbigniewa Potyrały z funkcji, sytuacja może się trochę skomplikować. My jesteśmy jednak zdeterminowani i skoro zdecydowaliśmy się na podjęcie kroków sądowych, będziemy dążyć do tego, żeby postanowienia sądowe zostały wypełnione.

    Ma Pan informacje, czy na podobne kroki decydowały się też związki zawodowe w innych placówkach w naszym regionie?

    Wiem o przykładzie szpitala w Krośnicach. Tamtejsze związki zawodowe wygrały proces, ale ostatecznie pieniędzy nie dostały. Stało się tak dlatego, że ich szpital został przejęty przez placówkę w Miliczu. Jednak, z tego, co wiem, teraz pracownicy żądają zaległych środków od nowego właściciela. W naszym przypadku zaważył czas. Uciekał nam okres roszczeniowy, który wynosi tylko 10 lat.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama