Katarzyna Fertsch, Beata Marcińczyk, Bartłomiej Knapik
Data dodania: 2009-11-20 23:29:09 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-11-22 11:14:57
Poznań? Pierwsze skojarzenie: miasto przedsiębiorczych. Na zdjęciu Stary Browar Grażyny Kulczyk (© Andrzej Szozda)
O różnicach między Wrocławiem i Poznaniem rozmawiamy z socjologiem Ryszardem Cichockim, Markiem Tobolewskim, szefem kreacji w Eskadrze MarketPlace, firmie zajmującej się marketingiem miast oraz Radosławem Ratajszczakiem, dyrektorem wrocławskiego zoo.
ss (gość), 17.04.12, 00:22:12
Ja żyje tu i tu. N cóż, z racji zawodu interesuję się statystykami gosp. i tu Poznań nas niszczy prawie pod każdym względem PKB na mieszkańca to chyba 20 tyś zł różnicy. Poznań ma lepszą komunikację i jednak wygrywa w poważnych rankingach RP czy centrum Smitha. Jednak centrum Wrocka to Praga i nie ma co gadać Poznań musi zazdrościć! Jak chodzi o uczelnie to Poznań znowu górą, ale IT i polibuda jesteśmy do przodu! Jedna zaleta dla Poznania bardziej uporządkowany architektonicznie - czyt. Komuniści nie budowali tylu bloków gdzie popadnie.
Powiem tak gdyby Polska była Federacją, miała Landy. To Poznań i Wrocław połączył by się w jedno miasto. Nie żartuje powstała by autostrada pomiędzy lotnisko. To byłyby najszybciej rozwijające się miasta w Polsce, ale niestety Status quo WW i KRK hamuje rozwój bo oni nie lubią konkurecji, a politycy lubią władzę i centralizują co się da. Ale może jeszcze będziemy żyć w normalnym kraju!!
odpowiedzi (0)
skomentujNorbert (gość), 22.11.09, 21:47:13
Wrocław z Gdańskiem? A jaki to ma sens? Oba miasta dzieli ponad 500 km, a to odległość bardzo duża. Poza tym piszesz, że Poznań ma dużo mniej mieszkańców, a Gdańsk? Nieco ponad 460 tys., a to dużo mniej od Poznania. O ponad 100 tys. Nie bierzemy tu pod uwagę Sopotu i Gdyni oczywiście, bo to już Trójmiasto i inna bajka. Gdańsk to całkiem inny klimat, miasto portowe, dawna Hanza, jarmarki, handel, dostęp do morza, stocznie, Solidarność, Westerplatte. A to, że kibice Śląska i Lechii mają sztamę, to nie znaczy, że Wrocław jest dzielnicą Gdańska i odwrotnie. Bo właśnie stąd się wzięło to określenie. To samo moglibyśmy powiedzieć o Krakowie, czy o Lublinie. Ja widzę same różnice, niestety jak dla mnie nierealny pomysł i druga strona księżyca-(
odpowiedzi (0)
skomentujmdf (gość), 22.11.09, 18:54:28
Otóż dlatego, że w każdej jednej wypowiedzi Poznaniaka można zobaczyć fajny schemat "Bo Poznań jest lepszy/bogatszy/jest więcej studentów/coś ważnego, ale Wrocław ma fontannę/tereny zielone/krasnale/coś mało istotnego." W ten mniejwięcej sposób "chwalą" nas Poznaniaki, a my, jako ludzie naiwni wierzymy w ich dobrą wolę. Z kim Wrocław może współpracować? Choćby z Gdańskiem. Jak to się mówi "Wrocław dzielnicą Gdańska, a Gdańsk Wrocławia"- mamy podobną historię, między mieszkańcami istnieje PRAWDZIWA przyjaźń (a nie ta zarażona kompleksem wyższości Wielkopolan), atmosfera w obu miastach jest podobna.
Nie podoba mi się, że Gazeta na siłę próbuje skojarzyć Wrocław z Poznaniem, miastem od niego mniejszym (Poznań ma tyle mieszkańców, co Wrocław 80 LAT TEMU!), miastem mniej dynamicznym, miastem, z którego na siłę próbuje robić się markę, której- niestety- Polska ani świat nie kupują (ahhh jak śmieszy mnie reklamówka Poznania z hasłem "miasto know how"), wreszcie z miastem, którego mieszkańcy patrzą na innych z góry. Jestem świadom wad Wrocławia, jednak wypowiedzi dziennikarzy i specjalistów z Poznania są dobre jako studium wspomnianego kompleksu wyższości.
odpowiedzi (0)
skomentujDaniello (gość), 22.11.09, 16:06:23
Oba miasta są porównywalne, a według mnie różnice są znikome. Przez parę lat mieszkałem we Wrocławiu, później studiowałem w Poznaniu. I naprawdę nie wiem, gdzie wolałbym mieszkać. Uważam, że oba miasta mają swój klimat, choć chyba Poznań jest ciut bogatszy i troszkę lepiej zorganizowany.
Ale większą markę rozpoznawalności w PL ma jednak Wrocław. Miasta powinny ze sobą współpracować, wymieniać się doświadczeniami, a za granicą wspólnie się promować. Powinny razem podejmować ważne inwestycje typu: jedno, duże, wspólne lotnisko, stworzenie dobrych połączeń kolejowych i drogowych, współpraca wszystkich uczelni i instytucji kultury. Wszystko jest możliwe, wystarczą tylko wspólne wizje i chęci-)
odpowiedzi (0)
skomentujmarko (gość), 22.11.09, 13:36:04
Właśnie przez takie postawy potęguję się międzymiastowe niesnaski. Co to znaczy, że oba miasta muszą konkurować?. Muszą ale z resztą kraju. Jako zachód Polski, więcej wrogów mamy w naszym kraju niż za granicą.Walka o pieniądze z budżetu jest możliwa tylko w konsolidacji. Warszawa, Kraków, Łódź nie lubią pierwszej ligi a taką jest Poznań i Wrocław. Dlaczego pytacie tego gościa o zdanie? Mieszka 3 lata we wrocku a gazeta podpiera się nim jako autorytetem? Zapytajcie studentów, doktorantów, biznesmenów, oni często więcej wiedzą o jednym i drugim mieście niż jakiś dyrektor na państwowej posadzie. Znam oba miasta doskonale. Od kilku lat (8) spedzam 4 dni we Wrocku i 3 dni w Poznaniu (czasem na odwrót) i oba miasta lubię. Są różnice ale nie chodzi o ich pokazywanie. Lepiej ukazać cechy wspólne i uczynić z tego zalety niż dodatkowo poróżniać mieszkańców.
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Czy jesteś skłonny płacić więcej za wywóz śmieci, jeśli w mieście będzie dzięki temu czyściej?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.