Gazeta Wrocławska » Herosów było wielu: Wybieramy najlepszego sportowca

Herosów było wielu: Wybieramy najlepszego sportowca

Data dodania: 2010-10-16 22:47:27 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-10-16 22:47:27

Gazeta Wrocławska

Wojciech Koerber, Współpraca: Paweł Pluta

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Herosów było wielu: Wybieramy najlepszego sportowca

(© Polskapresse)

Małachowski, Maja, Motyka i Rańda na topie. Wśród trenerów Cieślak był jak Midas. Samo złoto.

Trzy, dwa, jeden, start! Ruszamy. To już 57. edycja Plebiscytu "Polski-Gazety Wrocławskiej" i Radia Wrocław na Najlepszego Sportowca i Trenera na Dolnym Śląsku. Tradycyjnie wybieramy dziesięciu zawodników oraz pięciu szkoleniowców. I tradycyjnie zachęcamy Czytelników, związki sportowe oraz kluby do przysyłania swoich kandydatur. Pierwsze już mamy, a wybrała je kapituła plebiscytu złożona z przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego, szefa Regionalnej Rady Olimpijskiej Mieczysława Łopatki, Dolnośląskiej Federacji Sportu i dziennikarzy "Polski- Gazety Wrocławskiej".

Jaki to był rok? Jaki to jest rok? Bo przecież jeszcze się nie skończył.
∨ Czytaj dalej
Przed nami wciąż m.in. mistrzostwa świata w podnoszeniu ciężarów - z oławianką Marietą Gotfryd - czy mistrzostwa świata w taekwon-do - z waleczną legniczanką Marzanną Pawlik. No więc był to rok, w którym swoją klasę solidarnie potwierdzili nasi medaliści olimpijscy z Pekinu. Klasę mają zatem światową, bo żaden to slogan, lecz najprawdziwsza prawda, że trudniej pozycję obronić niż zdobyć.

Srebrna w Pekinie była kolarka górska Maja Włoszczowska, która latem sięgnęła po mistrzostwo Europy w holenderskim Zoetermeer. Noga jej podawała aż miło, choć padła też Maja ofiarą osób trzecich. Zapewne stanęłaby i na podium (najwyższym?) MŚ w Canberze, gdyby nie błąd organizatora. Paskudnie tam upadła, objeżdżając trasę treningowo. Nie była to pierwsza kraksa w tym miejscu, lecz trzeba było dramatu Mai, by gospodarze zawodów poszli po rozum do głowy i zmienili trasę, wyłączając trefny punkt. Zamiast medalu była porozcinana twarz. I uwaga. Na kole siedzi już Mai Aleksandra Dawidowicz, mistrzyni Europy do lat 23.

Podczas wioślarskich MŚ na poznańskiej Malcie drugi brązowy medal tej imprezy w karierze wywalczył Paweł Rańda. W 2005 roku w japońskim Gifu stał na podium z Robertem Syczem (dwójka podwójna wagi lekkiej), teraz z trójką partnerów z czwórki bez sternika wagi lekkiej. Ksywa "Kieras" mówi wszystko. To szlakowy Rańda jest motorem napędowym osady. I wyposaża ją w charyzmę. Kapitalny ambasador sportu i zdrowego stylu życia.
Trenerzy? Bez wątpienia jak mityczny król Midas był w mijającym roku Marek Cieślak.
Na szczycie utrzymał się także Piotr Małachowski. Podczas światowego championatu w Berlinie pokazał, jak widowiskowy może być rzut dyskiem, tocząc pasjonujący pojedynek z gospodarzem, Robertem Hartingiem. Dwukrotnie podczas konkursu bił nasz zawodnik rekord kraju (68,77 i 69,15 m), a jedyny, którego nie pobił, był właśnie Harting. Małachowski to naturszczyk, nie zadziera nosa. Swój chłop. Najmniej mówiło się o szpadziście, Tomaszu Motyce. Bo spokojny, nieszukający rozgłosu. Ale także wciąż na topie, co potwierdził brązowym krążkiem wywalczonym z drużyną na MŚ w Antalyi. Gdy chodzi o gry zespołowe, nie zapominajmy o brązie MŚ Adama Malchera, bramkarza drużyny Bogdana Wenty. Dawno to było, na początku roku, ale prawda to.

Trenerzy? Bez wątpienia jak mityczny król Midas był w mijającym roku Marek Cieślak. W złoto zamienił każdą kadrę, za jaką się wziął, ustrzelając hattricka (MŚ seniorów, juniorów i juniorów do lat 19). Tylko z tą kadrą Atlasa średnio wyszło. Przed rokiem zwyciężył Adam Medyński, klubowy opiekun Tomasza Motyki. Po raz piąty w historii! Pięć razy zwyciężał też w Turnieju Czterech Skoczni Janne Ahonen. Gdzie punkt wspólny? Obie imprezy - ta narciarska i nasz plebiscyt - ruszały równolegle, w 1953 roku. Kawał historii. A Medyński i wracający Ahonen walczą po dziś dzień. W tym roku zwracamy też uwagę na Tomasza Skrzypka, szkoleniowca polskiej kadry K1 i low-kicku (odmiany kick-boxingu toczone nie na macie, a w ringu). Na MŚ w austriackim Villach jego team zajął trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej. Ta grupa potrafi się bić o swoje.

Uroczyste rozstrzygnięcie naszej zabawy 8 stycznia (piątek) na wielkim balu. Wtedy także wręczone zostaną nagrody w innych kategoriach, jak choćby talent roku.
Bo talentów na zDolnym Śląsku nie brak.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

sponsor wrocławskiego żużla to Betard

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fan (gość), 19.10.10, 21:09:59

Do redaktorów GW. Sponsorem wrocławskiego żużla jest firma BETARD. Klub w 2010r. występował pod nazwą BETARD WTS Wrocław. Proszę o sprostowanie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

W autobusach i tramwajach będziemy obserwowani przez kamery. Czy to ograniczenie prywatności?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.