Gazeta Wrocławska » Opinie » Wrocław ma szeregowca rowerowego. I co z tego?

Wrocław ma szeregowca rowerowego. I co z tego?

Data dodania: 2009-11-17 18:35:52 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-11-17 18:35:52

Gazeta Wrocławska

Radek Lesisz z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wrocław ma szeregowca rowerowego. I co z tego?

Radek Lesisz (© Tomasz Hołod)

Po dwóch latach funkcjonowania trzeba powiedzieć sobie szczerze: oficer rowerowy jest najzwyklejszym szeregowcem, zaś magistrat posługuje się nim jak listkiem figowym do zakrywania kolejnych antyrowerowych posunięć.

Kiedy w sierpniu 2007 roku prezydent Rafał Dutkiewicz otrzymał od rowerzystów Złoty Krawężnik, zobowiązał się do powołania oficera rowerowego, uczynienia centrum przyjaznego dla rowerów i stworzenia polityki rowerowej dla miasta. Z tych trzech obietnic wywiązał się tylko z jednej: utworzono stanowisko dla urzędnika od rowerów - zwanego oficerem rowerowym.

Wrocław miał wtedy spore szanse zostać prawdziwym liderem rozwiązań prorowerowych w kraju. Lecz w ciągu ostatnich dwóch lat szansę tę roztrwonił. Jak? Nie dając oficerowi możliwości decydowania o sprawach, za które uczyniono go odpowiedzialnym.

Zatrudnienie Daniela Chojnackiego na etacie oficera było dla magistratu bez wątpienia strzałem w dziesiątkę - dzięki niemu cała Polska usłyszała, a wielu Wrocławian uwierzyło, że Wrocław jest przyjazny dla rowerów - sukces, którego Biuro Promocji mogłoby tylko pozazdrościć.
∨ Czytaj dalej


Co, oprócz tego dał miastu oficer? Spełnia on bardzo ważną rolę - piorunochronu - zbiera zarówno od (tych zirytowanych) jak i za (tych niegrzecznych) rowerzystów. Oficer również nadaje się świetnie do roli przysłowiowego listka figowego - maskowania wszelkich antyrowerowych posunięć magistratu; nawet tych, którym sam był przeciwny. W praktyce dochodzi często do sytuacji, gdy Chojnacki musi tłumaczyć urząd za decyzje, których nie był autorem i z którymi sam się nie zgadzał.

Rowerzyści od początku widzieli oficera w randze pełnomocnika prezydenta. Że jest to możliwe, pokazał przykład Warszawy. Stanisław Plewako pełniący tę funkcję potrafił przewalczyć wiele rzeczy, o których mówiono, że "niedasię". Casus stolicy pokazał także, że pełnomocnik był tam zbyt awangardowy i dla wielu niewygodny - przemianowano go po roku pracy. W sferze przyznawania kompetencji Wrocław ma zatem ciągle szansę zaistnieć - wystarczy dobra wola prezydenta.
1 2 3 4 »
Tagi:

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Jaki prezydent taki oficer

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

benek (gość), 19.11.09, 10:01:22

Prezydent używa roweru do rekreacji ( tak twierdzi) i nijak nie może zrozumieć że po Wrocławiu jeździ rowerami 100-200 tys. osób wcale nie dla przyjemności ale dlatego, że rower jest najlepszym środkiem transportu na dystansie do 4-6 km, a na dystansie 2-3 km bije pod wszelkimi względami inne środki komunikacji.
Niestety na skutek wrogiej postawy UM a szczególnie prezydenta, który tak został oślepiony dynamizmem i wieloletnią walką o stołek, coraz więcej rowerzystów boi się jeździć rowerem po mieście.
Wypadek goni wypadek. Choćby wczoraj http://www.gazetawroclawska.pl/aktualnosci/186999,wroclaw-wypadek-na-ul-lotniczej-dwie-osoby-zostaly-ranne,id,t.html
Panie prezydencie jeżdżę cale życie po Wrocławiu rowerem( to już kilkadziesiąt lat ) i nigdy nie czułem się tak zagrożony jak za pana prezydentury. Również jako kierowca z kilkudziesięcioletnim stażem stwierdzam, że niewiele pan robi na rzecz poprawy bezpieczeństwa około 30% mieszkańców sporadycznie jeżdżących rowerem i 5-10% jeżdżących często gdyż nie zapewnił pan ani sprawnej MPK ani drożnego systemu drogowego.
Rower to nie tylko sport, bo wtedy nie zwracalibyśmy się do pana o pomoc. Rekreacyjnie jeździmy po górach i miasteczkach Dolnego Śląska.Po Wrocławiu już się nie da jeździć rekreacyjnie. Na jedni co kilka minut ocierają się o nas auta, a na chodnikach też coraz mniej miejsca bo pozastawiane są autami.
Sam jeszcze daje radę uciec spod kół aut (właśnie po wypadku byłem u lekarze po skierowanie na prześwietlenie "żeber" na szczęście całe) ale rodzinie zabroniłem już jazdy rowerem po jezdni.
Na pytanie żony czy na zawsze , odpowiadam że do czasu aż powstanie spójny system ddr czyli w praktyce na wiele lat. Zależy to gównie czy będzie pan wybrany na 3 kadencję. Jeśli wrocławianie nie zmęczeni dynamizmem i długami jakie w ich imieniu zaciąga Pan na całe dziesięciolecia zagłosują na Pana, to bezpieczne poruszanie się rowerem po mieście oddali się co najmniej o 4 lata tzn do czasu aż ktoś odpowiedzialny zmieni pana na tym stanowisku.Wrocław to miasto zieleni , w którym studiuje 150.000 studentów, o specyficznym układzie drogowym i rzecznym, miał szansę stać się liderem w promowaniu roweru jako alternatywnego środka transportu. Pan te szansę zmarnował a inne miasta już nas wyprzedziły tak ze chyba nie dogonimy. No ale czego oczekiwać od osoby, która nie rozumie, że kilkadziesiąt tysięcy Wrocławian jeździ rowerem do pracy, do szkoły czy na zakupy dużo częściej niż rekreacyjnie. Jeździmy 5 dni w tygodniu w celu sprawnego komunikowania się a 1-2 dni w celach rekreacyjnych .Gdy wjeżdżamy na jezdni w dziurę zalaną wodą nie wiedząc czy nie wywrócimy się wprost pod koła aut nieprzestrzegających ograniczeń prędkości i wymaganej odległości 1 metra przy wyprzedzaniu, to klniemy na Pana.
To nie wina braku środków bo gdyby przeznaczył pan 3% środków na drogi, czyli tyle ile wynosi udział w ruchu to sytuacja po 10-15 latach unormowałaby się.
Szczycenie się ze co roku powstaje kilka kilometrów ścieżek świadczy o braku zrozumienia problemu.Na dodatek nie chce pan porozmawiać z rowerzystami na czym nieporozumienie polega. Zgorzelec za 1,6 mln buduje 6 km ścieżek co daje 270.000 za km. Skoro na drogi 12 lat po powodzi dalej łoży pan 560mln to 3% od tej sumy dałoby 16,8mln. Za te pieniądze zbudowalibyśmy 60 km ddr rocznie. W ciągu 3 lat rozwiązalibyśmy za te pieniądze większość problemów. Skoro na ddr łoży pan 10 razy mniej to znaczy, że daje pan tylko 0,3% budżetu drogowego wobec udziału w ruchu około 2,5%. zgodnie z założeniami polityki transportowej miasta na ddr powinno iść więcej niż wynosi udział rowerzystów w ruchu aby osiągnąć poziom miast Niemieckich (10-15%) czy duńskich lub Holenderskich ( ponad 30%). Szczyt rozwoju KI będziemy przechodzić dużo ostrzej niż to miało miejsce na zachodzie.Już dziś widać, że mimo inwestowania w drogi przez ostanie kilkanaście lat wielu miliardów sytuacja na jezdni pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Skoro nie ma pan miliardów na parkingi i drogi to chociaż mógłby pan dać alternatywę dla 10% mieszkańców za niewielkie pieniądze. Im później powstaną ddr tym więcej aut zalegnie na chodnikach i trawnikach. Ile osób musi zginąć aby zrozumiał pan w czym problem albo chociaż znalazł pan 1 godzinę co roku na wspólna ocenę z rowerzystami osiągnięć ?
Dlaczego nazywa Pan rowerzystów osobami roszczeniowymi tylko dlatego, że chcą zadbać o swoje zdrowie i życie? Jako kierowca od czasów Syrenki oświadczam panu ze poprawa jakości jezdni służy poprawie komfortu jazdy kierowców a rozbudowa ddr zapewnia im bezpieczeństwo choć często pogarsza komfort tzn wygodę i czas jazdy.Ale te drogi są potrzebne dla bezpieczeństwa i jako alternatywa dla kierowców z których wielu już rozumie ze nigdy nie będzie się autem sprawnie poruszało po mieście.Pan najwyraźniej nie dostrzega problemów w poruszaniu się autem po mieście. Za dynamikę wzrostu ilości aut nie można pana winić ale za zaniedbania w budowie ddr tak.
Nie powstają bowiem ddr dla rowerzystów.Nie przypominam sobie aby powstała jakaś.
Ddr powstają na zasadzie wykładania połowy chodnika czerwona kostka tam gdzie akurat jest przebudowa odcinka drogi. To nie wymaga ponoszenia dodatkowych kosztów a takie wspólne ciągi służą jako awaryjne pasy ruchu dla karetek, zielni miejskiej itd.Pod takim c.r-p (ddrip) układa się instalacje aby nie trzeba było w przyszłości rozkopywać ulic. Właśnie z tego powodu większość ddr jet okresowo nieprzejezdna.Obecnie w kilku miejscach rozkopana jest ddr wzdłuż ul.Armii Krajowej. Ddr wzdłuż Bardzkiej również jest przykrywką instalacji. Te ddr które powstały w trosce o rowerzystów wyznaczone zostały pędzlem na chodnikach a takich dróg można wyznaczyć setki km za pomocą kilkudziesięciu puszek farby. Niestety większość ddr nie spełnia standardów ale dobre i takie bo ratują życie.
UM nie zrobił nic dla rowerzystów poza tym co musiał bo standardy budowy szrokich arterii wymagają budowę ddr wzdłuż nich.
Zatem od 7 lat nie wykazuje pan dobrej woli. Do niedawna na ddr szło 100.000 zł roczne.
Rowerzyści rozumieją że nie chce się pan z nimi spotykac bo doskonale Pan wie ze nie ma czym pan się pochwalić a być może zdaje Pan sobie sprawę z zaniedbań pod Pana rządami i co gorsza na skutek osobistych decyzji oraz kolegium prezydenckiego którym Pan kieruje. Dla tego kolegium rower jaki się przeżytkiem jak dorożka i środkiem transportu osób niezamożnych. Za to głupie myślenie zapłaci Pan w następnych wyborach głosami 100.000 osób a jeśli Pan wygra będzie Pan musiał zmienić stosunek do tych spraw. Padło Expo, w powijakach Euro, pada EIT . Tymczasem za 8-15 mln mógłby pan odnieść sukces na jednej płaszczyźnie, która jest bardzo nośna w promowaniu miasta jako przyjaznego młodym i dynamicznym. Obawia się Pan że ranga oficera jako pełnomocnika będzie za wysoka ale ustalił Pan ze będzie on podlegał dyrektorowi departamentu. Dlaczego zdegradował go Pan w strukturze UM ?
Jak widać każde pana działanie zdradza niezrozumienie spraw związanych z komunikacja i bezpieczeństwem mieszkańców. Jawi się Pan jak wróg rowerzystów a na ty się Pan przejedzie bo cały swiat stawia na rower a i Wrocław kiedyś będzie przyjazny rowerzystom a pan przejdzie do historii jako propagującego rozwiązania oderwane od realiów życia.
Lepiej aby Pan nie został prezydentem na 3 kadencję bo za 5 lat miasto stanie w korkach na pewno.Wtedy i kierowcy i rowerzyści wyleją na pana kubeł pomyj przy każdej okazji.
Zejdź Pan na ziemię, przeczytaj Pan raport Pentora który Pan zamówił.
Czy umie Pan wyciągać wnioski czy sukces pana zaślepił ?
Kiedy stanie pan do debaty o komunikacji w mieście w tym i o rowerach?
Myśli Pan że przez następne 5 lat uda się Panu chować głowę w piasek ?
Będzie pan powtarzał rowerzystom, że nie jest idealnie ale jest dużo lepiej niż było skoro liczba km ddr nie jest jedynym miernikiem bezpieczeństwa na drogach?
To się pogarsza z każdym rokiem a nawet z miesiącem bo miesięcznie przybywa około 2000 aut.



odpowiedzi (0)

skomentuj

Bardzo mądry artykuł

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sprintek (gość), 18.11.09, 20:05:37

Opisuje faktyczny stan wrocławskiej głupoty Urzędu Miasta z Prezydentem Rafałem "Sternikiem" Dutkiewiczem. Dutkiewicz udupił rowerzystów ile mógł, dlatego odwdzięczmy się mu w najbliższych wyborach i nie stawiajmy krzyżyka wokół jego nazwiska. Trzeba być ślepym, aby nie widzieć problemów własnego miasta, gdy tysiące osób mówi, że jest źle. Trzeba być skończonym idiotą.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.