Żonglują kodem paskowym

    Żonglują kodem paskowym

    Edyta Golisz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Za kradzież z zamianą kodu idzie się przed sąd. Nawet za próbę oszukania sklepu na 50 groszy.
    Ludzie przeklejają kody kreskowe na towarach. Z tańszych produktów na dużo droższe. Potem - jak gdyby nigdy nic - maszerują do kasy. Nie przychodzi im do głowy, że nie jest to drobiazg i w razie przyłapania nie skończy się na nieprzyjemnej rozmowie z ochroniarzem.
    - Każde oszustwo jest przestępstwem i kończy się w sądzie. I to bez względu na wartość towaru - ostrzega Stanisław Tkaczyszyn, prokurator rejonowy w Legnicy.

    Tylko w tym roku legnicka prokuratura skierowała do sądu dziesięć takich spraw. Np. klient marketu budowlanego chciał zaoszczędzić 4 zł i 65 gr, przeklejając kod kreskowy z tańszego wiertła na droższe. W hipermarkecie starszy mężczyzna przekleił na dwie droższe koszulki kody z T-shirtów za 6 zł. Elegancka pani zamieniła kody na doniczkach do kwiatów - chciała zaoszczędzić 8 zł.
    Rekord należy chyba do nastoletniego ucznia, który na toner do drukarki za prawie 200 zł nakleił kod z filmu do aparatu fotograficznego za 7 zł.

    W innych dolnośląskich miastach jest podobnie.
    - Każdego miesiąca hipermarkety zgłaszają nam kilka takich przypadków - przyznaje kom. Bogumił Kotowski z jeleniogórskiej policji.
    Także wrocławscy funkcjonariusze interweniują w sprawach przeklejania kodów. Każdy taki przypadek trafia potem do prokuratury i sądu. Za oszustwo grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli w grę wchodzą drobne, kilkuzłotowe kwoty, sądy skazują oszustów na grzywny i nawiązki na cele społeczne.

    Najskuteczniejszą bronią w walce z osobami, które przeklejają kody, są kamery. Szefowie sklepów, ze zrozumiałych względów, nie chcą ujawniać szczegółów systemów ochrony.
    - Pomysłowość nieuczciwych klientów przerasta wyobraźnię. Pamiętam panią, która próbowała wynieść komputer stacjonarny, chowając go pod obszerną spódnicą - opowiada Przemysław Skory, rzecznik prasowy sieci Tesco.
    Żadna z oskarżonych osób nie jest typowym przestępcą. To zwyczajni ludzie. Dlaczego kradną?
    - W naturze człowieka leży poszukiwanie ryzyka i adrenaliny. A w dzisiejszych czasach coraz trudniej o standardy moralne - tłumaczy Michał Kuszyk, psycholog.
    Współpraca: ELG

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama