Jagódka jak szef CBA

    Jagódka jak szef CBA

    Janusz Michalczyk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Marek Jagódka stracił posadę wicestarosty kłodzkiego. On sam akurat niczego nie zmalował. Po prostu rozpadła się koalicja rządząca powiatem i starosta z PO wymienił przysłanego przez PiS Jagódkę na człowieka z PSL.
    Jagódka jednak się obraził i poszedł do sądu, bo uważa się za wzorowego pracownika starostwa. A jak jest dobry, to niby dlaczego ma stracić robotę?

    Trudno oprzeć się wrażeniu, że Jagódka świadomie podąża śladem byłego szefa CBA, który ogłosił, iż stracił posadę tylko dlatego, że bardzo dobrze pracował. I podał premiera do sądu. Różnica jest taka, że Mariusz Kamiński demonstracyjnie odsyła swoją wypłatę do CBA, bo nie chce uchodzić za szeregowego agenta, a Jagódce nikt forsy na siłę nie wciska.

    Nie może jednak dziwić mocne przywiązanie polityków z kręgu PiS do różnych stanowisk, skoro sam prezes tej partii Jarosław Kaczyński publicznie ogłosił, że jego obecne położenie należy rozumieć jako chwilową przerwę w sprawowaniu funkcji premiera.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama