Można walczyć z Kościołem, ale...

    Można walczyć z Kościołem, ale...

    Arkadiusz Franas

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Zacznę od lekkiego sprostowania tytułu. Raczej nie walczyć, a dyskutować. Bo jako urodzony pacyfista zawsze przedkładam dialog nad walenie się po twarzach.
    A z Kościołem warto rozmawiać, choć ten działa w oparciu o dogmaty, które z kolei dyskusji nie przewidują. Same w sobie. Ale między dogmatami można już poruszać się płynnie.

    Skąd ta refleksja o Kościele? W ostatnim tygodniu zaobserwowałem dwa zjawiska dotyczące tego wrażliwego miejsca w naszym życiu. Otóż pewne środowiska przypuściły atak na TVP, że ta ostatnio pokazuje dużo seriali z księżmi i zakonnicami jako głównymi bohaterami. I owe środowiska nie mogą ścierpieć, że o tych bohaterach mówi się dobrze. A co, przepraszam - w niedzielne popołudnia mamy oglądać sekretne wyznania pedofila w sutannie czy zakonnicę biegającą z piłą mechaniczną po salce katechetycznej?

    Na Boga (tu to zawołanie jest dopiero akuratne), właśnie fajnie, że wreszcie mamy jakieś kino familijne. A że bohaterami są księża? Są takimi samymi członkami naszej społeczności jak każdy inny. A co więcej, dla dużej grupy ludzi to nadal autorytety, i dobrze. W dobie totalnego rozpasania każdy autorytet jest na wagę złota. Nie można ciągle oglądać Wojewódzkiego i młodego Koterskiego, których największym problemem jest, co ich rozmówca wciąga nosem lub czy aby na pewno w staniku lub rozporku ma wytwór naturalny.

    Dla higieny psychicznej warto zobaczyć przygody księdza Mateusza, który prowadząc śledztwo, naprawia świat. Co nie oznacza, że tematy trudne mamy zamiatać pod dywan. Przenigdy. O księżach przestępcach też trzeba mówić, ale znaj proporcje, mocium panie!

    W tym też tygodniu Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz "wolności religijnej uczniów". I coś w tym jest. Mnie osobiście krzyż w szkole nie przeszkadza, ale jestem w stanie zrozumieć ludzi, którym jego widok może sprawiać jakiś kłopot światopoglądowy.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie ma problemu - obok krzyża mozna

      prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 23

      również powiesić krzyż prawosławny i jak w danej szkole uczą się dzieci innych wyznań inne symbole religijne tak aby wszystkie wyznania były równe (Pan Bóg jako że jest jeden ale każdy go inaczej...rozwiń całość

      również powiesić krzyż prawosławny i jak w danej szkole uczą się dzieci innych wyznań inne symbole religijne tak aby wszystkie wyznania były równe (Pan Bóg jako że jest jeden ale każdy go inaczej sobie wyobraża z pewnoscią się nie pogniewa) To tak samo jakby zacząć teraz walczyć że roty przysięgi nie wolno kończyć słowami "Tak mi dopomóż Bóg" - kto chce i wierzy tak kończy kto nie chce nie musi - aczkolwiek dozwolone powinno być przywołanie np Buddy zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama