We wrocławskich aptekach zabrakło maseczek

    We wrocławskich aptekach zabrakło maseczek

    Małgorzata Kaczmar

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocławianie boją się świńskiej grypy. Lekarze uspokajają: nie ma powodów do paniki.
    We wtorek z Wrocławia wyruszą kolejne ciężarówki z pomocą dla mieszkańców Ukrainy. Przypomnijmy, że już w sobotę ze stolicy Dolnego Śląska do Lwowa pojechał transport z 10 tys. masek chirurgicznych dla zagrożonych epidemią grypy Ukraińców.

    Tymczasem maski te zaczęły znikać z wrocławskich aptek. Są masowo wykupowane przez wrocławian, którzy obawiają się choroby. Od dwóch dni trudno je też znaleźć w hurtowniach.

    - W poniedziałek rano sprzedałam ostatnią - informuje farmaceutka z Apteki "Pułaskiej" przy ul. Pułaskiego. - Były jeszcze trzy-cztery dni temu. Ale gdy tylko pacjenci dowiedzieli się o sytuacji na Ukrainie, bardzo szybko zniknęły - dodaje.

    Podobnie jest w aptece "Dr Zdrowie" przy ul. Hubskiej,"Katedralnej" przy ul. Sienkiewicza, czy "przy pl. Hirszfelda" przyul. Kruczej. - Nie wiemy, kiedy będzie można je kupić - informuje faramecutka z apteki przy ul. Hubskiej. - Nie ma ich w hurtowniach.

    Dr Witold Paczosa, kierownik wrocławskiego Sanepidu uspokaja: - Nie ma powodów do paniki. Na razie chorych nie jest ani więcej, ani mniej niż w zeszłym roku, więc nie można mówić o epidemii.
    Dodaje, że aby zmniejszyć ryzyko zachorowania, lepiej powstrzymać się teraz od wyjazdów na Ukrainę.
    Maseczki są masowo wykupowane przez wrocławian, którzy obawiają się choroby.
    - I w wypadku każdego objawu grypy po prostu zgłaszać się do doktora - dodaje dr Paczosa. Także lekarze podkreślają, że panika wrocławian jest nieuzasadniona. - Mamy jesień, a to taka pora roku, gdy przypadki zachorowań na grypę są normalne - tłumaczy dr Paweł Piszko z Kliniki Chorób Zakaźnych Akademi Medycznej we Wrocławiu.
    Dodaje też, by unikać dużych skupisk ludzi. - To da dużo lepszy efekt niż maseczka - podkreśla dr Piszko.

    Firmy żerują na niewiedzy

    Z doktorem Bartoszem Szetelą z Kliniki Chorób Zakaźnych Akademii Medycznej, rozmawia Małgorzata Kaczmar

    Epidemia grypy na Ukrainie wywołała panikę u mieszkańców stolicy Dolnego Śląska. Czy wrocławianie mają powody do niepokoju?


    Nie ma powodów do niepokoju, bo we Wrocławiu nie został zanotowany gwałtowny wzrost zachorowań na grypę.

    W aptekach nie można już kupić maseczek chirurgicznych. Czy takie zabezpieczenie chroni przed grypą?

    Ależ nie. Firmy farmaceutyczne, które produkują takie maski, żerują na niewiedzy ludzi. Maseczka przed zarażeniem grypą nie zabezpiecza. Przydaje się, gdy ktoś jest już zarażony i nie chce zarażać dalej. Jeśli chcemy uniknąć choroby, lepiej regularnie myć ręce i unikanie kontaktu z zarażonymi osobami.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Po pierwsze zapobiegać

      Zdrowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 12

      Co to za lekarz? Proponuję Panu robić operacje bez masek, bo po co! Wg Pana tylko chorzy powinni chodzić w maskach. Tylko im zależy najmniej. Gdyby choć część ludzi używała masek w autobusach i...rozwiń całość

      Co to za lekarz? Proponuję Panu robić operacje bez masek, bo po co! Wg Pana tylko chorzy powinni chodzić w maskach. Tylko im zależy najmniej. Gdyby choć część ludzi używała masek w autobusach i tramwajach to rozmiary epidemii mogłyby być mniejsze ( i jednej i drugiej grypy) ale lepiej się leczyć (zakup leków, wizyty u lekarzy) i chorować!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      popieram

      Wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 11

      Racja.Zresztą u nas zawsze jest czas na wszystko.Na około szerzy się grypa tylko jak zwykle u nas nie ma zagrożenia.To jak w tym kawale a co robią Polacy? modlą się modlą się .U nas nigdy nie...rozwiń całość

      Racja.Zresztą u nas zawsze jest czas na wszystko.Na około szerzy się grypa tylko jak zwykle u nas nie ma zagrożenia.To jak w tym kawale a co robią Polacy? modlą się modlą się .U nas nigdy nie powiedzą że jest jakaś epidemia,bo musieliby dawać leki za darmo a oni zadbają o siebie i swoje rodziny.A szary polak jak zwykle sobie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy

      Wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 13

      że Polska jest przygotowana na epidemię. To przygotowanie widać po tym jak funkcjonuje służba zdrowia, ile sie trzeba wystać w kolejce przed przychodnią aby dostać się do lekarza pierwszego...rozwiń całość

      że Polska jest przygotowana na epidemię. To przygotowanie widać po tym jak funkcjonuje służba zdrowia, ile sie trzeba wystać w kolejce przed przychodnią aby dostać się do lekarza pierwszego kontaktu, potem drugie stania aby zarejestrować się na badania za miesiąc lub dwa na badania , do specjalisty to już w II połowie przyszłego roku po kolejnej kolejce. To jest Polskie przygotowanie na epidemię - Minister jedynie co robi to się modli do Boga - Boże jedyny moją posadę zachowajzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama