Rozmowa z Danielem Potkańskim, nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Piechowicach.
Czy możemy liczyć na to, że już za kilka lub kilkanaście lat sportowe gwiazdy będą wywodzić się z Piechowic?
Mam taką nadzieję. Dzięki wybudowaniu Orlika piechowicka podstawówka jest teraz jedną z najlepiej wyposażonych w infrastrukturę sportową w całym regionie. Wierzę, że dzieci będą jeszcze chętniej uprawiały sport, a w przyszłości wyrosną nam sportowe gwiazdy.
Jakie sukcesy sportowe mają uczniowie i absolwenci piechowickiej podstawówki?
Nasza szkoła może się poszczycić wieloma sukcesami na szczeblu powiatowym i wojewódzkim. Wielokrotnie zdobywaliśmy mistrzostwa powiatu jeleniogórskiego w wielu dyscyplinach. Nasi uczniowie indywidualnie wywalczyli wiele tytułów w konkurencjach lekkoatletycznych, jak również w narciarstwie biegowym i biathlonie.
Jednym z większych sukcesów było zdobycie przez Natalię Taterkę Mistrzostwa Dolnego Śląska w Biathlonie i wicemistrzostwa w narciarstwie alpejskim.
Dlaczego, Pana zdaniem, wcześniej nie budowano Orlików?
Problemem ostatnich lat jest brak jasnej i klarownej koncepcji rozbudowy infrastruktury sportowej w Polsce. Od lat wiadomo było, że brakuje nowoczesnych kompleksów sportowych. Budowano chaotycznie, często za ogromne pieniądze. Dzieci i młodzież nie miały jednak dobrych warunków do uprawiania sportu. A już zwłaszcza w małych miastach i miasteczkach. Bardzo mnie cieszy, że to się zmienia.
Od lat wiadomo było, że brakuje nowoczesnych kompleksów sportowych.
Od kilku lat organizuje Pan imprezy sportowe. Czy młodzież sama garnie się do zdrowej rywalizacji, czy trzeba ją zmuszać?
Oprócz zajęć wychowania fizycznego w szkole, wspólnie z Eweliną Jedziniak prowadzimy koło sportowe oraz Uczniowski Klub Sportowy "Krokus". Klub specjalizuje się w biathlonie oraz narciarstwie biegowym. Kładziemy duży nacisk na popularyzację aktywnego stylu życia, a więc rodzinnych zawodów sportowych, weekendów ze sportem i turystyką. Zauważam, że młodzież coraz chętniej rywalizuje ze sobą na polu sportowym i wcale nie trzeba jej do tego zmuszać. Nie są to jednak tłumy, więc na tym polu jest jeszcze sporo do zrobienia. Orliki powinny nam w tym pomóc.