Droga na Poznań coraz bliżej

    Droga na Poznań coraz bliżej

    Bartłomiej Knapik

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Drogowcy wybrali przebieg drogi ekspresowej. Najwięcej problemów było koło Żmigrodu.
    Wrocław i Poznań połączy droga ekspresowa S5. Będzie miała 175 km i dwie jezdnie - każda po trzy pasy ruchu. Wiadomo już, którędy zostanie poprowadzony jej dolnośląski odcinek (patrz mapa).
    - Wybraliśmy wariant początkowo określany jako 1c z korektą w okolicach Żmigrodu - potwierdza Robert Radoń, dyrektor wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
    Negocjacje i konsultacje z mieszkańcami i samorządami gmin i powiatów, przez które prowadzić będzie S5, ciągnęły się ponad rok. - Najwięcej problemów było pod Żmigrodem - twierdzi Marek Łapiński, marszałek województwa.

    Kłopot polegał na tym, że drogowcy chcieli, żeby trasa S5 omijała miasto po wschodniej stronie: czyli po trasie istniejącej obwodnicy miasta. Samorządowcy zaś nie chcieli do tego dopuścić.
    - Gdyby poprowadzić ją tak, jak chcieli projektanci, trzeba by poświęcić część ośrodka rekreacyjnego i strefy ekonomicznej - tłumaczy Robert Lewandowski, burmistrz Żmigrodu. Do tego trasa wiodłaby istniejącą obwodnicą, więc w przypadku jakichś kłopotów na S5 (np. wypadku), objazdy trzeba by było prowadzić przez miasto.

    Właśnie dlatego samorządowcy ze Żmigrodu przekonywali drogowców z generalnej dyrekcji, by droga ekspresowa mijała miasto od zachodu. Tam jednak znajdują się tereny cenne przyrodniczo, chronione przez unijny program Natura 2000. A gdyby droga przechodziła przez obszar Natury, nie dałoby się na nią wykorzystać pieniędzy z Unii Europejskiej.
    - Na szczęście udało się nam przekonać projektantów, że jest możliwość takiego wytyczenia trasy na zachód od miasta, by nawet na metr nie wchodziła ona w obszar Natury 2000. I nam się to w końcu udało - cieszy się Lewandowski.

    Porozumienie w sprawie przebiegu tej drogi jest ważne, bo dzięki niemu przybliżamy się do chwili, w której po S5 z Wrocławia do Poznania - zamiast trzech godzin - będziemy jechać o połowę krócej.
    Kiedy tak się stanie? Początkowo GDDKiA chciała, żeby droga była gotowa do 2012 roku. Sprawa już się przeciągnęła i wiadomo, że tego terminu nie uda się dotrzymać. Wybór wariantu trasy to dopiero początek inwestycji.
    - Teraz czekamy na decyzję środowiskową - mówi Robert Radoń.
    Gdy zostanie już uzyskana, rozpocznie się długie i skomplikowane wykupywanie gruntów pod inwestycję i przygotowywanie projektów.
    Z Wrocławia do Poznania będziemy jechać o połowę krócej
    Na budowę trasy Wrocław - Poznań rząd dwa lata temu przyznał 4,2 mld zł, licząc przy okazji, że droga powstanie do 2012 r. Dziś już wiadomo, że przed Euro 2012 może powstać jedynie odcinek wielkopolski tej trasy.

    Kiedy będzie gotowy ten dolnośląski, trudno w tej chwili wyrokować. Teoretycznie w przyszłym roku może się udać zdobycie wszystkich pozwoleń i wyłonić wykonawcę, by w 2011 roku rozpocząć budowę. Wtedy, jeśli wszystko poszłoby dobrze, droga mogłaby być gotowa w 2013 roku. Ale w Polsce drogi kilkunastokilometrowe buduje się kilka lat. Trudno więc się spodziewać, że w tym przypadku wszystko pójdzie gładko.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To może dodać od razu obwodnicę kolejową Żmigrodu ?

      Rabbi.t (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Czy ktoś tu jest (z przeproszeniem) poje..ny ? Trasa od zachodniej strony Żmigrodu, oznaczać będzie jedno, że będzie przebiegała za torami kolejowymi. Dworzec kolejowy leży już w ścisłej zabudowie...rozwiń całość

      Czy ktoś tu jest (z przeproszeniem) poje..ny ? Trasa od zachodniej strony Żmigrodu, oznaczać będzie jedno, że będzie przebiegała za torami kolejowymi. Dworzec kolejowy leży już w ścisłej zabudowie miasta. A to oznacza że ta trasa będzie musiała w 2 (dwóch) miejscach pokonywać linię kolejową Wrocław - Poznań. Czyli za Obornikami Sląskimi przez tory, by tuż za Żmigrodem przez tory znowu z powrotem. Fajnie ??zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wrocławski chaos urzędniczy

      pingpong (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Wrocławski chaos urzędniczy doprowadził do tego. Niestety magiczna data szamana z niejednego rzadu "2012" się nie spełni... to może się okazać ze droga nie dość ze będzie miała 100% asfaltu to moze...rozwiń całość

      Wrocławski chaos urzędniczy doprowadził do tego. Niestety magiczna data szamana z niejednego rzadu "2012" się nie spełni... to może się okazać ze droga nie dość ze będzie miała 100% asfaltu to moze być tanet tańsza niz zakładają:) Ale racja... za jakiś czas usłyszymy ze już mostów na odrze się nie będzie budować, ponieważ wszędzie cś jakieś parki ptactwa czy zab... i tu serio mówię... popatrzerzcie na mapę i złapcie się za głowę jak ja, będzie fajnie.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Znając kompetencję i dobrą pracę

      prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Wrocławskich specjalistów od przetargów i lokalizacji dróg czeka nasz teraz 10 lat odwołań i protestów i po tym czasie można zacząć planować budowę a teraz sądy do roboty

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      s5

      wrocław (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      jak zwykle poznaniaki zdążą a wrocławskie sieroty w tyle.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama