Brakuje gospodarza

    Brakuje gospodarza

    RED

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Wrocławianie wskazują na zaniedbania prezydenta Dutkiewicza
    Nie chcę klubu w Lidze Mistrzów, gdy nie będę miał jak dojechać do szkoły dziecka, sklepu czy domu. Ja nie chcę Expo w mieście, w którym nie wiadomo, gdzie można odpocząć. Ja nie chcę EIT we Wrocławiu, które nie może sobie poradzić z gzymsami spadającymi na głowy. I dlatego Wrocław potrzebuje najpierw dobrego gospodarza, a nie marzyciela. Czy to oznacza, że Rafał Dutkiewicz musi odejść? Szanuję demokrację i zostawiam ten wybór wrocławianom. Myślę, że to jednak dobry moment, by rozpocząć dyskusję o tym, jaki Wrocław powinien być.

    To fragmenty tekstu Arkadiusza Franasa, zastępcy redaktora naczelnego "Polski-Gazety Wrocławskiej".

    Tym artykułem sprowokowaliśmy wrocławian do dyskusji. O Wrocławiu i modelu władzy obowiązującym dotąd w stolicy Dolnego Śląska. Oto kolejne reakcje Czytelników:

    Wieloletnie zaniedbania
    Zarówno poprzedni prezydent Bogdan Zdrojewski powinien był odejść, jak i ten sam los powinien spotkać obecnego prezydenta Rafała Dutkiewicza. Powodów jest co niemiara, a przykładowe grzechy główne obu prezydentów to:
    1. centralna ulica Wrocławia, Piłsudskiego (od Dworca Głównego do ul. Świdnickiej) nie zmieniła swojego oblicza od czasu zakończenia II wojny światowej. Do dzisiaj straszy turystów i mieszkańców kikutami obdrapanych kamienic, do których w latach pięćdziesiątych dobudowano obskurne, parterowe budy handlowe. I tak, niestety, pozostało do tej pory.
    2. Wzdłuż Panoramy Racławickiej wiedzie ulica Purkyniego, która nie zmieniła swojego wyglądu od zakończenia II wojny światowej. Straszy kocimi łbami, wybojami, dziurami i łatami asfaltu na zniszczonej kostce. Wszystko to w mieście, które podobno co roku odwiedzają tysięce turystów z całego świata.
    4. Vis a vis Panoramy Racławickiej straszy turystów szpetne, drewniane ogrodzenie, zbudowane kilkanaście lat temu. Za nim kryją się odkopane fragmenty starych murów. Nikt ich dzisiaj nie zobaczy, ponieważ porastają je dzikie chaszcze.
    5. Obok Panoramy Racławickiej straszy turystów zaniedbany park Słowackiego, w którym od kilku lat 90 proc. lamp oświetleniowych jest nieczynnych i zniszczonych, a ścieżki i trawniki się proszą o zainteresowanie specjalistów od zieleni.
    6. Urząd Miejski nie egzekwuje realizacji inwestycji na terenach miejskich sprzedawanych prywatnym inwestorom. Tereny te sprzedawane są pospiesznie za byle jakie pieniądze, w zamian za zobowiązania inwestorów lokowania na nich konkretnych inwestycji. Niestety, to tylko teoria.

    Inwestycje te przez lata nie są podejmowane, kary umowne z tego tytułu nie są nakładane, a sprzedane grunty stoją latami niezagospodarowane. Działki w centrum miasta są często zarośnięte chaszczami. Dzikie zarośla straszą swym wyglądem i oszpecają centrum miasta. Wraz z upływem lat prywatni inwestorzy sprzedają wreszcie te tereny za wielokrotnie wyższe kwoty niż uzyskane przez Urząd Miejski w pierwszej transakcji. W ten sposób magistrat przyczynia się do powstawania strat finansowych w budżecie miejskim, jednocześnie przynosząc ogromne zyski spekulującym pseudoinwestorom.

    Przykłady: plac Dominikański - teren po dawnej drukarni RSW Prasa, ul. Pomorska - teren po dawnym sztucznym lodowisku, ul. Ostatni Grosz - teren przy Domu Towarowym Astra, i tak dalej, i tak dalej.
    Wszędzie tam od lat straszą obskurne, walące się ogrodzenia, za którymi wyrastają dzikie zielska i krzaki. Powiedzmy otwarcie: ciekawy Wrocław to tylko Rynek i Ostrów Tumski, reszta miasta to brudne, zaniedbane, niechlujne zabudowania i ulice.

    Służę przykładami:
    Choćby ulica Pułaskiego, plac Wróblewskiego, ul. Wyszyńskiego (na wysokości Ostrowa Tumskiego), ul. Powstańców Śląskich na tyłach Hotelu Wrocław. To tylko niektóre dowody na to, że Wrocław nie ma prawdziwego gospodarza.
    Może wreszcie "Polska-Gazeta Wrocławska" zajmie się na swoich łamach tymi kompromitującymi przypadkami i spowoduje zmianę tej sytuacji, która przynosi wstyd wrocławianom na początku XXI wieku - 62 lata od zakończenia wojny.
    Z poważaniem Andrzej Mikłasz

    A jakie jest Państwa zdanie w tej sprawie?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama