Trzeba pomagać hospicjom

    Trzeba pomagać hospicjom

    Agata Grzelińska, współpraca SIYA

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    W sobotę rusza kolejna kampania edukacyjna. Każdy z nas może wesprzeć chorych ludzi.
    W sobotę po raz szósty rozpoczyna się ogólnopolska kampania społeczno-edukacyjna "Hospicjum to też Życie". Jej cele to m.in. promowanie wolontariatu hospicyjnego i przełamywanie stereotypów na temat tych miejsc. Uświadamianie, że nie są to umieralnie, a ośrodki, gdzie się godnie żyje i godnie odchodzi.

    Życie przez duże Ż - to celowy zapis, nie literówka. Co ma podkreślać? Magdalena Olszewska, wolontariuszka z Legnicy, wyjaśnia nam hasło kampanii.

    - Każda godzina życia człowieka jest bezcenna, nawet jeśli upływa w nieświadomości - mówi legniczanka. - Dlatego staramy się zrobić wszystko, by każda chwila była jak najlepsza. Do samego końca.

    Dziewczyna przekonuje, że nie trzeba wiele. Lekarze i pielęgniarki nie są w stanie zrobić wszystkiego. Każdy może dać coś od siebie innym. I nie musi to być od razu siedzenie przy chorym, jeśli ktoś się boi, że nie podoła psychicznie. Można zgrabić liście przed hospicjum, przepisać coś na komputerze, poskładać bieliznę czy roznieść ulotki.

    Aby zrobić coś dla chorych, nie trzeba być herosem. Dowód? Zuzia, 7-letnia córka Magdaleny, dała chorej pani Irenie rysunek. Na szarym papierze narysowała swoją rodzinę. To był dla pacjentki największy prezent. Do końca życia miała go przy łóżku i chwaliła się wszystkim, że mała narysowała obrazek specjalnie dla niej.

    - Bo nigdy nie wiadomo, kto czego potrzebuje - dodaje Magdalena Olszewska. - Jeden chce pieniędzy, a inny, żeby go potrzymać za rękę, jeszcze inny, żeby z nim posiedzieć w milczeniu.
    W ubiegłym roku kampania była skierowana do młodzieży. Jola Socha, licealistka z Lubina, przychodzi do hospicjum od miesiąca. We wrześniu zakończyła szkolenie. Chce się chorym na coś przydać. - Na razie działamy trochę niepewnie, pacjenci przyzwyczajają się do nas - opowiada wolontariuszka. - Bywa trudno, bo czasem są takie chwile, gdy zupełnie nie wiadomo, co powiedzieć. Ale głęboko wierzę, że to wszystko ma sens.
    Aby zrobić coś dla chorych, nie trzeba być herosem.
    W tym roku kampania jest skierowana do ludzi starszych, chodzi o wolontariat 50 plus.
    - Doświadczenie i dojrzałość takich ludzi mogą być bardzo przydatne - mówi Małgorzata Paluch, ordynator hospicjum w Zespole Opieki Zdrowotnej w Lubinie.
    Ordynator zauważa, że ludzie ciągle zbyt mało wiedzą o hospicjach. O tym, że są, gdzie i jaką oferują pomoc.

    - Trafiają tu ludzie, którzy się boją, ale cały zespół: lekarze, pielęgniarki, psycholog i kapelan pracują nad tym, by w tych ostatnich chwilach życia pomóc pod każdym względem. Nie tylko medycznym i nie tylko choremu, ale też jego rodzinie - mówi Małgorzata Paluch. - Nasi chorzy zawsze za szybko odchodzą. Chcemy, by mieli tu najwyższy komfort życia.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama