Wrocław: Mieszkańcy ul. Tyrmanda tracą czas na dojazdy

    Wrocław: Mieszkańcy ul. Tyrmanda tracą czas na dojazdy

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Rano i po południu mieszkańcom ulicy Tyrmanda na Muchoborze Wielkim skacze ciśnienie. I to bez picia kawy.
    Wystarczy, że spiesząc się do pracy, wsiądą w samochody i będą próbowali wyjechać na ulicę Mińską, po to by dostać się nią do centrum miasta.

    - Wyjazd z Tyrmanda graniczy czasem z cudem. Już od siódmej rano robi się tutaj olbrzymi korek. Bywa, że czekamy nawet 15-20 minut, by dostać się na główną drogę - żali się Iwona Nowicka.
    Aby zdążyć na czas do pracy, ludzie muszą więc nastawiać budziki na wcześniejsze godziny albo szukać sobie innych dróg do centrum.
    Wielu kierowców wybiera więc znacznie dłuższe trasy: z Tyrmanda jadą ul. Sokolską, potem skręcają w Krzemieniecką, dalej w Klecińską i dopiero nią dojeżdżają do ul. Strzegomskiej. Objazdy nie zawsze są lekarstwem na korki. Bywa, że i one są całkowicie zablokowane.

    Niestety, w przyszłości będzie jeszcze gorzej. To dlatego, że Muchobór Wielki się rozrasta i deweloperzy stawiają tu nowe bloki. A wraz z nimi przybywa ludzi i samochodów.
    Firmy budowlane inwestują też w podwrocławskim Mokronosie i Smolcu. Mieszkań-cy tych miejscowości do pracy i szkół w centrum miasta też jeżdżą ulicą Mińską.

    I szybko się to nie zmieni. Ewa Mazur, rzecznik Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, mówi, że na razie Wrocław nie ma planów, by Mińską poszerzyć.
    A właśnie takie rozwiązanie najbardziej przypadłoby do gustu mieszkańcom ulicy Tyrmanda.
    Szersza jezdnia spowodowałaby, że samochody poruszałyby się płynniej. Dzisiaj mieszkańcom bloków na Muchoborze pozostaje więc jedynie uzbroić się w cierpliwość.


    Blaski i cienie ulicy

    Plusy:
    - Blisko na zakupy. Mieszkańcy cieszą się, że na miejscu mają małe sklepy i Biedronkę.
    - Dobra komunikacja. Kursuje tu wiele miejskich autobusów.
    - Dużo terenów zielonych. Mieszkańcy się cieszą, że przy blokach mają trawniki.

    Minusy:
    - Nie ma sygnalizacji świetlnej. Zdaniem mieszkańców zmniejszyłaby ona korki na ulicy.
    - Dojeżdżają tu tylko autobusy. Pasażerowie, tak jak kierowcy samochodów, muszą stać w korkach. O linii tramwajowej można tylko pomarzyć.

    Ulica leży na Muchoborze Wielkim. Jest boczną Mińskiej.
    Zaproście nas do siebie. Czekamy na mejle: miejski@gazeta.wroc.pl


    W poniedziałek przeczytacie, czym żyją mieszkańcy ulicy Kuźniczej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Minusy

      Mieszkaniec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Minusy są takie, że natężenie ruchu na wewnątrzosiedlowej ulicy Tyrmanda wynosi ponad 10000 pojazdów na dobę, gdyż ta stała się skrótem Klecińska-Mińska. Ludzie przez cały dzień nie mogą otworzyć...rozwiń całość

      Minusy są takie, że natężenie ruchu na wewnątrzosiedlowej ulicy Tyrmanda wynosi ponad 10000 pojazdów na dobę, gdyż ta stała się skrótem Klecińska-Mińska. Ludzie przez cały dzień nie mogą otworzyć okien, hałas, smród spalin. Zieleń, o jakiej zieleni mowa - pięć drzew na krzyż. To osiedle to istny koszmar.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to nie trymanda ale mińską chodzi

      mg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Nie wiem kto pisał ten artykuł ale chyba nigdy nie był na Tyrmanda. Tam się nie czka aż się skręci w Mińską, bo na Mińskiej jest taki korek, że każdy każdego wpuszcza bezproblemowo. Po drugie we...rozwiń całość

      Nie wiem kto pisał ten artykuł ale chyba nigdy nie był na Tyrmanda. Tam się nie czka aż się skręci w Mińską, bo na Mińskiej jest taki korek, że każdy każdego wpuszcza bezproblemowo. Po drugie we Wrocławiu nie ma ulicy Sokolską, a w dodatku bodajże Sokalską nie da rady przejechać bo są słupy betonowe(ale tego ja nie sprawdziłem) i ewentualnie można by Trawową ale ją ciężko nazwać drogą.
      Po trzecie dobra komunikacja to jakaś kpina, jeden autobus 107 do centrum raz na pół godziny, jeszcze świebodzki ciężko nazwać centrum, czyli nie dość że rzadko to jeszcze trza 2 bilety kasować żeby gdziekolwiek dojechać.

      Zgodzę się tylko że brak sygnalizacji świetlnej(chociaż wilu ludzi tego nie podziela, bo przecież z trymanda łatwo się wyjeżdża, a piesi bezproblemowo, przy takim korku przechodzą przez jezdnię), czy też może ronda ale więcej wydzielonych pasów do skrętów, jedynie czym uraczono nas to nowy przystanek autobusowy. To było jedyne na co było stać nasze miasto. A tak naprawdę wypadałoby go teraz rozebrać przenieść dalej i dobudować lewoskręty. Fakt że jak się ukończy OAW to może ruch się jakoś rozłoży ze na Mińskiej nie będzie aż tak gigantyczny korek. Chociaż nie wiem co będzie, jak na tej 2 pasmowej Strzegomskiej zamkną szlaban.
      Jak każdy chce Euro więc czekam z utęsknieniem aż będzie lepiej, no bo cóż pozostało, rowerek albo pieszo?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dobra komunikacja ???

      Thobi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Ciekawe, kto wymyślił jako plus dobrą komunikację? Te "wiele autobusów" to tak naprawdę 107 i 119, jeżdżące raz na pół godziny! Nie wspominając o tym, że stoją w permanentnym korku na Mińskiej...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      na ulicy Kuźniczej

      Arturrro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      na ulicy Kuźniczej żyje się na pewno wspaniale bo jest blisko Rynku i nasza wspaniała Śtraż MIejska dba o wszystkie ich zachcianki

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama