Małe dzieci cierpią głód

    Małe dzieci cierpią głód

    Eliza Głowicka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Prawie dwa tysiące dzieci z Wrocławia musi korzystać z darmowych posiłków, bo nie dostają ich w domach.
    Wrocławskie szkoły szukają pomysłów, skąd wziąć pieniądze na obiady dla najbiedniejszych dzieci. Już w pierwszym miesiącu nauki dyrektorzy widzą, że potrzeby będą znacznie większe niż dotychczas.

    W poprzednim roku szkolnym z darmowych posiłków w Szkole Podstawowej nr 80 przy ul. Polnej na Brochowie korzystało czterdzieścioro dzieci.
    - W tym roku sytuacja jest znacznie gorsza. Liczba dzieci, którym trzeba kupić obiad, wzrośnie. Być może nawet powyżej siedemdziesiątki - szacuje ze smutkiem Dorota Cichy, pedagog z tej podstawówki. W szkole przy Polnej jest 290 uczniów. Jeśli prognozy się potwierdzą, co czwarty z nich będzie wymagał dożywiania.


    Coraz większa grupa uczniów to np. półsieroty, które wychowuje samotny rodzic, dzieci z rozbitych, ubogich albo wielodzietnych rodzin. Lub takich, w których nagle oboje rodziców straciło pracę.
    - Są też uczniowie, którzy nie mają oficjalnie finansowanych obiadów, ale zawsze mogą liczyć na talerz zupy. Chętnych nie brakuje - nie kryje pedagog. Takim dzieciom wydaje ona codziennie kartki, z którymi idą do kucharek po zupę.

    Posiłki dla głodnych maluchów finansuje głównie MOPS, ale pomagają też rady osiedli, parafie, fundacje czy prywatni sponsorzy. Pieniędzy ciągle jest jednak za mało.

    Jacek Kowieski, dyrektor SP nr 2 przy ul. Komuny Paryskiej, dodaje, że niektórzy rodzice wstydzą się swojej złej sytuacji finansowej i nie chcą zwrócić się o wsparcie do pomocy społecznej.
    Ospałe i niemrawe z powodu niedożywienia dziecko zwykle jednak wcześniej czy później zwraca uwagę nauczycieli.

    - Informujemy rodziców, że mogą skorzystać z tej formy pomocy, bo nie wszyscy o tym wiedzą. Niestety, niektórych często musimy namawiać i ponaglać, by poszli po dokumenty do MOPS - podkreśla Kowieski. - Teraz dopiero składają wnioski, więc nie wiemy jeszcze, ilu uczniów w tym roku będziemy dożywiać.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rady Osiedli

      gaax (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 14

      Jestem radnym jednego z Wrocławskich osiedli. Zwykle kupowaliśmy dla szkół książki za kwotę około 800zł. W tym roku, po obcięciu budżetu przez miasto dla każdej ze szkół w dzielnicy zostało nam 470...rozwiń całość

      Jestem radnym jednego z Wrocławskich osiedli. Zwykle kupowaliśmy dla szkół książki za kwotę około 800zł. W tym roku, po obcięciu budżetu przez miasto dla każdej ze szkół w dzielnicy zostało nam 470 zł. Tą kwotę postanowiliśmy przeznaczyć na obiady - przez jeden semestr wystarczy to na obiady dla 5-6 dzieciaków. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama