Chcę ci mówić, że podobają mi się twoje buty

    Chcę ci mówić, że podobają mi się twoje buty

    Małgorzata Kaczmar

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Zanim wzięli pierwszy w Polsce ślub humanistyczny, znali się cztery lata. - Była dziewczynką, która zjadła wszystkie rozumy - Przemek Witkowski śmieje się na wspomnienie ukochanej sprzed lat. - A on? Ha! Zadufany w sobie buc, z rozdętym ego - odgryza się Ilona Jakubowska. Ale pewnej nocy zaiskrzyło: tańczyli do piosenki The Doors i... dwa tygodnie później Przemek oświadczył się
    - Na początku go nie cierpiałam. Działał mi na nerwy - opowiada 22-letnia Ilona Jakubowska, studentka kulturoznawstwa.
    Pięć lat starszy Przemek Witkowski, doktorant na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego i poeta, który publikował między innymi w "Odrze" i "Tygodniku Powszechnym", ripostuje:
    - Też mnie irytowałaś. Nastolatka, która dopiero co zaczęła studia i myśli, że zjadła wszystkie rozumy: a na dodatek wie wszystko o literaturze, sztuce i teatrze. Na wspomnienie siebie sprzed lat zaczynają się śmiać.

    Znali się z widzenia. Oboje w wolnych chwilach przesiadywali w klubie Kalambur przy ul. Kuźniczej i nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek zamienią ze sobą więcej słów niż zdawkowe "Cześć". Dziś każdego papierosa palą na pół.

    Wszystko zmieniło się w pewien październikowy wieczór. Ilona przyszła do wrocławskiego klubu Niskie Łąki ze swoimi przyjaciółmi, Przemek - ze swoimi. W końcu z głośników poleciała piosenka "Light my fire" zespołu The Doors. Parkiet pękał w szwach.
    - Ale gdy ucichł wokal i usłyszeliśmy siedmiominutową solówkę, wszyscy wrócili do stolików. A my zostaliśmy. I tańczyliśmy do samego końca - opowiada Ilona. A Przemek dodaje: - Gdy wróciłem do znajomych, podeszła do mnie obca dziewczyna i wypaliła prosto z mostu: "Jesteście świetną parą". Z przerażeniem odpowiedziałem: "Ale my nie jesteśmy parą". Śmialiśmy się z tego obydwoje, ale wtedy mi zaświtało, że coś nas z Iloną łączy.

    Tego dnia siedzieli na schodach klubu i gadali do białego rana. Od tej pamiętnej październikowej nocy spędzali razem mnóstwo czasu. W końcu okazało się, że Ilona praktycznie przeprowadziła się do Przemka. 16 dni po upojnym tańcu wracali do domu ze swojego ulubionego klubu Kalambur. Była późna jesień, padał ulewny deszcz. W pewnym momencie Przemek wyjął odtwarzacz mp3 i powiedział: "Chcę, żebyś czegoś posłuchała".

    - Pomyślałam wtedy: "No tak, teraz będziemy przez pół godziny stać w deszczu i słuchać popu z lat 80. albo czegoś równie fantastycznego. Bomba" - opowiada Ilona.
    Była pierwsza w nocy. Przemek puścił jej popularny w krajach anglosaskich odpowiednik Marsza Mendelsohna ("Marsz dla księcia Danii"). Po czym klęknął i się oświadczył. Ilona nie powiedziała "nie". Ale poprosiła, by mogła odpowiedzieć następnego dnia. I z informacją o oświadczynach zadzwoniła do mamy.
    - A ona tylko powiedziała zaspana: "Tak? To dobrze". I się rozłączyła - wspomina dziewczyna.

    Gorzej było z rodzicami Przemka, którzy są bardziej przywiązani do tradycji.
    - Moja mama wiedziała, że mam dziewczynę. Ale nasz związek trwał przecież trochę ponad dwa tygodnie - opowiada Przemek. - Ale jakoś udało mi się ją przekonać - dodaje.

    Miłość po dwóch tygodniach?
    - Nie lubię wzniosłych frazesów. Po prostu wiedziałem, że nie potrzeba mi niczego innego. Że jestem teraz szczęśliwy i przy nikim innym nigdy się tak nie będę czuł - tłumaczy.
    Ilona od razu wiedziała, że jeśli ma wziąć ślub, to tylko humanistyczny.
    - Obydwoje nie chodzimy do kościoła, więc ślub udzielany przez księdza byłby z naszej strony hipokryzją - opowiada. - A ślub cywilny jest pozbawiony indywidualizmu. Urzędnik codziennie odczytuje tę samą, pełną frazesów formułkę - dodaje.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama