Jelenia Góra: Złe psy atakują

    Jelenia Góra: Złe psy atakują

    Katarzyna Wilk, Justyna Bryndza

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W Jeleniej Górze przybywa niebezpiecznych psów. Coraz częściej rzucają się na ludzi. Właściciele za nic mają przepisy prawa i nie pilnują należycie swoich czworonogów.
    Kilka dni temu na osiedlu XX-lecia w Cieplicach amstaf zaatakował przechodzącą kobietę i dotkliwie ją pokąsał. Pies nie był na smyczy, nie miał też kagańca. Jego właściciel, który wyprowadzał go na dwór, został ukarany 200-złotowym mandatem.

    W Jeleniej Górze, w krótkim czasie, psy kilkakrotnie atakowały i gryzły ludzi. Strażnicy miejscy ukarali m.in. mieszkańca Cieplic, którego pupil najpierw zaatakował innego psa, a później pogryzł trzymającą go na smyczy kobietę. Przykre zdarzenie miało też miejsce tydzień temu, na jeleniogórskim osiedlu Zabobrze. Przechodzącego mężczyznę pogryzł biegający bez smyczy pies.
    Jeleniogórska straż miejska bije na alarm, bo takich przypadków jest coraz więcej. Od początku roku strażnicy interweniowali prawie 320 razy po zgłoszeniu pogryzienia przez psa. 15 osób ukarano mandatami, a 8 wniosków skierowano do sądu o ukaranie właścicieli.

    - Każdy właściciel ma obowiązek wyprowadzać psa na smyczy - mówi Jacek Winiarski, zastępca komendanta straży miejskiej w Jeleniej Górze. - Dodatkowo, na klatkach schodowych należy założyć mu również kaganiec. Ludzie często o to nie dbają - dodaje.
    W Jeleniej Górze, w krótkim czasie, psy kilkakrotnie atakowały i gryzły ludzi.
    Problem dotyczy zwłaszcza mieszkańców dużych osiedli w Jeleniej Górze. Wśród nich jest m.in. największe osiedle Zabobrze, gdzie właściciele za nic mają prawo. Wyprowadzają swoje psy bez smyczy. A duże i groźne zwierzęta, puszczone bez kontroli, mogą być naprawdę niebezpieczne.
    - Często widzę, jak psy biegają niedaleko placu zabaw. Tylko patrzeć, jak dojdzie do tragedii - mówi Irena Zych, mieszkanka Zabobrza.

    Podobnie jest w Cieplicach, na osiedlach: Robotniczym i XX-lecia. W jeleniogórskim Wydziale Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta zarejestrowanych jest tylko 45 psów niebezpiecznych ras. Najpopularniejsze z nich: pitbull, rottweiler, amstaf, owczarek kaukaski i dog argentyński.
    Szkopuł w tym, że tak naprawdę w stolicy Karkonoszy jest ich znacznie więcej. Ile? Nie wiadomo. Jak tłumaczy Ewa Tomera, naczelnik wydziału, jest to spowodowane przepisami prawa. - Zgodnie z nimi, pies zostaje uznany za rasę niebezpieczną, jeśli posiada rodowód - wyjaśnia naczelnik Tomera. Brak takiego dokumentu powoduje, że według prawa jest on mieszańcem. Choć niczym się nie różni od rasowego, który jest umieszczony na liście groźnych psów.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nooo. 200 zł!

      marja209 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 8

      No! nareszcie jakieś dotkliwe kary! 200 zł to nie w kij dmuchał!
      Każdy odczuje łamanie prawa w swoim portfelu!

      Dzięki tak dotkliwym i często stosowanym karom: "Od początku roku strażnicy...rozwiń całość

      No! nareszcie jakieś dotkliwe kary! 200 zł to nie w kij dmuchał!
      Każdy odczuje łamanie prawa w swoim portfelu!

      Dzięki tak dotkliwym i często stosowanym karom: "Od początku roku strażnicy interweniowali prawie 320 razy po zgłoszeniu pogryzienia przez psa. 15 osób ukarano mandatami, a 8 wniosków skierowano do sądu o ukaranie właścicieli" od razu zapanje spokój i wieczna szczęśliwość!

      Brawo straż!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama