Na pl. Solnym handlowano solą

    Na pl. Solnym handlowano solą

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Po ulicach Uniwersyteckiej i Kiełbaśniczej w naszej serii pocztówek "Najpiękniejsze ulice i place Wrocławia" w czwartek znajdziecie Państwo w gazecie kolejną - z placem Solnym.
    Jest to - zaraz po Rynku - najważniejszy plac Wrocławia. Zdaniem Bronisława Zatheya, wrocławskiego przewodnika, teraz swoim wyglądem nie przypomina placu z czasów średniowiecza.
    - Ma już zupełnie inny charakter niż wtedy. Teraz przez 24 godziny na dobę można tu kupić kwiaty, a w średniowieczu handlowano tam solą - opowiada przewodnik.

    I to właśnie dlatego plac nazywa się "Solny". Ale kiedy handlowano na nim solą, nazywany był placem...
    Polskim. Dlaczego? Bo sól pochodziła z polskich kopalni w Wieliczce i Bochni. A do tego sprzedawano tam skóry i miód. Te towary również pochodziły z terytorium naszego kraju. W XV wieku na Solnym doszło do manifestacji na tle religijnym. To tam spotkali się antyreformatorzy, którym nie podobały się zmiany, które wprowadzano w Kościele katolickim.

    Wtedy jednak obyło się bez ofiar śmiertelnych. Zupełnie inaczej było kilkadziesiąt lat później. Z jednego z wrocławskich kościołów skradziono wtedy hostię.
    - Została przecięta nożem. Mówiono, że ktoś chciał sprawdzić, czy wypłynie z niej krew Jezusa Chrystusa - opowiada Zathey.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama