Pijany kierowca odpowie za katastrofę

    Pijany kierowca odpowie za katastrofę

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Rok więzienia bez zawieszenia oraz odebranie prawa jazdy na trzy lata - taką karę uzgodnił z prokuratorem kierowca ciężarówki, który zdemolował po pijanemu stację paliw koło Legnicy.
    Akt oskarżenia przeciwko 46-letniemu Markowi B. wpłynął do legnickiego Sądu Rejonowego. Jeśli sędzia zgodzi się na zaproponowaną karę, to wyrok zapadnie 22 września, bo na ten dzień wyznaczono rozprawę.

    Oskarżony, od czasu spowodowania katastrofy, czyli od czerwca tego roku, przebywa w areszcie.
    Marek B., zawodowy kierowca, był w przeszłości kara-ny za drobne przestępstwa. W przeddzień spowodowania wypadku od rana pił wódkę z kolegą. Według jego wyliczeń opróżnili co najmniej trzy półlitrówki.

    Kierowca był przekonany, że za kierownicą zasiądzie następnego dnia. Ale szef wieczorem wezwał go do pracy i kazał jechać z towarem z Wodzisławia do Bogatyni. Mężczyzna nic nie powiedział pracodawcy, że dużo pił. Po załadunku artykułów spożywczych wsiadł do szoferki i ruszył w drogę autostradą A4. Przyznał się, że podczas jazdy znowu pił - piwo.

    W pobliżu Legnicy, pędząc ponad 100 kilometrów na godzinę, w ostatniej chwili zauważył zjazd z autostrady.
    - Skręcił nagle w prawo na stację paliw - mówi Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka legnickiej Prokuratury Okręgowej. - Uderzył w betonowy murek, a potem w dystrybutor. Oderwał go od podłoża.

    Biegły stwierdził, że było bardzo duże niebezpieczeństwo zapalenia się paliwa. Gdyby auto uderzyło w pawilon, w którym przebywali ludzie, obiekt mógłby się zawalić. Po zdemolowaniu stacji kierowca wysiadł z samochodu i próbował uciekać. Złapali go policjanci. Wydmuchał w alkomat przeszło dwa promile alkoholu.

    Prokuratura oskarżyła go o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi do 12 lat więzienia. Marek B. przyznał się do winy i zgodził dobrowolnie poddać się karze.
    W podobnych okolicznościach w styczniu ruszył w drogę słowacki kierowca tira, który spowodował kraksę na autostradzie koło Legnicy. Również on stanie przed sądem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama