Niesolidnych lokatorów straszą eksmisją do pralni

    Niesolidnych lokatorów straszą eksmisją do pralni

    Tomasz Woźniak, współpraca: PG, MM

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Rosną długi najemców lokali komunalnych. Za to coraz mniej dłużników w spółdzielniach.
    Eksmisja do suszarni lub pralni, umieszczenie w Krajowym Rejestrze Długów, zakręcenie ciepłej wody czy informowanie lokatorów o zadłużeniu w bloku. To niektóre ze sposobów, jakich chwytają się zarządcy budynków, by odzyskać od lokatorów zaległy czynsz. Jednak największy bat na bezkarnych dotąd dłużników dostały spółdzielnie mieszkaniowe: ustawodawca pozwolił im eksmitować dłużników do lokali socjalnych i zagroził samorządom karami, gdyby odmawiały ich przydziału.

    Do tej pory był to martwy przepis. Gminy w pierwszej kolejności troszczyły się o lokale komunalne dla mieszkańców, więc dłużnicy ze spółdzielni czuli się bezkarni.
    - Na eksmisję czeka 273 naszych lokatorów i 24 ze spółdzielni - mówi Ryszard Lisiec-ki, zastępca dyrektora Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej w Legnicy. - W ubiegłym roku eksmitowaliśmy 99 osób. Dłużników przybywa.

    Do końca czerwca 6,5 tys. najemców mieszkań komunalnych zalegało 21 mln zł czynszu. Kilku rekordzistów ma do zapłacenia 90 tys. zł.

    - Mamy podpisaną umowę z firmą windykacyjną, która skutecznie ściąga długi nawet wtedy, gdy są objęte umorzeniem komorniczym - dodaje Lisiecki.
    ZGM procedurę eksmisyjną rozpoczyna po roku nagromadzenia się zaległości. - Z doświadczenia wiemy, że przy zaległościach powyżej tysiąca złotych lokator zaczyna popadać w spiralę długów - mówi Witold Kozielski, wiceprezes ds. ekonomicznych Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
    - Dlatego co miesiąc analizujemy zadłużenie i ponaglamy do zapłaty.
    Legniccy spółdzielcy płacą postraszeni wizją zamieszkania w dawnej suszarni lub pralni.
    Legniccy spółdzielcy płacą postraszeni wizją zamieszkania w dawnej suszarni lub pralni. LSM zaadaptował te pomieszczenia na lokale zastępcze. W jednym mogą przebywać nawet trzy rodziny.
    - Z reguły pokazujemy naszym większym dłużnikom taki lokal zastępczy i wystarczy. Zaczynają płacić - wyjaśnia Kozielski. Efekt: o 120 tys. zł zredukowano zaległości największych dłużników. W innej legnickiej spółdzielni, "Piekary", nie było w tym roku eksmisji. Lokatorzy zalegają z czynszem nie dłużej niż miesiąc lub dwa.

    O 800 tys. zł zmalały zaległości w lubińskiej SM "Przylesie". Pomogło wywieszanie w bramach informacji o zadłużeniu i wpisy do KRD.
    W wałbrzyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Górnik" (6 tys. mieszkań) długi lokatorów przekraczają 3 mln zł. W Świdnicy dłużnicy od trzech lat odpracowują zaległości. Sprzątają, robią zakupy i pomagają starszym. Z długów wyszło już 200 osób.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Popieram pomysł

      maja40 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 32

      Wspaniały artykuł, szkoda tylko,że miasto jest takie ociężałe w odzyskaniu należnośći.Przecież tyle można za te pieniądze zrobić, a wszystkim wiadomo,że przeważnie nie płacą ci co mają .Osoby mniej...rozwiń całość

      Wspaniały artykuł, szkoda tylko,że miasto jest takie ociężałe w odzyskaniu należnośći.Przecież tyle można za te pieniądze zrobić, a wszystkim wiadomo,że przeważnie nie płacą ci co mają .Osoby mniej majętne mogą starać się o dopłaty do czynszu i przeważnie starają się nie zalegać...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No, nareszcie

      neron13 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 26

      Nareszcie jakieś sensowne rozwiązanie. Oczywiście nie wszystkich zadowoli. Ludzie naprawdę biedni będą musieli się przenieść do gorszych lokali - może jednak dopiero to zmobilizuje ich do...rozwiń całość

      Nareszcie jakieś sensowne rozwiązanie. Oczywiście nie wszystkich zadowoli. Ludzie naprawdę biedni będą musieli się przenieść do gorszych lokali - może jednak dopiero to zmobilizuje ich do faktycznej aktywności zawodowej. To rozwiązanie pozwoli wreszcie ukrócić pseudo-biedaków, któzy nie płacą dopóki nie ma na nich rzeczywistego "bata". A gdy taki się znajdzie to spłacają długi z odsetkami i nawet o odroczenia się nie starają.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama