Miliony złotych na rury w Cieplicach i Sobieszowie

    Miliony złotych na rury w Cieplicach i Sobieszowie

    Rafał Święcki

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Miejscowości zostaną skanalizowane, pomoże w tym dotacja z Unii Europejskiej. Bez tej inwestycji jeleniogórskiej spółce Wodnik w przyszłości grożą gigantyczne kary.
    Wojciech Jastrzębski, prezes spółki Wodnik, jest dobrej myśli. Sądzi, że 70 milionów złotych na konieczne dla miasta uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej dostanie z Unii Europejskiej jeszcze w tym roku. Przygotowywany przez jego firmę wniosek znalazł się na szczycie listy rankingowej projektów, które ubiegają się o dofinansowanie na inwestycje środowiskowe. W konkursie o unijne pieniądze wystartowało ponad 60 gmin i spółek wodociągowych z całej Polski. Jeleniogórskie wodociągi są na pierwszym miejscu listy ex aequo z trzema innymi konkurentami.

    - Musiałoby się zdarzyć coś nadzwyczajnego, byśmy tych pieniędzy nie otrzymali - tłumaczy prezes Jastrzębski.

    Projekt, o którego dofinansowanie ubiega się spółka, zakłada budowę 50 km sieci kanalizacji i 20 km sieci wodociągowej na terenie Cieplic i Sobieszowa. Zostanie także zmodernizowana miejska oczyszczalnia, tak by mogła przyjąć większą ilość ścieków z nowo podłączonych części miasta. Prace mają rozpocząć się w przyszłym roku.

    Gdyby nie udało się zrealizować tego projektu, jeleniogórskim wodociągom groziłyby niezwykle surowe kary. W 2015 roku kończy się bowiem taryfa ulgowa i wejdą w życie nowe unijne regulacje chroniące środowisko. Wówczas żadne z gospodarstw domowych nie będzie mogło spuszczać nieczystości do rzek lub strumieni.
    Obecnie domy ponad 8 tysięcy mieszkańców Jeleniej Góry nie są podłączone do sieci kanalizacyjnej.
    Ścieki z tych gospodarstw domowych zamiast do oczyszczalni, trafiają do przydomowych szamb.
    Mieszkania i domy ponad ośmiu tysięcy mieszkańców Jeleniej Góry - w rejonie Cieplic i Sobieszowa - nie są podłączone do miejskiej sieci kanalizacyjnej. Oznacza to, że ścieki z tych gospodarstw domowych zamiast do oczyszczalni, trafiają do przydomowych szamb lub, co gorsza, do rzek lub strumieni. Gdy po 2015 roku w Polsce zaczną obowiązywać znacznie surowsze, unijne regulacje środowiskowe, grożą za to wielomilionowe kary. Spółka Wodnik, która dostarcza wodę i odbiera ścieki, zamierza przed tym terminem uporządkować gospodarkę wodno-kanalizacyjną w całym mieście.

    - Chcielibyśmy, by wszystkie gospodarstwa domowe były podłączone do sieci - tłumaczy Wojciech Jastrzębski, prezes spółki Wodnik.
    To olbrzymi projekt, którego spółka, dysponująca rocznym budżetem 33 milionów złotych, nie byłaby w stanie udźwignąć sama. Koszt inwestycji to prawie 121 mln zł. Zarząd spółki liczy więc na pomoc Unii Europejskiej. Próbuje pozyskać z Funduszu Spójności prawie 70 mln zł i jest ogromna szansa, że je dostanie.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nieroby

      jańcio wodnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 21

      Dlaczego zawsze same nieroby i lewusy takie jak ta gwiazda ze zdjęcia pchają się na afisz? TRAGEDIAAA!!!!
      ŻAŁOSNE I TYLE!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama