Sport

    KGHM Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 0:1....

    KGHM Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 0:1. Było japońskie harakiri

    Michał Sałkowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    KGHM Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 0:1.  Było japońskie harakiri
    1/11
    przejdź do galerii

    ©Fot. Piotr Krzyżanowski

    W ostatnim pojedynku na szczeblu ekstraklasy - wiosną 2008 roku miedziowi pokonali chorzowian 2:1.
    Liga sobie, puchary sobie. Krajowe, rzecz jasna.

    Wiosną 2009 roku, kiedy za sterem panował Robert Jończyk skończyło się na 0:3 i 1:2. A trener Jończyk zapisał się na czarnych kartach historii stwierdzeniem "Priorytetem jest liga", które piłkarze do serca wzięli sobie dosłownie.


    Trener nie szczędzi zawodnikom cierpkich słów za porażki. Piłkarze skarżyli się, że takie rzeczy powinno się zostawiać w czterech murach szatni.
    - Możliwe, że cała historia skończy się zmianami w składzie - zapowiadał szkoleniowiec.

    No i w pierwszym składzie miast Przemysława Kocota, na którym suchej nitki nie zostawiono po ostatnich błędach pojawił się 20-letni Bartosz Rymaniak. Na ławce inni z zaciągu Młodej Ekstraklasy - Daniel Chyła, Adrian Błąd i Kamil Jackiewicz. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Rezerwa musiała być w stanie gotowości, bo sypnęło kontuzjami.

    Piłkarze wybiegli na boisko, a w tle leciał ostatnio wielce popularny lubiński szlagier - "Dość polityki, Zagłębie, dość polityki", a na trybunach zasiadł popularny ostatnio VIP - dyrektor zarządzający Dariusz Machiński. I skandy rozległy się złowieszcze. Skąd my to znamy?!

    Wiało nudą aż do 20 minuty. Wtedy nadszedł rzut rożny. Piłka poszła w pole karne. A nieustępliwy Piotr Świerczewski posiłkował się łokciem, by powstrzymać Macieja Scherfchena. W polu karnym, a jakżeby inaczej. Japoński rozjemca Kenji Ogiya nie wahał się ani sekundy i wskazał na wapno. Wojciech Grzyb pewnie wykorzystał ten prezent.

    I znowu można było uciąć sobie drzemkę. W 28 minucie trener Andrzej Lesiak zaskoczył. Zdjął Łukasza Hanzela i wprowadził Dariusza Jackiewicza. Młody pomocnik schodząc cisnął koszulkę na ławkę rezerwowych.

    Ofensywny błysk Zagłębia? Na sekundy przed końcem pierwszej odsłony Dinis uderzył z 25 metrów miękko pod poprzeczkę, Krzysztof Pilarz wyciągnął się jak struna i wybił piłkę nad bramkę.
    W drugiej odsłonie słońce zaświeciło. Ruszającego do kontry Dawida Caiado potężnym barkiem zmiótł Maciej Sadlok. Dostał drugą żółtą kartkę. Zagłębie uzyskało optyczną przewagę. 54 minuta. Zagłębie miało przewagę tylko optyczną. Grało na stojąco, ruchu było jak na lekarstwo. A życie pokazało, że warto czasem wrzucić piąty bieg.

    W 73 minucie wychodzącego sam na sam z Pilarzem nieprzepisowo powstrzymał Rafał Grodzicki. Tuż szesnastkę Dinis uderzył z wolnego Bogu w okno.
    Pięć minut później bramka dla lubinian... ze spalonego. Płasko uderzył Stasiak, piłkę trącił będący na spalonym Micanski. Zarzekał się, że nic z tych rzeczy. A że arbiter nie znosi sprzeciwu, to poczęstował go drugą żółtą kartką. I jedynego snajpera na placu nie było.

    - Mam nieodparte wrażenie, że kogo bym nie wstawił do składu, to i tak przegramy - skwitował porażkę trener Andrzej Lesiak.
    Bohater meczu był jeden - japoński sędzia. Kartkował jak najęty. Co nie zmienia faktu, że widać w Zagłębiu duży progres. Z 0:4 i 1:4 na 0:1. Czyż to nie piękne?

    Podczas meczu sędzia trzy razy pokazał czerwoną kartkę.
    W 55 minucie czerwoną kartkę otrzymał Maciej Sadlok, kolejną w 74 minucie - Rafał Grodzicki.
    Ostatnią - w 79 minucie zobaczył Micanski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać