Syn szefa gangu w areszcie

    Syn szefa gangu w areszcie

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Tajemnicza historia z synem szefa gangu oraz obrabowanym i pobitym biznesmenem. W tle dług - przeszło 20 milionów zł.
    Na początku sierpnia wrocławski sąd aresztował boksera Macieja C. Jest podejrzany o napad na biznesmena spod Legnicy i zrabowanie mu jeepa. Do przestępstwa miało dojść dwa miesiące temu.
    Maciej C. to syn byłego mistrza Polski w boksie Leszka C. Kilka lat temu ojciec Macieja został skazany na pięć lat więzienia za kierowanie we Wrocławiu zbrojnym gangiem. W latach 90. zasłynął jako jeden z liderów przestępczego półświatka we Wrocławiu.

    Dziś Leszek C. przestępczą działalnością już się nie zajmuje. Za to coraz częściej słychać o jego synu.
    - Potwierdzam, że Maciej C. został aresztowany - mówi prokurator Jakub Przystupa z wrocławskiej Prokuratury Okręgowej. - Razem z nim sąd aresztował jeszcze jedną osobę. Mogę ujawnić, że zarzut dotyczy rozboju i pobicia. Zrabowany został samochód.

    Prowadząca sprawę prokuratura Psie Pole odmawia bliższych informacji na temat śledztwa.
    Według nieoficjalnych informacji, pobity to biznesmen mieszkający pod Legnicą. Zajmował się handlem nawozami rolniczymi, zbożem i innymi towarami dla rolnictwa.

    Wpadł w poważne tarapaty finansowe i ostry konflikt ze swoim byłym wspólnikiem. Jego długi sięgają 20 milionów złotych. Jedna z firm, których był współwłaścicielem, zbankrutowała. Druga od kilku miesięcy nie prowadzi żadnej działalności. Wcześniej zajmowała się transportem międzynarodowym i obsługą rolnictwa.
    Aresztowany bokser próbował brutalnie wyegzekwować milionowy dług.
    Obydwie mieściły się pod tym samym adresem w małej miejscowości niedaleko Legnicy. Zadzwoniliśmy tam w środę.
    - Szefa nie ma i nie wiem, gdzie jest. Zostały nas tu tylko cztery osoby - mówi jeden z pracowników. Nie chciał się przedstawić. - Od dwóch miesięcy nie mamy pensji. Siedzimy i czekamy na pieniądze. Inni pracownicy zostali zwolnieni już w lutym. Ale nie dostali żadnych odpraw. Szef jest zadłużony u wielu osób i firm.

    Maciej C. mógł być egzekutorem jednego z takich długów. - Jakieś dwa miesiące temu szef jechał z kimś na spotkanie - opowiada pracownik firmy. - Nie wiem z kim. Jak wrócił to, był mocno posiniaczony, leżał nawet w szpitalu. Słyszałem też o zabranym mu samochodzie - twierdzi.

    Maciej i Leszek
    O ojcu Macieja C. Leszku i jego gangu najgłośniej było we Wrocławiu przed 9 laty. Wtedy w mieście co kilka dni wybuchała jakaś bomba albo ktoś do kogoś strzelał. Była to walka o wpływy w miejscowym półświatku. Rywalizowały dwie grupy przestępcze. Liderem jednej z nich był Leszek C.
    Maciej C. zaczął karierę bokserską. Ale ostatnio słychać coraz więcej o jego problemach z wymiarem sprawiedliwości. Kilka tygodni temu sąd skazał Macieja C. na trzy lata więzienia za handel żywym towarem. Próbował sprzedać dwie kobiety do domu publicznego w Wiedniu. Do transakcji nie doszło, bo kobiety, przetrzymywane w agencji towarzyskiej we Wrocławiu, uciekły.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama