Wrocław: Krakowska jeszcze nie otwarta, a już auta...

    Wrocław: Krakowska jeszcze nie otwarta, a już auta uszkodzone

    Janusz Krzeszowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Na szykowanej do oficjalnego otwarcia ul. Krakowskiej dwaj kierowcy z Wrocławia zaledwie w ciągu kilku minut, jeden po drugim, uszkodzili sobie auta.
    Na środku drogi, w sobotę w nocy, na wysokości zakładu Cussons, leżała ciężka podstawa od znaku drogowego. Ustawioną tam przez przez drogowców przesunęły najprawdopodobniej pędzące Krakowską tiry. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że w tamtym miejscu droga była jeszcze zwężona i duże auta ledwo mieściły się w wyznaczonych pasach. Na ulicy trwają przecież jeszcze prace wykończeniowe.

    Siła uderzenia po najechaniu na ciężką podstawę była tak duża, że w osobowym oplu uszkodziła dwie felgi, a w mitsubishi wyrwała pokrywę spod silnika. Kierowcy na miejsce wezwali policję, która sporządziła notatkę. Zapowiedzieli, że będą walczyć o odszkodowanie, bo na drodze nie mogli spodziewać się takiej przeszkody.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ja tam byłem

      kuty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      tylko że rowerem i wam też radze jeździć rowerami a nie paskudzicie powietrze w mieście jeszcze w te upały to nie można znieść tego smrodu spalin

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W takim razie

      wery (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      przestańcie jeździć samochodami a zacznijcie skuterami i rowerami a nie problemy kierowcy mają biedni , i życze wszystkim uszkodzenia aut chyba że przestaniecie jeździć jak kretyni.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      znawcy

      sasiad (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      dokładnie, znam ochroniarza z cussons to moj sasiad, mówił jak to było, jeszcze trzecie auto na to wjechało, ale gosc byl polonezem to odpuścił, cieko bylo to zauwazyc, szary placek zlal sie z...rozwiń całość

      dokładnie, znam ochroniarza z cussons to moj sasiad, mówił jak to było, jeszcze trzecie auto na to wjechało, ale gosc byl polonezem to odpuścił, cieko bylo to zauwazyc, szary placek zlal sie z asfaltem, po drugie za tirem czy autobusem mozna bylo sobie pogdybac...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A byliście tam że się tak mądrzycie????

      kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      Ja dzisiaj też bym się w ten znak wmontowal i wiem gdzie to było, kilkadziesiat metrów za ślimakiem od znaku stop, więc gdzie tam się mozna rozpędzić??? Po drugie to niedopuszczalne, żeby na drodze...rozwiń całość

      Ja dzisiaj też bym się w ten znak wmontowal i wiem gdzie to było, kilkadziesiat metrów za ślimakiem od znaku stop, więc gdzie tam się mozna rozpędzić??? Po drugie to niedopuszczalne, żeby na drodze cokolwiek leżało i nie ma tu o czym dyskutować, w Europie przez duże "E" nie do pomyslenia. Za kilka miesięcy sami będziecie pisac , ze Krakowska jest do luftu. No chyba , ze komentarze na dole sam wykonawca pisze....
      pozdrawiamzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No , niestety

      muchu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      polscy kierowcy są nie pojęci i nie mają wyobraźni że jak jedzie się w takim miejscu wolniej

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ciekawe...

      ktoś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Krakowska póki co jest placem budowy, tam jest ograniczenie do 40 kmph. Ile trzeba było jechać, żeby nie zauważyć przeszkody??? Jak znam życie to zarówno tiry jak i osobówki jechały tam duuuuużo...rozwiń całość

      Krakowska póki co jest placem budowy, tam jest ograniczenie do 40 kmph. Ile trzeba było jechać, żeby nie zauważyć przeszkody??? Jak znam życie to zarówno tiry jak i osobówki jechały tam duuuuużo więcej.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama