Bo królowa jest tylko jedna

    Bo królowa jest tylko jedna

    Katarzyna Kaczorowska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Madonna w niedzielę skończy 51 lat, a dzień wcześniej da jedyny w Polsce koncert na warszawskim Bemowie.
    Madonna Louise Veronica Ciccione, zmieniająca wizerunek jak rękawiczki, przez 26 lat dorobiła się opinii skandalistki, pornografki, bluźnierczyni, marnej aktorki, jeszcze gorszej reżyserki i niekwestionowanego symbolu muzyki pop schyłku XX wieku.

    Kiedy w marcu zeszłego roku dołączała do słynnej Rock and Roll Hall of Fame, to choć razem z nią tego zaszczytu dostąpił Leonard Cohen, wieczór w hotelu Waldorf-Astoria był jej. Justin Timberlake zapowiedział ją anegdotą. Nagrywali wtedy razem płytę "Hard Candy". Timberlake, słynący z nadużywania wszystkiego, czego można nadużyć, przyszedł do studia w kiepskim stanie. Madonna nie pouczała, nie zrobiła awantury i nawet nie wezwała lekarza.
    Wyjęła tylko z torby strzykawkę i ampułkę z witaminą B12 (doskonałą na kaca) i powiedziała "Miłego powrotu". Timberlake do publiczności zgromadzonej w Astorii i przed telewizorami powiedział wprost: - To był jeden z najwspanialszych dni w moim życiu.

    A Madonna, zapowiedziana jako prawdziwa siostra miłosierdzia, z uśmiechem dziękowała za włączenie jej do grona sław rock and rolla:
    - Byli tacy, którzy mówili, że jestem beztalenciem, że jestem tłuściochem i nie umiem śpiewać. Że jestem ciekawostką jednego sezonu. Ci ludzie mobilizowali mnie do tego, żebym była lepsza. I jestem im bardzo wdzięczna za słowa krytyki.

    Niektórzy chłopcy mnie całują, niektórzy mnie przytulają.
    Myślę, że są w porządku.
    Lecz jeśli nie są zbyt zamożni, po prostu odchodzę w siną dal.
    Mogą mnie błagać, mogą prosić
    Ale ja nie dam im zielonego światła, o nie!
    Bo ten chłopiec z okrągłą sumką na koncie
    Jest tym, którego wybiorę. Bo wszyscy
    Żyjemy w materialistycznym świecie
    A ja po prostu jestem wyrachowaną dziewczyną.
    Wiesz przecież, że wszyscy żyjemy w materialistycznym świecie
    A ja jestem wyrachowaną dziewczyną
    "Material girl"


    Miała 19 lat, kiedy przyjechała do Nowego Jorku szukać sławy. Trzecia z szóstki rodzeństwa, osierocona przez matkę, którą straciła w dzieciństwie, doceniana tylko przez Christophera Flynna, nauczyciela baletu w rodzinnym Bay City w Michigan. To on namówił ją, by porzuciła ojca, macochę i Bay City, i ruszyła na podbój świata. Wysportowana dziewczyna miała zostać słynną tancerką. Zamiast nowojorskich scen, podbijała knajpy jako kelnerka. I gorączkowo szukała możliwości wybicia się.

    To wtedy powstały słynne erotyczne zdjęcia młodej Madonny. Wtedy też zagrała rolę w pornograficznym thrillerze. "Pewne poświęcenie" kręcono ponad dwa lata. Bez honorariów. Tylko Madonna dostała 100 dolarów na czynsz, bo nie miała go z czego opłacić. O filmie nikt by już dziś nie pamiętał, gdyby nie sukces płyty "Like a Virgin". "Pewne poświęcenie" trafiło do dystrybucji na wideo w 1985 roku, rok po zdobyciu przez Madonnę pierwszej w jej karierze nagrody MTV.

    Wschodząca gwiazda próbowała wykupić prawa do filmu, by nie dopuścić go do sprzedaży, złośliwcy jednak twierdzą, że dała ciche przyzwolenie na wypuszczenie go na rynek - nic tak nie zapewnia promocji, jak dobry skandal. Najlepiej erotyczny.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Królowa z burdelu?

      Klara (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 8

      Poziom wokalny i wizualny tej pani odpowiada tylko podrzędnym burdelom, a wy wmawiacie jakieś niezwykłe przeżycia - trzeba być ślepym i głuchym.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Królowa z burdelu?

      Klara (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 11

      Poziom wokalny i wizualny tej pani odpowiada tylko podrzędnym burdelom, a wy wmawiacie jakieś niezwykłe przeżycia - trzeba być ślepym i głuchym.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tak się zastanawiam...

      WKS (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 10

      co by było, gdyby ta żydowska gwiazdeczka zamiast obrażać chrześcijan obrażała muzułmanów lub żydów właśnie. Gdyby obraziła tych pierwszych- szybko odeszłaby z tego świata z pomocą jakiegoś...rozwiń całość

      co by było, gdyby ta żydowska gwiazdeczka zamiast obrażać chrześcijan obrażała muzułmanów lub żydów właśnie. Gdyby obraziła tych pierwszych- szybko odeszłaby z tego świata z pomocą jakiegoś bojownika islamskiego.

      Gdyby obraziła żydów, to całe USA natychmiast wysłałyby przeprosiny do Tel-Avivu a Michnik w GW zacząłby swoje tyrady na temat antysemityzmu.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dylemat

      neron13 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 11

      "Królowa jest tylko jedna"? Hm, a co z Tiną Turner? Proponowałbym doprecyzować: królowa show to Madonna, ale co do piosenki - Tina

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama