Czego nie chcemy we Wrocławiu na Szewskiej?

    Czego nie chcemy we Wrocławiu na Szewskiej?

    Łukasz Maślanka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Z ulicy Szewskiej we Wrocławiu powinny zniknąć tramwaje i samochody. Taki wniosek płynie z ankiety prowadzonej w czwartek na deptaku.
    Badanie prowadził zespół naukowców z Politechniki Wrocławskiej, kierowany przez dr hab. Izabelę Mironowicz.

    Dziś na Szewskiej stanęło pięć tablic, na których wrocławianie mogli wpisać swoje pomysły na to, co zrobić z deptakiem. W ankiecie wzięły udział tłumy przechodniów. Na Szewskiej najbardzej przeszkadzają im przejeżdżające pojazdy.
    - Trudno spacerować spokojnie, gdy zza pleców może nagle wyjechać tramwaj albo auto - tłumaczy Marek Stryjek, emeryt z Wrocławia.

    Co powinno stać się z Szewską, gdy już znikną z niej auta i tramwaje? Powinno pojawić się na niej więcej kawiarni i restauracji. A od czasu do czasu mogłyby tam być prezentowane sztuki teatralne. Badania potrwają do jutra. Potem listę pomysłów organizatorzy badań opublikują w specjalnej książce. Jeden egzemplarz obiecują zanieść do ratusza.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      faktycznie, bzdurna ankieta

      JAiONiONA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 4

      Zgadzam sie z przedmowca - bzdury za publiczne pieniadze; ta Mironowicz bawi sie w kariere kosztem naiwnych studenciakow, Saraczynska i GWro jej robia reklame za darmo (ciekawe dlaczego o tym pisza...rozwiń całość

      Zgadzam sie z przedmowca - bzdury za publiczne pieniadze; ta Mironowicz bawi sie w kariere kosztem naiwnych studenciakow, Saraczynska i GWro jej robia reklame za darmo (ciekawe dlaczego o tym pisza tak duzo, wrecz codziennie), a sama Mironowicz niewiele ma do powiedzenia w kwestiach czysto praktycnzych - te jej pseudobadania to tylko akcja ludyczna pod publiczke, kolejna rzecz do jej tzw dorobku naukowego zeby miala sie czym pochwalic przed dziekanem i punkty zbierac.

      Dovbrze jest tez wiedziec ze architekci o metodologii badan publicznych pojecia zielonego nie mają i traktują je jak wywiad dziennikarski - zadając pytanie sugerują odpowiedź. JAK MOŻNA UZNAĆ TAKIE BADANIA ZA RZETELNE I WIARYGODNE SKORO NA WSTĘPIE WYJAŚNIA SIE JAKIE SĄ ICH PRZYCZYNY CZYLI JAKIE JEST ZALOZENIE ORGANIZATOROW: na Szewskiej jest źle więc psytajmy ludzi jakim jest na Szewskiej, a ludzie: "jest źle!". To jest cholernie nierzetelne naukowo i dziwie sie ze politechnika daje na to kasę. Rzetelność każdych badań, droga pani Mironowicz, polega na zakazie narzucania badanym swojego (czyli badacza) stanowiska! A tu nie dość, że narzuca, to jeszcze gada o tym w gazetach. Kompletny absurd i dyskwalifikacja naukowa. Ta pani to raczej skandalistką by chciała być, a nie naukowcem.

      Naucz sie pani troche metodologii, idz na zajecia chocby z socjologii bo marnujesz cudze pieniądze.

      Idiotyzm zeby pytac mieszkancow o zdanie i dawac nam pozory ze te opinie beda decydujace! Pytajcie wtedy, gdy jest szansa na wprowadzenie tego w zycie. Popieprzona etyka jakiegos tam urbanisty czy architekta. Urzednicy (Czuma) do tego sie dokladaja, podpisuja, bo przeciez pod wybory taka partycypacja spoleczna jest im w smak. Ale to wielki kit. A Mironowicz niech wygladem nie straszy, to cien kobiety. Niech sie soba zajmie, a nie karierą.

      A już mam dość tej Szewskiej, znaczy tematu badań jakichś popieprzonych pomysłów studentów i jednej wariatki. Gardens of Art? Bzdura. Sztukę wszędzie wpieprzają i taka ta sztuka, że artyści plastycy załamują ręce. Teraz czas spieprzyć pustą (jeszcze!), cichą i spokojną Szewską. Płakać się chce.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pseudo badania

      Roman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

      Bzdurna, nieodpowiedzialna ankieta. Dziwi relacja z tych pseudo badań w Gazecie w tak sierioznej tonacji. Trafi do bezmyślnych, naiwnych "współobywateli". Jak to jest - ktoś na to wydaje pieniądze....rozwiń całość

      Bzdurna, nieodpowiedzialna ankieta. Dziwi relacja z tych pseudo badań w Gazecie w tak sierioznej tonacji. Trafi do bezmyślnych, naiwnych "współobywateli". Jak to jest - ktoś na to wydaje pieniądze. Ulicę dopiero co wyremontowano. Spowolniony ruch samochodowy mógłby być nawet większy. Jeśli zapłacimy za ankietę np. czy wolelibyśmy deptaczki i ogródki i na sąsiednich trasach przejazdowych, wynik też będzie do przewidzenia. Może by część tego wysiłku włożyć w walkę z bazgraniem i zalepianiem ogłoszonkami i wlepkami świeżo pomalowanych murów czy owych pseudo-stylowych latarni? Tego niechlujstwa nie widzimy? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      radny?????!!!!!

      mieszkaniec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

      Jezeli takich mamy radnych we Wroclawiu, to nic dziwnego ze to miasto tak sie meczy i wciaz nie rozwiazuje problemow. Czlowieku, ty nie masz forsowac swoich prywatnych pseudoopinii o architekturze...rozwiń całość

      Jezeli takich mamy radnych we Wroclawiu, to nic dziwnego ze to miasto tak sie meczy i wciaz nie rozwiazuje problemow. Czlowieku, ty nie masz forsowac swoich prywatnych pseudoopinii o architekturze lecz reprezentowac spoleczenstwo! Wstyd ze tacy ludzie zasiadaja w Radzie Miejskiej, jesli rzeczywiscie jestes radnym. Nas mieszkancow nie obchodza osobiste interpretacje architektoniczne niedoksztalconych radnych!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      architektura wzdłuż Szewskiej

      architekt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      właśnie wczoraj szedłem Szewską i pomyślałem wychodząc z dziedzieńca Ossolineum, że ta socmodernistyczna bryła jest świetna, z galerią na wysokim parterze, gdzie kiedyś mieściła się knajpa o nazwie...rozwiń całość

      właśnie wczoraj szedłem Szewską i pomyślałem wychodząc z dziedzieńca Ossolineum, że ta socmodernistyczna bryła jest świetna, z galerią na wysokim parterze, gdzie kiedyś mieściła się knajpa o nazwie Cuba.... Niektórzy wiedzą, co mam na myśli w tym kontekście:) Gdyby odremontowac ten budynek, byłby świetnym kontrastem dla starych kamienic i gmachu Ossolineum, a w dalszej perspektywie dla gmachu Uniwersytetu - takie kontrasty tylko wzbogacają miasta i nie czynią z nich skansenów; pozostałe socmoderny przy Szewskiej mają równie duży potencjał, szczególnie w sąsiedztwie fatalnego placu z koniem, który de facto miał stać w jakiejś stadninie; socmodernistyczny placyk został tym skwerkiem całkowicie zniszczony - konserwatywny i archaiczny układ ścieżek i trawiastych klombów kompletnie nie pasuje do zabudowy wokół, która po renowacji odzyskałaby wdzięk. Ogólnie mówiąc moim zdaniem Szewska powinna być perełka socmoderny, a nie Gardens of Art - to sztuczna inspiracja, za przeproszeniem od d... strony.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Z Szewską teraz nic się nie zrobi

      radny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 8

      Nie ma na to szans. Tam nie ma po co się wybierać. Chyba tylko po to aby zobaczyć jak się urzędnikom udało wyremontować nawierzchnię i jakiegoś konia na sześciu nogach. Sąsiadująca Kuźnicza jest...rozwiń całość

      Nie ma na to szans. Tam nie ma po co się wybierać. Chyba tylko po to aby zobaczyć jak się urzędnikom udało wyremontować nawierzchnię i jakiegoś konia na sześciu nogach. Sąsiadująca Kuźnicza jest bardziej atrakcyjna. Zamyka ją Kościół Uniwersytecki, cel wycieczek, co widać już od rynku. A Szewską zamyka pusta przestrzeń. Taka droga donikąd. Do tego jeszcze trochę "wielkiej płyty". Mieszkaniówka przy Wita Stwosza, Kotlarskiej i "cudowny" obiekt gastronomiczny na przeciw Ossolineum. Ja sam tam się nie zapuszczam bo to jest widok tak paskudny, że chyba tyko Nowy Targ z socjalistyczną zabudową to przebija. W ogóle ta przestrzeń Szewska-Nowy Targ jest totalnie zdemolowana przestrzennie.
      Aby to zmienić potrzebne są po prostu wyburzenia tego chłamu z wielkiej płyty i reanimacja tego co tu kiedyś było. Że Szewską wyremontowano to dobrze. Przynajmniej nie straszy. Ale jej otoczenie straszy okropnie. Może wzorem Berlina rozpisać konkurs na zagospodarowanie tej przestrzeni dając najsłynniejszym architektom świata własność w jakiejś części ich dzieła (np apartamenty) a zrobią z tej przestrzeni cacuszko. Berlin zyskał na tym fantastyczne rozwiązania przestrzenne. A nas na to nie stać?
      Dlaczego?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wroclawianka

      Beata (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

      Mam więcej lat niż studenci i pamiętam lata powojenne na Szewskiej... Zastanawiam się, dlaczego we Wrocławiu i w całej Polsce proponuje nam się ciągle plagiaty z zagranicy? Boules to gra francuska....rozwiń całość

      Mam więcej lat niż studenci i pamiętam lata powojenne na Szewskiej... Zastanawiam się, dlaczego we Wrocławiu i w całej Polsce proponuje nam się ciągle plagiaty z zagranicy? Boules to gra francuska. Monopoly to gra amerykańska z resztą z czasów Wielkiego Kryzysu.
      Honor ratuje ringo - gra iście polska, ale z genezą obcą, jak większość światowych gier.

      Bieg na orientację... rozumiem że to tylko chwilowa atrakcja, bo w centrum miasta takich imprez na co dzień organizować się nie będzie.

      Dobrze że pojawiło się rysowanie kredą po chodniku, ale czy to jest estetyczne działanie na miarę dużego europejskiego miasta...?

      Myślę, że raczej warto wydobyć z naszych wspomnień typowo polskie lub wrocławskie zabawy, gry, popytać wcześniej mieszkańców, co robią na podwórkach i operować takimi właśnie rodzimymi zajęciami. Oczywiście nowa wartość (obca) jest pożądana, ale dlaczego brakuje naszej lokalnej?

      Dlaczego my, Polacy, zwykle plagiatujemy Zachód, zamiast tworzyć własne wartości?
      Szewskapoly? To coś, jak "Makdonald" w formie "Wieśmaka" - spolszczenie? nowomoda?
      A gdzie rodzime pomysły?

      Ludzie w mieście przede wszystkim chcą spotykać sie, kupować, załatwiać sprawunki i ROZMAWIAĆ. Nie potrzeba wielu wymyślanych na siłę zabaw, lecz tylko miejsca do spotkań, więcej zieleni, ławek - to oczywistości, nawet dzieci to wiedzą i bezdomni.

      Pozdrowienia dla młodych od starszej Wrocławianki.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bezsens=brak rozsądku i osadzenia w realiach

      zbudzony habilitowanymi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 4

      Budynki późnego modernizmu na Szewskiej sa na tyle dobre, że wyremontowane dodałyby tej ulicy wielkiego uroku - tak jak i XIX-wieczne kamienice. A co do warsztatów - nie wiem, po co pyta się...rozwiń całość

      Budynki późnego modernizmu na Szewskiej sa na tyle dobre, że wyremontowane dodałyby tej ulicy wielkiego uroku - tak jak i XIX-wieczne kamienice. A co do warsztatów - nie wiem, po co pyta się przechodniów, skoro wiadomo wszem i wobec, że opinie i oczekiwania mieszkańców nie maja tutaj żadnego znaczenia. Na Szewskiej będą takie funkcje, jakie zapisali urbaniści w miejscowym planie zagospodarowania terenu i amen. Tramwaj jest i będzie, auta również (uprzywilejowane), więc po co to roztrząsać i dawać mieszkańcom pozory wpływu na kształt miasta? Szewska została "upiękniona" idiotycznymi zawijasami na latarniach - poszły na to grube tysiące - czy ktoś się tym interesuje? Nie za bardzo. Ale za to miejska "plastyczka" z Urzędu Miejskiego może się poszczycić zrealizowanym przedsięwzięciem. Porażający brak rozsądku i totalna niegospodarność. A ci tu o wywaleniu tramwaju debatują - co za absurd??? Pieniądze, jakie te warsztaty przejadły, są również ogromne - banery, balony, strona www, to musiało przecież kosztować, no nie? Przejdzie bez echa, zapomnimy o takich studenckich pseudopomysłach. I habilitacja prowadzącej tutaj nie pomaga, jak widać, bo poziom merytoryczny jest MIERNY. No ale w gazecie dobrze brzmi, promocja wypasiona, to i jest o czym marudzić. Bezsens.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Włączcie myślenie

      Patryk z Wrocławia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

      Sprawa jest prosta - nie zrobimy z szewskiej drugiego rynku - za mało dobrych restauracji, bloki z wielkiej płyty a także brak pięknych hełmów na obu kościołach stojących przy szewskiej. Cóż,...rozwiń całość

      Sprawa jest prosta - nie zrobimy z szewskiej drugiego rynku - za mało dobrych restauracji, bloki z wielkiej płyty a także brak pięknych hełmów na obu kościołach stojących przy szewskiej. Cóż, urzednicy wolą beton i dlatego remontują szwabski betonowy syfiasty bunkier na strzegomskiej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      śmiechuwarte

      Patryk z Wrocławia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Jasne nawet jak usuną stamtąd pojazdy to będziemy musieli się obawiać czy nie rozjedzie nas auto bo przecież każdy urzędnik musi mieć zapewniony dojazd do pracy to tak po europejsku

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Żadne odkrycie

      JotKa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

      Wnioski z tych badań są banalne. Od dawna wiadomo, że spacerowanie Szewską jest dla samobójców. Straż miejska pojawia się tam z rzadka (zajęta wlepianiem mandatów za parkowanie), a debile w autach,...rozwiń całość

      Wnioski z tych badań są banalne. Od dawna wiadomo, że spacerowanie Szewską jest dla samobójców. Straż miejska pojawia się tam z rzadka (zajęta wlepianiem mandatów za parkowanie), a debile w autach, którym się nie chce nadkładać drogi, zasuwają Szewska szybciej niż gdzie indziej, żeby przypadkiem nie natknąć się na jakiś zabłąkany patrol. I jeszcze mają tupet trąbić na przechodniów, którzy nie dość szybko usuwają się im z drogi. Może by tam fotoradar ustawić, jeśli strażnicy nie mają czasu pilnować tam zakazu wjazdu?zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama