Głogów: Zanieś stare leki do apteki

    Głogów: Zanieś stare leki do apteki

    Grażyna Szyszka

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Najpóźniej na początku września w większości głogowskich aptek staną wreszcie pojemniki na przeterminowane leki.
    Głogowianie upominali się o nie już od dawna. Zakup pojemników sfinansuje miasto, a utylizacją medykamentów zajmie się specjalistyczna firma z Bielska-Białej.

    Stare lekarstwa to toksyczne odpady zagrażające ludzkiemu zdrowiu i życiu. Leki o silnym działaniu są ujęte nawet w wykazie trucizn. Wyrzucone na śmietnik zagrażają środowisku naturalnemu.
    W myśl przepisów, gospodarka takimi niebezpiecznymi substancjami jest zadaniem gminy.

    Legnica uporała się z problemem już dwa lata temu. Miasto na własny koszt kupiło i ustawiło pojemniki w dwudziestu aptekach. Od początku akcji legniczanie wrzucili tam ponad 800 kilogramów toksycznej zawartości domowych apteczek. Co kwartał wywozi je specjalistyczne Pogotowie Sanitarno-Epidemiologiczne "Nowista" z Bielska-Białej.

    - W głogowskich aptekach też staną pojemniki wyprodukowane przez tę firmę - mówi Malwina Nadobna z urzędu miasta.
    - Koszt jednego to 699 zł brutto. Opróżnianiem pojemników i utylizacją starych leków zajmie się ta sama firma z Bielska-Białej. Koszt jednorazowej obsługi pojemnika to ok. 72 zł.

    W Głogowie jest 27 aptek. Właściciele większości z nich deklarują, że ustawią u siebie pojemniki. Ale trzech odmówiło. W dwóch placówkach powodem był brak miejsca. W trzeciej nie wyrażono zgody w obawie przed... zepsuciem opinii wśród klientów.

    - Właściciel stwierdził, iż nie wstawi pojemnika, bo mogą pojawić się podejrzenia, że farmaceuci będą wyciągać z nich stare leki i sprzedawać klientom - mówi Malwina Nadobna. - Ale to nie będzie możliwe: pojemnik jest tak skonstruowany, że można do niego tylko wrzucać odpady, ale nie wyciągać.

    Aptekarze twierdzą, że to już najwyższy czas, by Głogów zajął się toksycznymi odpadami, jakimi są przeterminowane lekarstwa.
    - Klienci często pytali, co z nimi zrobić - przyznaje Józef Janczuk, współwłaściciel apteki przy placu Tysiąclecia. - Wygospodarowaliśmy kącik na pojemnik i czekamy. Czas pokaże, ilu ludzi będzie tam wrzucać bezużyteczne medykamenty. Na pewno w domach mają ich dużo.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama