Najmniejsza polska wioska

    Najmniejsza polska wioska

    Bernard Łętowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Pszczoły też tu mieszkają
    1/6
    przejdź do galerii

    Pszczoły też tu mieszkają ©Bernard Łętowski

    Jerzy Słonecki, w przeciwieństwie do wielu polityków, jest gwiazdą każdych wyborów. Jeśli pójdzie do urny, gwarantuje w Luboszowie stuprocentową frekwencję, jeśli nie zagłosuje - frekwencja jest zerowa. Pan Jerzy jest jedynym zameldowanym we wsi mieszkańcem i wyborczym "tematem" dla reporterów. Samorządowe - TVN, przy parlamentarnych wdepnie TVP, a i Polsat pewnie coś nagra na eurowybory. Dyżurny obrazek tych odgrzewanych newsów to m.in. drogowskaz na Luboszów, przy którym Słoneckim robi się zdjęcia.

    Kraina miodu
    Podczas ostatniej pracy przy pszczołach pan Jerzy został użądlony dwadzieścia razy, w tym w oko - pani Krystyna zaledwie sześć razy. Dla nich to norma.
    - Trzeba przeczekać ból i po wszystkim, nic strasznego, Jurek to nawet woli być kłuty - opowiada luboszowianka. - Jak zimą pszczoły nie żądlą, to sam mówi, że brakuje mu wigoru, a jak go pożądlą, to czuje się lepiej.

    Być może żądła to tajemnica świetnego samopoczucia, żywotności i wyglądu Słoneckich. On ma 78 lat, ona - 63. Wyglądają, jakby każde miało o dziesięć lat mniej.
    A może świetna konserwacja luboszowian to nie żądła pszczół, tylko efekty pracy owadów i pszczelarzy. Propolis, pyłek, piwo z miodem własnego wyrobu czy inne rękodzieło - brzozowiak: nalewka z soku brzozowego z miodem. No i miody - gryczane, wrzosowe czy z pyłkiem kwiatowym.

    Wszystko nagrodzone jako produkty regionalne Borów Dolnośląskich. Zaproszenia na różne targi i prezentacje przychodzą nieustannie, aż Słoneckim nie chce się na wszystkie jeździć.
    Na stronie internetowej gminy Osiecznica o Luboszowie napisano: "Miejscowość istnieje bardziej na mapach niż w rzeczywistości. W XVI wieku stosowana była nazwa Lipschau. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1421 roku. Na początku XVIII wieku Luboszów został prawie całkowicie zniszczony przez pożar, a właściciel popadł w długi. Wieś jednak odbudowano. Obecnie jest to najmniejsza wieś w Polsce, z jednym gospodarstwem (hodowla pszczół).
    Stali mieszkańcy - dwie osoby. W 1861 roku wieś zamieszkiwało 448 osób".

    Jerzy Słonecki to pszczelarz z dziada pradziada - dziadek miał 200 pni, czyli uli, pod Zbarażem, w miejscu, gdzie powstała pierwsza w Europie szkoła pszczelarstwa. Pan Jerzy w wojsku dowiedział się, że warto przywieźć w okolice Osiecznicy "na pożytek" swoje pszczoły. W jednostce w Lidzbarku Warmińskim chciano z niego zrobić telegrafistę, ale on od razu po zdjęciu munduru przywiózł ule w okolice Osiecznicy. Miał wyjechać po tym, jak pszczoły zrobią swoje z kwiatami wrzosów. Został w ruinach wsi Luboszów.
    1 3 4 5 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama