Nad staw w Jelczu-Laskowicach może wreszcie wrócić ratownik

    Nad staw w Jelczu-Laskowicach może wreszcie wrócić ratownik

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Za 10 dni wrocławski sąd gospodarczy ma zdecydować, kto odpowiada za porządek wokół popularnego także wśród wrocławian stawu w Jelczu-Laskowicach i za zatrudnienie tam ratownika.
    Spór w tej sprawie od ponad roku toczą gmina i dzierżawca terenu.

    Dzisiaj za wejście na plażę i kąpiel w stawie nikt nie pobiera opłat. - Ale nikt też nie sprząta. To widać po kubłach, z których wysypują się śmieci - narzeka Ewa Otręba z Wrocławia. - Przydałby się tu jakiś gospodarz i ratownik. W każdej chwili może przecież dojść do nieszczęścia.

    Ci, którzy korzystają z ochłody w jelczańskim zbiorniku, robią to na własną odpowiedzialność. Formalnie to dzikie kąpielisko, choć ma swojego właściciela - gminę Jelcz-Laskowice.
    Ale urzędnicy ratownika ani sprzątaczy nie zatrudniają, mimo że w upalne dni przebywa tu nawet pół tysiąca ludzi. Nie budują też parkingów. Według nich dlatego, że trwa spór między samorządem a Rafałem Kłosowskim - dzierżawcą stawu i znajdującego się obok ośrodka wypoczynkowego.
    Gmina umowę Kłosowskie-mu wypowiedziała przeszło rok temu, bo jej zdaniem nie wywiązywał się z niej, jak należy. Miał odnowić domki w ośrodku, a nie zrobił tego.
    Ratownik, czysta plaża i parking - w sądzie okaże się, czy tak będzie nad kąpieliskiem.
    Kłosowski nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Nadal chce tam pozostać. Sprawa znalazła finał w sądzie.

    - Chcemy zainwestować w ten teren i znaleźć sponsora, który ogrodziłby go, musimy jednak mieć pewność, że pan Kłosowski nie ma już do niego żadnych praw - tłumaczy Andrzej Gwóźdź, sekretarz gminy. Dodaje, że jeśli dojdzie do porozumienia, to nad wodą pojawią się też ratownicy.
    Janusz Sztaba, radca prawny dzierżawcy, mówi, że na początku sierpnia zaproponuje urzędnikom ugodę. Nie zdradza jednak, na jakich warunkach.

    - To właśnie od tych warunków zależy nasza decyzja. Ale chcemy, by to gmina odpowiadała za staw i jego otoczenie - deklaruje Andrzej Gwóźdź.


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama