W Jeleniej Górze zmarł najcięższy Dolnoślązak

    W Jeleniej Górze zmarł najcięższy Dolnoślązak

    Martyna Jurkiewicz, WIK

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Miał 32 lata. Ważył trzysta kilogramów. Jeleniogórscy lekarze nie zdołali go uratować.
    Stanisław Woźniak, dyrektor szpitala w Jeleniej Górze mówi, że w końcu organizm 32-latka nie był w stanie sprostać wielkiemu obciążeniu wagą. Reanimacja nic nie dała.

    W niedzielę trafił w ciężkim stanie do jeleniogórskiego szpitala. W transporcie pomagali strażacy, którzy musieli go wydobyć z mieszkania przez okno. W szpitalu, ze względów bezpieczeństwa, został położony na ziemi, na materacu. Miał problemy z wieloma narządami wewnętrznymi i samodzielnym oddychaniem. Mężczyzna przez rok nie wychodził z domu. Jadł i nie wstawał z łóżka.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prokurator?

      zbs (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

      Powinny być postawione zarzuty prokuratorskie osobom, które karmiły denata - o nieumyślne spowodowanie śmierci, a wcześniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tylko poważne kary mogą zastopować...rozwiń całość

      Powinny być postawione zarzuty prokuratorskie osobom, które karmiły denata - o nieumyślne spowodowanie śmierci, a wcześniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tylko poważne kary mogą zastopować mordercze instynkty nadopiekuńczych matek przekarmiających swoje dzieci.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama