Gazeta Wrocławska » Magazyn » www.zabilimipsa.pl

www.zabilimipsa.pl

Data dodania: 2009-07-24 13:26:14 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-07-24 13:26:14

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Matuszewska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
www.zabilimipsa.pl

Myśliwy może bezkarnie zabić psa, który biega po lesie. Wystarczy, że stwierdzi, iż pies stanowił zagrożenie dla dzikiej zwierzyny (© Fot. 123rf)

Dziesiątki psów giną w polskich miastach. Jest coraz ostrzejszy konflikt między myśliwymi a właścicielami czworonogów.

Mega, suczka rasy sznaucer olbrzym, była piękną, łagodną i posłuszną towarzyszką Moniki Rakus-Szczerban. Razem ze swoją panią mieszkała w małej miejscowości niedaleko Ziębic. Wydawałoby się, że życie Megi, w porównaniu choćby z losem bezdomnych zwierząt błąkających się po ulicach polskich miast, to nieustająca sielanka. Przecież miała świeższe powietrze niż miejskie, dobry, ciepły dom i mnóstwo terenów do biegania.
∨ Czytaj dalej
Jesienią zeszłego roku Mega została zastrzelona w lesie. Zginęła z broni myśliwego. Jest jednym z psów, które wciąż mogłyby żyć.
Historia Megi została opisana na internetowej stronie www.zabilimipsa.pl, wśród innych dziejów psich nieszczęśników.

Na mapie odstrzałów psów w Polsce zaznaczono prawie trzydzieści miejsc, w których zginęły psy, zabite przez myśliwych. Najwięcej jest ich w środkowej Polsce, w okolicach Poznania, Łodzi, Warszawy, a także na południu, wschodzie i Wybrzeżu. Dobrze, że Dolny Śląsk nie prowadzi w nieoficjalnej konkurencji największej ilości zastrzelonych psów. Na inter-netowej stronie widnieje tylko punkt niedaleko Wałbrzycha. Punkt, w którym życie Megi skończyło się na zawsze.

- Miała pięć lat i wychowałam ją od szczeniaka - opowiada Monika Rakus-Szczerban, leśnik.
- Chodziła ze mną do lasu, bo była bardzo łagodna i spokojna, więc nie musiałam się bać, że będzie zagrożeniem dla leśnej zwierzyny. Nigdy nie biegła za żadnym zwierzęciem, a chodziła ze mną do lasu, bo moim obowiązkiem jest obserwacja, co się w lesie dzieje. Zginęła 22 listopada zeszłego roku. Byłam wtedy w zaawansowanej ciąży, więc na sobotni spacer z Megą poszli moi rodzice. Mamie było zimno, szybko wróciła. Zanim dotarła do domu, ojciec już biegł z krzykiem, że ktoś zastrzelił Megę.

Padły cztery strzały z broni myśliwego. Mega była bez smyczy i oddalona 200 metrów od zabudowań, więc teoretycznie można było do niej strzelić.
- Ojciec nie miał świadków. Byli tam tylko on, pies i myśliwy - opowiada Monika Rakus-Szczerban.
Na mapie odstrzałów psów w Polsce zaznaczono prawie trzydzieści miejsc, w których zginęły psy, zabite przez myśliwych.
- Tato usłyszał strzał, pobiegł w kierunku odgłosu, usłyszał drugi strzał i już biegł do samochodu, żeby szybciej znaleźć psa. Pies już nie żył. Myśliwy powiedział: "Myślałem, że strzelam do dzika".
Właścicielka Megi zgłosiła sprawę na policję, wzięła adwokata, kilka razy odwoływała się do prokuratury prowadzącej sprawę zabójstwa psa. Nic nie zyskała. Myśliwy stwierdził później, że pies gonił sarnę (Mega już nie wyglądała na dzika) i wobec tego musiał strzelać.
- Nie został nawet powołany biegły kynolog, który mógłby stwierdzić, czy taki pies dogoniłby sarnę - tłumaczy Monika Rakus-Szczerban.

Ojciec pani Moniki nie przyjął mandatu za to, że pies biegał bez smyczy. Myśliwy zaproponował właścicielce, że "odkupi" jej szczeniaka. Nie chciała.
Dlaczego myśliwy strzelał do psa? Polskie prawo stanowi, że jeśli pies biega bez uwięzi 200 metrów od zabudowań, bez opieki i wykazuje oznaki zdziczenia, jest zagrożeniem dla zwierząt dziko żyjących (w tym łownych), można go zastrzelić.

- Megę wszyscy znali, także ten pan. Jak przyjechał po choinkę do mnie do lasu, Mega była ze mną, ale wtedy mu nie przeszkadzała. Ona nie wyglądała na zdziczałego psa - tłumaczy pani Monika.
Twórcy strony internetowej i postulatu "stop odstrzałom" chcą zmiany prawa. "Jeżeli idziesz do lasu, na pola oddalone od zabudowań, to możesz spodziewać się, że ktoś użyje przy tobie broni. Chcemy czuć się bezpiecznie i mieć pewność, że możemy ochronić siebie i nasze zwierzęta przed cierpieniem" - piszą na stronie internetowej.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.