Dolny Śląsk: Ciężkie lato z komarami

    Dolny Śląsk: Ciężkie lato z komarami

    Tomasz Woźniak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Komary zaatakowały Legnicę. Uciążliwe owady są wszędzie: w parku, na osiedlach, w centrum miasta.
    - Nasz spacer po parku skończył się wczoraj ucieczką. Nagle opadła nas chmara komarów - opowiada Janusz Lemańczyk.

    Legnicki sanepid skierował do władz miasta apel o regularne czyszczenie rowów melioracyjnych i usuwanie spod budynków chwastów czy liści, gdzie lęgną się owady.

    - Oprócz zwykłych komarów, atakują nas też chmary kaczmanów, czyli miniaturowych komarów, które zostawiają ropne rany - potwierdza Małgorzata Stawicka-Lichota z legnickiego sanepidu.

    Prezydent Legnicy wciąż rozważa, czy wydać 30 tys. zł na rozpylenie nad miastem środka chemicznego przeciwko komarom. Z większych miast Dolnego Śląska na zwalczanie komarów zdecydowały się jedynie Wrocław, Lubin i Głogów. We Wrocławiu wydadzą na ten cel 200 tys. zł, w Lubinie - 30 tys. zł, w Głogowie - kilka tysięcy.

    - Spryskiwanie to kosztowny i nie do końca skuteczny sposób zwalczania komarów. Takiego środka po prostu nie ma. A przy okazji giną inne, często pożyteczne owady - komentuje Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu i zarazem znany entomolog.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama