Kanciasty sposób na wypełnienie luki, czyli o pewnej...

    Kanciasty sposób na wypełnienie luki, czyli o pewnej wystawie w mieszkaniu

    Katarzyna Kaczorowska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    - Obiecałem sobie, że nie użyję słowa "arogancja", ale chyba nie jestem w stanie się powstrzymać.
    Ta wystawa powstała w kontrze do arogancji, jaką zaprezentowano na wystawie w Hali Ludowej "Na okrągło. 1989-2009", na której nie ma ani jednej pracy wrocławskiego artysty - powiedział Cezary Kaszewski, otwierając w sobotni wieczór wystawę "Kanciasto".

    W prywatnym mieszkaniu jego i jego żony Ewy Kaszewskiej, kuratorki galerii 2. piętro, mieszczącej się w kamieniczce Małgosia na wrocławskim Rynku, spotkało się niewielkie, ale zacne grono, m.in. prof. Ludwik Turko z żoną, Violetta i Piotr Krajewscy z centrum Sztuki WRO. Spotkało się po to, by obejrzeć znane prace takich twórców, jak Jerzy Kosałka ("Plan bitwy pod Kłobuckiem"), Paweł Jarodzki ("Kto nie kupuje, ten nie je"), Antek Wajda (seria obrazów powstałych po saksach w Wielkiej Brytanii "Robotnicy") czy Elżbieta Janczak-Wałaszek (ceramiczny komentarz do wejścia Polski do Unii Europejskiej zatytułowany "Matka i syn").

    W jednym z amfiladowych pokoi mieszkania, przeznaczonym na minigalerię, znalazły się też prace Krzysztofa Wałaszka - z powodu jego "Orzeł może zabić" swego czasu została zerwana wystawa we wrocławskim Arsenale, a prezentowane tam prace krytycy nazwali sztuką przez duże "G". U Kaszewskich na ścianie znalazł się orzeł prosto z godła Polski, pozbawiony powietrza, ale za to z podłączoną pompką i hasłem - "Nie pompować".

    Jak w zaproszeniu na wernisaż napisała Ewa Kaszewska, dobór prac na wystawę to święte prawo kuratora. Ale uczestnicy spotkania nie kryli rozgoryczenia, że wystawa w Hali, prezentująca sztukę integralnie związaną z przemianami ostatniego 20-lecia, które realnie zmieniły zarówno mentalny, jak i geopolityczny kształt Europy i Polski, ignoruje wrocławskich artystów cenionych nie tylko w kraju. Nikt nie jest prorokiem u siebie? Niestety, ale wychodzi na to, że przynajmniej w oficjalnym obiegu nie jest.

    "Kanciasto" to pierwsza "domowa" wystawa pod kuratelą Ewy Kaszewskiej. Pierwsza, ale nie ostatnia - do czasu zakończenia remontu w Małgosi kolejne będą się odbywały właśnie w prywatnym mieszkaniu.
    Ci, którzy chcieliby zobaczyć wystawę, mogą kontaktować się mejlowo z Ewą Kaszewską: ewa.kaszewska@chello.pl

    ZOBACZ ZDJĘCIA Z SOBOTNIEGO WERNISAŻU

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wspaniały pomysł!

      c (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Kontr - wystawa. Extra pomysł!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      barzo ciekawa wystawa

      bardzo ciekawa wystawa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      świetna!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      elyty

      wezcie juz tego pana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      "... spotkało się niewielkie, ale zacne grono, m.in. prof. Ludwik Turko z żoną ..." - buhahhhhahhhahaaaaaaa! jeden z wiekszych nierobow na uniwesytecie, ktory wciaz wyznacza
      standardy uczelniane....rozwiń całość

      "... spotkało się niewielkie, ale zacne grono, m.in. prof. Ludwik Turko z żoną ..." - buhahhhhahhhahaaaaaaa! jeden z wiekszych nierobow na uniwesytecie, ktory wciaz wyznacza
      standardy uczelniane. kolezka z profesura ... a dorobek naukowy lichy i marniutki. teraz jak widac bawi sie w krytyka sztuki; typowy produkt PRL-uzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama