Jak dojechać do waszego zoo

    Jak dojechać do waszego zoo

    Hanna Wieczorek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Paweł Bojko przekonał mnie, że audioprzewodniki powinny być standardowym wyposażeniem każdego zabytkowego obiektu i dolnośląskiego muzeum.
    Bo bez tego trudno mówić o nowoczesnej turystyce.
    Co tu jednak mówić o audioprzewodnikach, jeśli turysta wjeżdżający do Wrocławia ma znacznie poważniejsze problemy. Przede wszystkim nie wie, jak dojechać do wytyczonego celu.

    Co roku latem obserwuję powtarzającą się z nużącą regularnością scenkę. Przy jednym z przystanków autobusowych przy alei Kochanowskiego zatrzymuje się samochód z obcą rejestracją. I kierowca lub pasażer zadaje standardowe pytanie: Jak dojechać do waszego zoo? Może już je minęliśmy?
    Odpytywany tubylec przymyka oczy, zastanawia się i zaczyna odpowiadać, gestykulując zawzięcie. Kierowca kiwa głową, usiłuje zapamiętać wskazówki, na koniec uśmiecha się miło i mówi: Dobrze, zapytam jeszcze po drodze...

    Drogowskazy, rozstawione w rozsądnych odstępach, prowadziły mnie zawsze do celu jak po sznurku.
    I w tym momencie lekko trafia mnie szlag. Bo choć z orientacją u mnie krucho - potrafię się zgubić, spacerując nawet po sopockim molo - nigdy nie miałam problemów z przejechaniem przez np. Poznań. Drogowskazy, rozstawione w rozsądnych odstępach, prowadziły mnie zawsze do celu jak po sznurku.
    Dlaczego we Wrocławiu nie można przygotować podobnego oznakowania?

    Takiego, które wskazywałoby drogę zmotoryzowanym i pieszym turystom do najbardziej znanych i odwiedzanych atrakcji turystycznych? Jeśli wrocławscy spece od znaków drogowych nie potrafią tego zrobić, może warto wysłać ich na naukę. Niezbyt daleko - do stolicy Wielkopolski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Problemy z dotarciem do ZOO?!

      SGTokar (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 31

      Dzisiaj podczas przejażdżki rowerowej specjalnie zwróciłem uwagę na oznakowanie Zoo. Co ciekawe startując od Psiego Pola już zaskoczyło mnie że taki znak jest przy skręcie z Krzywoustego w...rozwiń całość

      Dzisiaj podczas przejażdżki rowerowej specjalnie zwróciłem uwagę na oznakowanie Zoo. Co ciekawe startując od Psiego Pola już zaskoczyło mnie że taki znak jest przy skręcie z Krzywoustego w Brucknera!! Oczekiwałem że bardziej w czuje się w klimat turysty i najpierw spróbuję „znaleźć” po znakach centrum. Jednak od razu mam ZOO. No to jedziemy cały czas prosto, prosto, prosto…. przed mostem Szczytnickim informacja że do ZOO za mostem dalej ma być prosto (w oś Grunwaldzką). Jedziemy dalej przed rondem Regana (po dwóch stronach ulicy ZOO w lewo!), jedziemy dalej przed mostem Zwierzynkciem że Zoo prosto, za mostem informacje już o parkingach.
      Co ciekawe okolice Ronda Regana są pełne napisu ZOO, napisy ZOO na tablicach kierunkowych do peronów, na peronach i dodatkowo dla pieszych drogowskazy z odległością w metrach do ogrody zoologicznego. Co więcej… dwie mapy z lokalizacją zoo po polsku i po angielsku.

      No ale myślę - nie wiem może od centrum nie ma znaków. To sprawdzam jak to wygląda jadąc od Rynku. Za Galerią Dominikańską przy skręcie raz, znak ZOO (jedziemy w lewo). Za krzyżówką od razu znak że mamy jechać prosto. Mijamy most Grunwaldzki i znak nad głową wielki napis ZOO w prawo na rondzie Regana….
      Kurcze no myślę co jest… jadę sprawdzić od strony Skłodowskiej-Curii, wcześniej zwaną Szczytnicką (dla ewentualnych turystów jadących od Katedry)… jest znak ZOO (prosto)!
      No i chyba też jakimś udogodnieniem jest nazwanie przystanków Zoo i Hala Stulecia.

      Oki, system ma wady i wpadki. Aczkolwiek albo jakiś wielki zbieg okoliczności, albo akurat w przypadku ZOO ten zarzut w ogóle się nie sprawdza.

      Fakt, sprawdzałem też od strony Traugutta i Puławskiego… były tylko kierunki na Hale Stulecia i tu powstaje zapytanie… czy pomimo relatywnej bliskości obu atrakcji należy tylko jedną z nich wymieniać (we wcześniejszych przykładach były wymieniane obie). Aczkolwiek od tego akurat kierunku chyba lepiej stanąć autem koło kładki koło Zoo po drugiej strony Odry. Zresztą miasto coś mówiło o planach jakiegoś parkingu tam.

      Więc do autorki artykułu.
      Jak rozumiem Pani jeździ po Wrocławiu. Nie sądzi jednak pani że to oznakowanie jest jednak wystarczające i po prostu osoby na które pani trafia to zagubione duszyczki turystyczne które w mieście po prostu widząc cztery pasy i skręt w prawo na rondzie się zgubią? I nie ma co się denerwować i przymykać oczy jakbyśmy albo się litowali albo ukrywali to jak nas szlag trafia, a zaproponować panu z uśmiechem by zawrócił na tej ulicy Kochanowskiego i słuchał się po prostu znaków. Czyli zawróć pan, jedź cały czas prosto, do takiego wielkiego ronda, skręć pan tam w lewo za znakami, cały czas prosto i po kilometrze pan jest.
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama