KGHM: Górnik ocalał nawet nie draśnięty

    KGHM: Górnik ocalał nawet nie draśnięty

    Agata Grzelińska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W Rudnej, pod ziemią, skały runęły na górnika. Skuteczna akcja ratunkowa trwała dwie godziny.
    O podarowanym na nowo życiu może mówić 41-letni mieszkaniec Głogowa, pracownik kopalni Rudna, który spędził dwie godziny pod rumowiskiem.
    - Rzadko się zdarza, żeby z takiego wypadku ktoś wyszedł żywy. A żeby już zupełnie bez szwanku? Niewielu ma aż tyle szczęścia - komentuje Wiesław Michalski, społeczny zakładowy inspektor pracy w Zakładach Górniczych Rudna.

    W sobotę około godz. 12.25 na głębokości 1150 metrów, zdarzył się wypadek.
    W sobotę około godz. 12.25, na oddziale G-23, na głębokości 1150 metrów, zdarzył się wypadek.
    - Podczas prac związanych z likwidacją oddziału na ładowarkę osunęły się skały stropowe - informuje Przemysław Ziółek z biura prasowego KGHM. - W kabinie maszyny został uwięziony górnik.
    Ratownicy z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego przez cały czas mieli z nim kontakt radiowy. Górnik informował ich o swoim stanie.

    Akcja ratownicza trwała dwie godziny. Górnik z Głogowa, ojciec dwojga dzieci, nie odniósł żadnych obrażeń.
    - Podczas transportu na powierzchnię ziemi skontaktował się z rodziną i uspokoił bliskich, że nic mu się nie stało - dodaje Ziółek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama