Gigantyczne opóźnienia pociągów na trasie Wrocław-Opole

    Gigantyczne opóźnienia pociągów na trasie Wrocław-Opole

    Łukasz Maślanka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ulewny deszcz zalał w nocy z wtorku na środę część torowiska w Lipkach, na granicy województw dolnośląskiego i opolskiego.
    Ziemia ze skarpy zaczęła się osuwać i kolejarze musieli zamknąć torowisko, bo mogło dojść do katastrofy.
    Skutki tej decyzji od razu odczuli pasażerowie. Pociągi kursujące do i z Opola opóźnione były nawet ponad dwie godziny.

    Pociągi dalekobieżne do Krakowa czy Przemyśla kursują od objazdem przez Jelcz-Laskowice. Lokalne kursują tylko z Wrocławia do Oławy i z Brzegu do Opola. Między Oławą a Brzegiem pasażerów przewożą wynajęte przez kolejarzy autobusy. Taka sytuacja ma trwać przynajmniej do soboty.

    Skład jadący z Katowic przez Wrocław do Koszalina miał przyjechać na Dworzec Główny o 8.36. Pojawił się na peronie dopiero po godz. 11. Podróżni byli zdezorientowani i zdenerwowani.
    - Zdecydowałyśmy się z córką na spontaniczny wypad nad morze, a tu taki pech. Musimy czekać na dworcu, nie wiadomo, kiedy przyjedzie nasz pociąg, a opóźnienie stale rośnie. Nikt nas nie informuje o sytuacji - złościła się wrocławianka Joanna Dyś.

    Agnieszka Janas, która chciała dojechać do Darłowa, od samego rana załamywała ręce: - Nie dość, że czeka mnie długa podróż, to jeszcze nie wiadomo, kiedy pociąg dotrze na miejsce. Trudno o gorszy początek wakacji.

    PKP nie ma jednak dobrych wiadomości.
    - Specjaliści badają uszkodzony nasyp. Chcielibyśmy, żeby pociągi wróciły na tę trasę już w weekend, ale równie dobrze naprawa może potrwać kilka dni - zapowiada Piotr Krywus, zastępca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych PKP w Opolu. Ostateczny termin zależy od pogody i wyników badań terenu.
    Czy pasażerowie będą mogli domagać się odszkodowań za utrudnienia w podróży? - Będziemy przyjmowali reklamacje, ale opóźnienia nie powstały z naszej winy, więc rekompensaty się podróżnym nie należą - zastrzega Andrzej Piech z PKP Przewozy Regionalne.



    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niebezpieczne drogi

      Mieszkaniec Wrocławia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 18

      Osiedle WIDAWA jest bardzo niebezpieczne dla pieszych i rowerzystów.
      Na ul. Sułowskiej i Kominiarskiej brak jest zwykłych chodników dla pieszych ,droga na ul. Kominiarskiej jest bardzo wąska a...rozwiń całość

      Osiedle WIDAWA jest bardzo niebezpieczne dla pieszych i rowerzystów.
      Na ul. Sułowskiej i Kominiarskiej brak jest zwykłych chodników dla pieszych ,droga na ul. Kominiarskiej jest bardzo wąska a gdzie marzenia o ścieżkach rowerowych.Są wakacje coraz większy ruch na ul. Księgarskiej i Sułowskiej chyba musimy czeka na wypadek aby coś sie zmieniło. Oswietlenie na ul.Księgarskiej wymaga wymiany jest całkiem ciemno,tak słabe i stare lampy.Może dotacje z Unii trochę przeznaczyc na to osiedle WIDAWA niechteż będzie wizytówką miasta .

      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama